SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Edward Miszczak: Trzeba mieć pomysł i na stare i na nowe

- Mamy w ramówce nowatorski serial, odświeżyliśmy „Milionerów” i daliśmy zupełnie nowy format Ewie Drzyzdze. Byliśmy najlepsi wiosną i jesienią to i teraz będziemy najlepsi, bo mamy pomysł i na stare i na nowe - mówi Edward Miszczak, dyrektor programowy TVN w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl.

Edward Miszczak, fot. akpa Article

TVN zaprezentował wiosenną ramówkę. Już w połowie lutego stacja zaproponuje widzom cztery nowości: serial „Belle Epoque”, odświeżony teleturniej „Milionerzy” oraz programy Ewy Drzyzgi i Joanny Krupy. Z nowymi sezonami powracają m.in. „Agent - Gwiazdy”, „Druga szansa”, „Efekt domina” i „Żony Hollywood”


Jacek Kowalski: Dlaczego obcięliście nowych „Milionerów”  do 25 minut?  W dodatku zamiast jednego odcinka tygodniowo dajecie widzowi w nowej ramówce aż cztery. Czy to wypali?
Edward Miszczak:
Wypali. To wynika z tego, że mamy nowe czasy i nowego odbiorcę, przyzwyczajonego do krótszej formy. To jest optymalny i uniwersalny format. Wracamy z nim dopiero teraz i to z czterema odcinkami, tygodniowo, bo nareszcie teraz mamy na to pieniądze. Chociaż myśleliśmy o powrocie już wcześniej.

Czy to się będzie oglądało w tej nowej formule?
Byłem już na nagraniu kilku odcinków i powiem szczerze, że ciarki chodziły mi po plecach gdy widziałem, co się tam działo. Tak, to naprawdę będzie dobry program. I będzie się oglądał.

„Belle Epoque” jeszcze nie zadebiutowało na antenie, a Pan już zapowiada następny sezon. Nie za odważnie?
Nie, dlaczego? To zupełnie nowatorski serial, nie było takiego w polskiej telewizji. Ponieważ szukaliśmy jakiegoś nowego formatu dla serialu, a na świecie tryumfy święcą zagraniczne seriale kryminalne albo historyczne, to postanowiliśmy to połączyć. Trochę się bałem, co z tego wyjdzie, ale wyszło naprawdę dobrze. Widzieliśmy już trzy odcinki i naprawdę robi ogromne wrażenie. To będzie coś zupełnie nieznanego u nas, w dodatku zrobione ze smakiem i odwzorowaniem historycznego szczegółu. Biorąc to wszystko pod uwagę, powiedziałem w czasie konferencji, że będzie kolejny sezon. Czy pan wie, że to najdroższy serial w historii TVN? Ale nie powiem, ile kosztował.

Porozmawiajmy o Ewie Drzyzdze w nowej roli. Obsadziliście ją w medycznym talk-show. Tymczasem gołym okiem było widać, że pod koniec „Rozmów w toku” męczyła się na planie. Czy w przypadku programu „36,6°C” nie będzie podobnie?
Formuła klasycznego talk-show wyczerpała się, to prawda. Ale ona wyczerpała się na całym świecie, nie tylko w Polsce i nie tylko w naszej stacji. Ewa Drzyzga zadebiutuje w czymś zupełnie nowym. To będzie talk-show z elementami reportażu, felietonu. Ewa wejdzie z kamerą wszędzie tam, gdzie nie wchodzą programy reporterskie, typu „Uwaga”. Pokaże wszystko, co będzie ważne dla pacjenta, wszystkie nowości, nowinki itp. To naprawdę bardzo dobry format.

Czy dajecie sobie nawzajem czas, żeby poobserwować, co się będzie z nim działo?
Tak, oczywiście. Jak zwykle przy wprowadzaniu nowego programu.

O tyle może być trudno z tym programem, że nadawać go chcecie w trudnym paśmie: sobota, godzina 18. Czy dacie radę przyciągnąć widza przed ekran? I czym?
Tak, to trudne pasmo, ale jestem spokojny o oglądalność „36,6°C”. Ewa jest bardzo dobra, utrzyma widza choćby samą osobowością. A trzeba pamiętać, że tam naprawdę będzie dużo się działo. Poza tym u widza jest ogromne zainteresowanie tematyką medyczną. Proszę popatrzeć choćby na seriale czy powtarzające się często tematy reportaży.

