SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Iga Świątek rozbiła bank. "Po zwycięstwie na Roland Garros milion zł za udział w reklamie"

19-letnia Iga Świątek w minioną sobotę zwyciężyła turniej wielkoszlemowy Rolanda Garrosa we Francji. Jest pierwszą w jego historii Polką, która wygrała wielkoszlemowy turniej French Open. Wygrana ta zdaniem ekspertów od marketingu sportowego znacząco zwiększa jej rozpoznawalność na całym świecie, ale nie tylko wśród kibiców, ale też reklamodawców. Zwycięstwo na paryskich kortach raczej na pewno wywinduje stawki dla polskiej tenisistki za potencjalne kontrakty reklamowe. W Polsce Iga Świątek może spodziewać się nawet 1 mln zł rocznie, na rynkach międzynarodowych gaże mogą być wyższe.

Iga Świątek, fot. Roland GarrosArticle

Iga Świątek w sobotę wygrała turniej Roland-Garros jako zawodniczka o najniższym miejscu w rankingu WTA od 45 lat, czyli czasu utworzenia klasyfikacji. W poniedziałek dotychczasowa 54. rakieta świata zamelduje się na 17. miejscu klasyfikacji tenisistek.

Polka przez cały turniej w Paryżu nie straciła seta. W sobotnim finale pokonała po 81 minutach triumfatorkę tegorocznego Australian Open Sofię Kenin 6:4, 6:1. Wcześniej dotarła też do półfinału debla.

Za wygraną w finale Iga Świątek zarobi 1,6 mln euro, a już po awansie do finału Rolanda Garrosa miała zapewnionych co najmniej 800 tysięcy euro. Z kolei za półfinał debla dostanie 55 tys. euro.

Dotychczas ci, którzy szczególnie nie interesują się tenisem raczej słabo kojarzyli Igę Świątek. Mimo całkiem sporych sukcesów sportowych ta młoda, 19-letnia tenisistka dotychczas nie była szczególnie aktywna na innym niż tenisowy kort polu. Nie była m.in. tak aktywna reklamowo jak jej „koleżanka po sportowym fachu”, czyli Agnieszka Radwańska. Tę możemy oglądać m.in. w reklamach takich marek, jak Nivea, Lotos, Alpro, Wasa i wielu innych.

Managerowie Igi Świątek tłumaczą, że dotychczas ta skupiała się przede wszystkim na treningach oraz nauce i zdanej niedawno maturze.

Obecnie Iga Świątek współpracuje marketingowo z motoryzacyjną marką Lexus, w ub.r. zrealizowała projekt z marką napoju energetycznego Red Bull. Do ub.r. jej sponsorem odzieżowym była marka Nike, teraz jest to Asics.

Eksperci od marketingu sportowego nie mają dziś wątpliwości, że sukces na turnieju Rolanda Garossa spowoduje wzmożone zainteresowanie marketerów współpracą z polską tenisistką, a stawki za takie kontrakty poszybują wysoko w górę.

Grand ✅ Slam ✅ Champion ✅ Magical moments from Iga Świątek's fairytale title win ