Ćwiąkała wraca do Canal+ po zaledwie roku. Podał nam powody

Ta informacja była niespodziewana nie tylko dla osób śledzących dziennikarstwo sportowe. Tomasz Ćwiąkała rok temu odszedł z telewizji, a teraz wraca. W rozmowie z Wirtualnemedia.pl zdradził powody decyzji oraz wrócił do okoliczności odejścia. Są inne niż teorie, które krążyły w mediach społecznościowych.

Rafał Badowski
Rafał Badowski
Udostępnij artykuł:
Ćwiąkała wraca do Canal+ po zaledwie roku. Podał nam powody
Tomasz Ćwiąkała z szefem redakcji Canal+ Sport Michałem Kołodziejczykiem

O powrocie Tomasza Ćwiąkały do Canal+ od początku nowego sezonu piłkarskiego poinformował we wtorek dyrektor Canal+ Sport Michał Kołodziejczyk. Ćwiąkała zakończył jako komentator współpracę ze stacją z końcem ubiegłego sezonu. Skupił się na własnym kanale na YouTube.

Rafał Badowski: Decyzja o powrocie do komentowania meczów zaskoczyła wiele osób. Dlaczego Pan ją podjął?

Tomasz Ćwiąkała: Zmieniły się pewne okoliczności w moim życiu prywatnym, o których nie chcę mówić, a które pozwoliły mi wrócić.

Ta praca daje olbrzymią satysfakcję. Z wielką przyjemnością przychodziłem do studia czy redakcji. I to jest prawdziwy powód mojego powrotu, bo wokół mojego odejścia powstało wiele absurdalnych teorii.

Na przykład?

Że nie wypalił mi kanał na YouTube, a wypalił dwa razy lepiej niż zakładałem. Praca w nim również daje mi satysfakcję, bo jestem panem własnego kalendarza, ale też korzyści materialne.

Brakowało adrenaliny płynącej z komentowania meczów?

Na początku w ogóle, a potem brakowało po prostu komentowania meczów. Gdy rozwiązane zostały problemy prywatne w moim życiu, pojawiło się więcej przestrzeni w kalendarzu.

Napisał Pan jednak, odchodząc z Canal+ rok temu: "Ten sezon mnie przeczołgał brutalnie. Czuję się całkowicie wypalony w tym momencie, jeśli chodzi o pracę". Co więc miał Pan wówczas na myśli?

To był wynik bardzo przykrej informacji rodzinnej, o której wspomniałem i trochę mnie to wówczas przytłoczyło. Dziś jednak te problemy zostały rozwiązane i dlatego wracam do komentowania meczów.

Czy kwestie finansowe miały dla Pana znaczenie przy powrocie?


Nie, mój kanał youtube'owy radzi sobie wystarczająco dobrze.


Czym będzie się Pan zajmował po powrocie do Canal+ Sport?


Będę komentował mecze La Liga i Ligi Mistrzów. Nie wykluczam, że okazjonalnie również spotkania innych lig zagranicznych.

A polskiej ekstraklasy?

Nie ma takich planów.

Ile meczów w miesiącu będzie Pan komentował?

Zobaczymy.

Czy powrót do pracy w Canal+ zmieni poziom Pana zaangażowania w kanał youtube'owy?

Nie sądzę. Nie narzekam na brak obowiązków. Ostatni rok wykorzystałem na 200 procent, opublikowałem kilkadziesiąt wywiadów i nie sądzę, by po powrocie kanał ucierpiał.


****

W Canal+ Sport Tomasz Ćwiąkała pracował od 2018 roku. Komentował głównie mecze hiszpańskiej La Liga. Wcześniej był związany m.in. z Eleven Sports i Weszło.

Kanał youtube’owy Tomasza Ćwiąkały ma obecnie 293 tys. subskrybentów, a zamieszczone na nim 2,3 tys. filmów zanotowało łącznie 154 mln odtworzeń. Znalazł się w rankingu najpopularniejszych polskich kanałów YT o sporcie, który zamieściliśmy przed rokiem.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Tak prawo zabija media w Polsce. "Efekt mrożący". Eksperci: ustawa jest dziurawa

Tak prawo zabija media w Polsce. "Efekt mrożący". Eksperci: ustawa jest dziurawa

Eurowizja 2026: Ola Budka ponownie przedstawi noty jury z Polski

Eurowizja 2026: Ola Budka ponownie przedstawi noty jury z Polski

To już pewne. Netflix w przyszłym roku wprowadzi w Polsce reklamy

To już pewne. Netflix w przyszłym roku wprowadzi w Polsce reklamy

Polsat króluje w telewizji naziemnej. Duże spadki TVP1 i Republiki

Polsat króluje w telewizji naziemnej. Duże spadki TVP1 i Republiki

Kantar BrandZ: Google najcenniejszą marką świata. Brandy z Chin wystrzeliły

Kantar BrandZ: Google najcenniejszą marką świata. Brandy z Chin wystrzeliły

11 kanałów telewizyjnych z koncesjami. Nadawca poskarżył się na regulatora

11 kanałów telewizyjnych z koncesjami. Nadawca poskarżył się na regulatora