SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Polskie MSZ chce, żeby „gender” zniknęło z dokumentów Unii Europejskiej

Niebawem wszystkie ministerstwa mogą otrzymać rządowe instrukcje dotyczące rugowania słowa „gender” z europejskich dokumentów - dowiedział się „Dziennik Gazeta Prawna”. O wydanie takich wytycznych pozostałym resortom zwróciło się Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

fot. Shutterstock.comArticle

Ustalenia „DGP” potwierdził Paweł Jabłoński, wiceminister spraw zagranicznych. - Jak słyszymy w rządzie, do tej pory podejście ministerstw było niespójne - jedne się sprzeciwiały takim sformułowaniom, inne je ignorowały, ewentualnie sięgano po dodatkowe klauzule mówiące o tym, jak strona polska interpretuje słowo „gender” - relacjonuje dziennik.

"DGP" przypomina, że w ostatnich miesiącach rząd w Warszawie wielokrotnie sprzeciwiał się na europejskim forum używaniu tej frazy w przyjmowanych przez UE dokumentach. "Do tej pory prym w tym zakresie wiedli politycy Solidarnej Polski i resort sprawiedliwości. Instrukcja w tej sprawie wydana przez premiera dla wszystkich ministerstw mogłaby oznaczać systemowy sprzeciw polskiego rządu wobec „gender” - wyjaśniła gazeta.

- Ministerstwo Sprawiedliwości zabiega o standaryzację w odniesieniu do tego pojęcia od dłuższego czasu. Cieszymy się, że w końcu zyskaliśmy wsparcie MSZ, ponieważ resort nie zawsze uwzględniał dotychczas nasze uwagi w tym zakresie - powiedział dziennikowi wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta.

Wiceminister: „gender” nie ma w traktatach unijnych

"DGP" zapytał, co z wnioskiem MSZ zrobi kancelaria premiera. "Nieoficjalnie słyszymy, że sprawa będzie przedmiotem dyskusji i że możliwe jest wydanie wytycznych" - poinformował dziennik.

Zdaniem Pawła Jabłońskiego określenie „gender” jest pozatraktatowe. W traktacie o UE zapisano zasadę równości pomiędzy kobietami i mężczyznami, a Polska chce, by tego się trzymać, zamiast wprowadzać pojęcie, które może prowadzić do problemów interpretacyjnych - opisał „DGP”.

Zwłaszcza że - jak podkreśla rozmówca gazety - "mamy do czynienia z próbą reinterpretowania w prawie międzynarodowym znaczenia zasady równości pomiędzy kobietami a mężczyznami w stronę motywowaną ideologicznie". "DGP" zaznaczył, że w UE sprzeciw Polski wobec "gender" nie jest do końca rozumiany.

- Co prawda nie ma słowa „gender” w traktatach, ale w art. 2 traktatu o UE wymienione są wartości unijne i wśród nich jest równość kobiet i mężczyzn. Traktaty powstawały w latach 50. zeszłego wieku, a socjologiczna teoria gender w latach 70. Jestem przekonany, że jeśli UE podejmie znowu rozmowę o traktatach, to takie zapisy na pewno się w nich znajdą - skomentował dla „DGP” europoseł Lewicy Łukasz Kohut.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Polskie MSZ chce, żeby „gender” zniknęło z dokumentów Unii Europejskiej

2 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Ak
Gender znaczy płeć. Koniec tematu. Dziękuję z uwagę.
odpowiedź
User
Rozbawiony
Coraz mniej śniegu a coraz więcej bałwanów
odpowiedź