SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Grzegorz Podżorny odchodzi z Rady Mediów Narodowych

Grzegorz Podżorny zrezygnował z członkostwa w Radzie Mediów Narodowych. Zarzuca jej m.in. wybieranie prezesów mediów publicznych bez konkursów. - Nikt nie musi być członkiem rady, nie ma takiego przymusu ani obowiązku - mówi Wirtualnemedia.pl Krzysztof Czabański, przewodniczący rady.

Grzegorz Podżorny, fot. twitter.com/g_podzornyArticle

Rezygnację Grzegorz Podżorny przesłał 10 sierpnia br. listem poleconym do prezydenta Andrzeja Dudy. Dziennikarz był członkiem Rady Mediów Narodowych od 26 lipca 2016 r., rekomendowanym przez klub parlamentarny Kukiz'15.

„Po początkowej zgodzie na wprowadzenie pewnych cywilizowanych ram funkcjonowania Rady, czyli uchwaleniu regulaminu RMN, stopniowo zasadą działania Rady stawał się chaos i bieżące partyjne potrzeby” - napisał Podżorny w liście do Andrzeja Dudy.

Podżorny zarzuca radzie, że w pewnym momencie przestała organizować "otwarte i transparentne konkursy na stanowiska prezesów TVP i Polskiego Radia", nie było dyskusji nad zgłaszanymi projektami, a członkowie rady zgłoszeni przez opozycję (on i Juliusz Braun) pełnili tam "rolę listków figowych".

"Oczekiwałem partnerskiej dyskusji, a przede wszystkim przestrzegania elementarnych zasad dobrego wychowania i wzajemnego szacunku. Nie doczekałem się, a teraz straciłem wiarę, że kiedykolwiek tego się doczekam – tłumaczył powody swojej rezygnacji.  

Grzegorz Podżorny chciał m.in. w tym roku odwołania Agnieszki Kamińskiej, prezes Polskiego Radia i unieważnienia konkursu na prezesa Telewizji Polskiej w 2016 r. z powodów formalnych.

"Prezydent powinien się zainteresować sytuacją w RMN"

- Fakt złożenia rezygnacji nie wymaga decyzji ze strony pana prezydenta, choć uważam, że powinien zainteresować się sytuacją w Radzie Mediów Narodowych, kiedy rezygnuje powołany przez niego członek rady. Byłoby dobrze i z pożytkiem, gdyby prezydent, który deklaruje, że drzwi do pałacu są otwarte, zaprosił pana Podżornego - mówi Wirtualnemedia.pl Juliusz Braun, członek Rady Mediów Narodowych.

Większość głosów w radzie mają trzy osoby wskazane przez PiS: były poseł tej partii Krzysztof Czabański, posłanka PiS Joanna Lichocka i europosłanka tej partii Elżbieta Kruk. Rezygnacja Grzegorza Podżornego oznacza, że jest wakat na stanowisku członka Rady Mediów Narodowych ze strony opozycji.

Zdaniem Juliusza Brauna, prawdopodobnie to klub parlamentarny Lewicy, jako drugi największy klub opozycyjny, powinien teraz przedstawić Andrzejowi Dudzie dwie kandydatury, ale wymaga to jeszcze analizy ustawy o RNM przez prawników.

Członkowie Rady Mediów Narodowych są wybierani na sześcioletnią kadencję, trzech z nich wybiera Sejm, a dwóch prezydent z kandydatur, które przedstawiają mu dwa największe opozycyjne kluby parlamentarne. Grzegorz Podżorny został zgłoszony w lipcu 2016 r. przez klub poselski Kukiz’15 i w tym samym miesiącu powołany na to stanowisko przez prezydenta Andrzeja Dudę. Obecnie klub parlamentarny Koalicja Polska (PSL i Kukiz'15) jest trzecim co do wielkości klubem w Sejmie.

