SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

„Gazeta Wyborcza” przeprasza polityka PiS-u Dawida Jackiewicza za nierzetelne teksty o incydencie z pijanym mężczyzną

We wrocławskim wydaniu „Gazety Wyborczej” (Agora) ukazały się przeprosiny skierowane do polityka PiS-u Dawida Jackiewicza za naruszenie jego dóbr osobistych w tekstach o incydencie, w którym Jackiewicz uderzył pijanego, agresywnego mężczyznę. To realizacja wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie.

Dawid Jackiewicz Article

Wyrok dotyczy dwóch artykułów Jerzego Sawki zamieszczonych we wrześniu 2010 roku we wrocławskim dodatku „Gazety Wyborczej” i jego serwisie internetowym. Opisywano w nich incydent z 2006 roku, w którym Dawid Jackewicz (wówczas poseł PiS, potem europoseł, a od listopada 2015 roku do września 2016 roku minister skarbu państwa) uderzył pijanego mężczyznę zachowującego się agresywnie wobec żony i dziecka polityka. Mężczyzna upadając, doznał urazu głowy i zmarł w szpitalu. Badająca to zajście prokuratura w 2007 roku umorzyła śledztwo, orzekając, że Jackiewicz działał w obronie koniecznej.

Tymczasem Jerzy Sawka w swoich tekstach stwierdził, że sprawy nie wyjaśniono do końca, bo chociaż śledztwo zostało umorzone, to powinien sią nią zająć sąd. - Przebieg zdarzeń owego feralnego dnia znamy jedynie z zeznań Jackiewicza i jego żony, bo nieliczni świadkowie nic nie widzieli - napisał dziennikarz.

Dawid Jackiewicz skierował przeciw dziennikarzowi i wydawcy „Gazety Wyborczej” pozew za naruszenie dóbr osobistych. W 2013 roku Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo dotyczące publikacji przeprosin, natomiast przyznał politykowi 15 tys. zł zadośćuczynienia. Jackiewicz odwołał się do Sądu Apelacyjnego, który w 2015 roku w całości oddalił powództwo. Polityk złożył skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego, który ocenił, że Sąd Apelacyjny powinien jeszcze raz przeanalizować roszczenia co do przeprosin.

Pełnomocnik Agory tłumaczył, że w tekstach nie naruszono dóbr osobistych Dawida Jackiewicza, ponieważ artykuły były rzeczowe i stanowiły krytykę służącą interesowi publicznemu, z jaką musi się liczyć aktywny polityk. Natomiast nieścisłości w tekstach określił jako nieistotne.

Za to prawniczka Jackiewicza podkreśliła, że w artykułach nierzetelnie przypisano politykowi, że działał z premedytacją i chciał samodzielnie wymierzyć sprawiedliwość pijanemu mężczyźnie.

W lutym ub.r. Sąd Apelacyjny orzekł, że w artykułach naruszono dobra osobiste Dawida Jackiewicza. W uzasadnieniu stwierdzono, że dziennikarz „Gazety Wyborczej” nierzetelnie podważył decyzję prokuratury o uznaniu, że polityk w czasie incydentu działał w obronie koniecznej. Zamiast tego dziennikarz przesądził, że Jackiewicz działał z premedytacją. Sędzia uznał, że te fragmenty artykułów były oderwane od realiów prawa.

Jednocześnie Sąd Apelacyjny zmienił zaproponowaną przez pozywającego treść przeprosin. W weekend ukazały się one we wrocławskim wydaniu „Gazety Wyborczej”.

W analogicznych komunikatach Jerzy Sawka i Agora przepraszają Dawida Jackiewicza za zawarte w artykułach, których dotyczył proces, „nierzetelne, naruszające jego dobro osobiste w postaci dobrego imienia, przedstawienie okoliczności sprawy będącej przedmiotem prowadzonego postępowania karnego, zakończonego prawomocnym postanowieniem o umorzeniu postępowania z uwagi na niepopełnienie przestępstwa”.

Według ZKDP w całym ub.r. średnia sprzedaż ogółem „Gazety Wyborczej” wynosiła 110 077 egz. Natomiast portal Wyborcza.pl według badania Gemius/PBI w październiku ub.r. zanotował 6,14 mln realnych użytkowników i 58,66 mln odsłon. Liczba użytkowników płatnej oferty serwisów „GW” jesienią ub.r. przekroczyła 110 tys.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: „Gazeta Wyborcza” przeprasza polityka PiS-u Dawida Jackiewicza za nierzetelne teksty o incydencie z pijanym mężczyzną

7 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Magnus
GW- tam wszystkie teksty są nierzetelne.
30 41
odpowiedź
User
conf
szacunek za upór- cholera, 8 lat walki z łże mediami... Nic dziwnego że mogą walić fake newsami na prawo i lewo skoro później 8 lat trzeba czekać na sprawiedliwość , smutne
29 39
odpowiedź
User
Polak
8 lat walki de facto o pomówienie w gazecie? To są kpiny. Ktoś napisze szkalujący artykuł i potem chodź po sądach, aby napisali mały tekścik przeprosin po 8 latach. I niby polskie sądy działają dobrze. Skoro tak ważny polityk chodził 8 lat, to jak obsmarują zwykłego Kowalskiego, to potrwa to z 30 lat.
26 35
odpowiedź
User
gość
Taka sprawa powinna trwać góra pół roku, aby przejść przez wszystkie sądy. Tekst był w gazecie jasny, okoliczności sprawy zostały zbadane, bo sprawę umorzono. Co tu dociekać?! Jak można się procesować 8 lat w tak banalnej sprawie.
23 36
odpowiedź
User
już od dawna nie czytam gazet, są stronnicze
Pierwszy wyrok to jakaś kpina! Tak działają sądy? Jak można jednocześnie przyznać zadośćuczynienie (czyli przyznać, że artykuł kłamał na temat danej osoby), a nie zarządzić przeprosin w gazecie? Jak więc czytelnicy mają się dowiedzieć, z jakim artykułem mają do czynienia, że czytali kłamstwa, i że pomówiona osoba jest uczciwa?
22 23
odpowiedź