Jednym słowem: będzie dobrze z oglądalnością TVN?
Proszę pana, byliśmy najlepsi wiosną i jesienią - to dlaczego teraz miałoby być inaczej? Mamy w ramówce nowatorski serial, mamy równie nowatorski i odważny talk-show z najlepszą prowadząca w Polsce, dajemy odświeżonych i przystosowanych do nowych czasów „Milionerów:…  Mamy pomysły i na stare i na nowe. I chyba o to chodzi w nowoczesnej telewizji. Naprawdę - spokojnie patrzę w przyszłość.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Edward Miszczak: Trzeba mieć pomysł i na stare i na nowe

18 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
G I Jo
36,6 nie da rady, Milionerzy podzieleni jak Ugotowani jakiś czas temu tak samo (nie wypaliło to przecież) popsuje odbiór i oglądalność, serial zobaczymy i ocenimy. Szkoda, że nie ma show jak X Factor. Ach, jeszcze Agent, ale on sobie poradzi, tak jak i Masterchef Junior.
130 2
odpowiedź
User
NTV
- Trzeba mieć fantazję, dziadku!
- Trzeba mieć fantazję i pieniądze, synku ;)
92 2
odpowiedź
User
Aha
O ile sie nie myle to zgodnie z waszymi artykulami rok 2016 nalezal do Polastu a nie tvnu...
18 2
odpowiedź
User
Pawel
Że oglądalność mają krótkie filmiki w internecie to nie znaczy, że w telewizji jest tak samo. One zwykle mają szybkie tempo, ale jak jest w przypadku teleturnieju? Znając sposób prowadzenia Huberta i ten format to w 25 minut będzie mogło może paść jedynie kilka pytań, a to na dłuższą metę może być po prostu dla widza męczące jak zawodnik będzie 5 minut zastanawiał się nad jednym pytaniem. I jeszcze dodajmy do tego przerwę reklamową.
72 1
odpowiedź
User
Elzb
Po pierwsze wygrał w 2016 Polsat a nie TVN a po drugie TVP niezwykle pomogła bo spadła z pierwszego miejsca na trzecie . Ale autopromocja jak zwykle w TVN
23 5
odpowiedź
User
Krótsza forma Milionerów
Widzowie są przyzwyczajani do krótszej formy?, naprawdę? to ciekawe czemu kilka lat temu ugotowani w swojej 30 minutowej wersji oglądalność była taka cienka?, przecież widz jest przyzwyczajony do krótkiej treści zatem co poszło nie tak?. Może to że, ugotowani jak i milionerzy nie są formatami do przerabiania ich na krótsze wersje. No to może pójdźmy o krok dalej z filozofią Pana Miszczaka, proponuje 30 minutowe wersje takich programów np. Agent – Gwiazdy, żony hollywood, Mam talent, MasterChef , Mali Giganci, Druga szansa, Belle Epoque a z faktów zrobić wydanie 5 minutowe ,a co jak szaleć to szaleć ludzie będą zachwyceni.
54 1
odpowiedź
User
Nick
Miszczaka interesują tylko słupki. Jego ambicje kończą się na byciu lepszym od Polsatu i TVP o kilka procent. Podziwiam, że utrzymał się w TVN tak długo. Niestety stacja od dłuższego czasu skupia się na ogłupianiu widza. Nie widać tu ryzyka, chęci postawienia na jakościowo lepszą rozrywkę....Szkoda.

Szkoda, że nie zapytaliście Miszczaka, czemu najpopularniejszy portal plotkarski zdążył już podać nazwiska 2 uczestników, którzy zagrają w ścisłym finale Agenta. Profesjonalizm rodem z TVN.
42 3
odpowiedź
User
Florentyna
Dlaczego nie ma w "Zonach Hollywood" Pani Heleny Kolodziey?!!! Jest najlepsza!!! Duzy blad Panie Miszczak, ze nie zawalczyl Pan o te bohaterke :(
4 49
odpowiedź
User
Żona nicka
To jedna z najsłabszych ramówek Podstawowy błąd Miszczaka to założenie ze widz jest głupi. Ludzie przenoszą się do internetu by szukać ciekawych mądrych treści Pani Edward mądrych wskazówek Jak dbać o zdrowie a nie Drzyzgi zaglądającej pod fartuch lekarza.
Inspirującej kuchni a nie jakiś kulinarnych shołow.
17 2
odpowiedź
User
michalel
a co z Big Brother?
4 0
odpowiedź
Zobacz więcej w kategorii: Reklamy / Marketing