"Zgłaszałem te same zarzuty"

- Prezydent powołuje dwie osoby spośród kandydatów zgłoszonych przez kluby, które nie uczestniczą w tworzeniu koalicji rządowej - tak mówi ustawa. Mówiąc w skrócie, chodzi o kluby opozycyjne. Obecnie zwolniło się miejsce, na które prezydent powołał osobę zgłoszoną przez drugi w kolejności klub opozycyjny. Wydaje mi się, że obecnie drugi co do wielkości klub opozycyjny, czyli Lewica, przedstawi panu prezydentowi dwoje kandydatów, z których wybierze on członka RNM - mówi Juliusz Braun.

Jak dodaje zgadza się z zarzutami Dariusza Podżornego wobec Rady Mediów Narodowych. - Takie zarzuty systematycznie zgłaszam przy każdej okazji, na przykład na senackiej komisji kultury, która odrzuciła sprawozdanie Rady Mediów Narodowych za 2019 r., a także na sejmowej komisji kultury, która je przyjęła. Uważam, że w radzie potrzebna jest obecność osób, które przynajmniej alarmują o nieprawidłowościach, jeśli nie mogą im zapobiec - podkreśla Braun.

Dodaje, że nie planuje w tej chwili rezygnacji, ale trudno powiedzieć, jak dalej będzie wyglądała sytuacja.

Czabański: To Sejm wybiera członków RMN

Innego zdania jest Krzysztof Czabański, przewodniczący rady Mediów Narodowych. - Wiem, że Grzegorz Podżorny złożył rezygnację, bo przysłał ją do Rady Mediów Narodowych, choć powinien wysłać ją do pani marszałek Sejmu, bo to Sejm wybiera członków Rady Mediów Narodowych, a on był z wyboru pana prezydenta, ale spośród kandydatów wyłonionych przez Sejm [zgodnie z ustawą o RNM dwóch kandydatów opozycji wybiera prezydent, nie Sejm - red.]. No cóż, nikt nie musi być członkiem RNM, nie ma takiego przymusu ani obowiązku - mówi nam Krzysztof Czabański, przewodniczący Rady Mediów Narodowych.

Zdaniem Czabańskiego, to marszałek Sejmu zdecyduje o trybie "dokoptowania nowego członka do Rady Mediów Narodowych".

- Rozumiem, że Grzegorz Podżorny wyraża żal, że Rada Mediów Narodowych przegłosowywała decyzje, które nie były jego decyzjami, tak to już bywa w ciałach, gdzie decyduje większość głosów, nic na to nie poradzę. Jak jakaś partia wygrywa wybory i w Sejmie ma większość, to podejmuje decyzje. W uzasadnieniu swojej rezygnacji Podżorny zarzuca mi, że to ja decydowałem o porządku dziennym i które punkty wchodzą w jego skład.  Decyduje o tym cała rada, nie ja, to był zawsze wynik głosowania - podkreśla Czabański.

Chodzi o zarzut, który sformułował Podżorny wobec przewodniczącego RNM w wywiadzie dla Onetu, że "nie dopuścił on do porządku obrad wniosku o odwołanie prezes Polskiego Radia pani Agnieszki Kamińskiej, która jest odpowiedzialna za największą katastrofę wizerunkową Polskiego Radia w całej historii tej stacji".

- Nie dopuścił też do dyskusji nad oceną działalności prezesa Polskiej Agencji Prasowej, który ma wyraźne problemy ze zrozumieniem roli szefa PAP i związanym z tym stanowiskiem obowiązkiem zachowywania bezstronności" - wyjaśnia Podżorny.

Czy Lewica wystawi swojego kandydata na członka Rady Mediów Narodowych? - Nie wiem, czy będziemy kogokolwiek zgłaszali. Nie ma w tej sprawie jeszcze decyzji - powiedziała nam Anna-Maria Żukowska, rzeczniczka prasowa koalicyjnego klubu parlamentarnego Lewicy (SLD, Wiosna Roberta Biedronia i Razem).

RMN działa od czterech lat

Rada Mediów Narodowych została powołana w połowie 2016 roku. Przejęła od Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji kompetencje w zakresie powoływania i odwoływania zarządów i rad nadzorczych firm mediów publicznych.

Trzech członków RMN wybiera Sejm. Natomiast prezydent powołuje dwóch członków, wskazanych wcześniej przez dwa największe kluby opozycji parlamentarnej. Kadencja Rady trwa pięć lat.

W obecnym składzie RMN oprócz Podżornego i Brauna są były poseł PiS Krzysztof Czabański (jako przewodniczący), posłanka PiS Joanna Lichocka i europosłanka PiS Elżieta Kruk, wszyscy zostali zgłoszeni przez Zjednoczoną Prawicę.

W poprzedniej kadencji Sejmu trzecim klubem parlamentarnym co do wielkości był Kukiz ’15, z którego rekomendacji do RMN wybrano Grzegorza Podżornego. W obecnej kadencji trzecim największym klubem jest Lewica.

Wnioski Brauna i Podżornego w RMN bez efektów

Zdecydowana większość decyzji Rady Mediów Narodowych była podejmowana głosami trojga członków wskazanych przez Zjednoczoną Prawicę. W taki sposób w zeszłym tygodniu Jacek Kurski został ponownie wybrany na stanowisko prezesa Telewizji Polskiej.

Natomiast wiele wniosków składanych przez Grzegorza Podżornego i Juliusza Brauna było odrzucanych. W drugiej połowie maja po zamieszaniu wokół Listy Przebojów Trójki Podżorny z poparciem Brauna złożył wniosek o odwołanie Agnieszki Kamińskiej z funkcji prezesa Polskiego Radia.

Krzysztof Czabański tłumaczył, że nie widzi powodów do jej odwołania, a audyt w sposobie głosowania na Listę Przebojów Trójki zamknie sprawę. - Mam gwarancję ze strony zarządu Polskiego Radia, ze strony pani prezes, że audyt będzie wnikliwy i prawdopodobnie dosyć szybki - stwierdził.

Na początku czerwca Juliusz Braun zarzucił Krzysztofowi Czabańskiemu, że nowy dyrektor Trójki Kuba Strzyczkowski „nie mógł przedstawić swojej wizji rozgłośni RMN”, bo nie było oficjalnego spotkania, ani jednego stanowiska Rady w tej sprawie. - Po raz kolejny podejmuje pan działania bez wiedzy członków Rady Mediów Narodowych, przypisując sobie kompetencje, których Pan nie posiada - napisał Braun o Czabańskim.

W styczniu ub.r., krótko po zabójstwie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, Podżorny złożył wniosek o odwołanie ówczesnego zarządu Telewizji Polskiej z Jackiem Kurskim jako prezesem, poparł to Braun. Ten wniosek nie znalazł się jednak w ustalanym przez Krzysztofa Czabańskiego porządku najbliższego posiedzenia Rady Mediów Narodowych.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Grzegorz Podżorny odchodzi z Rady Mediów Narodowych

9 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Marek
Nagle zaczęła Grzesia uwierać dieta za RMN ter 3500 zł miesięcznie? No coż.
odpowiedź
User
JedyneTakieWyjście
RMN powinna podejmować wszystkie decyzje personalne większością 4/5. I jedna decyzja dwa razy w DANEJ sprawie. Potem kompetencje w TEJ sprawie przejmuje organ Konstytucyjny, tj. KRRIT. I wszystko...
Jest podział w zarządzie, radzie nadzorczej, patrzą sobie na decyzję (ręce).
Może ktoś wymyśli Coś prostszego i skuteczniejszego?
odpowiedź
User
AS
Po 4 latach zauważył, że nie ma na nic wpływu?! Ma refleks :D
odpowiedź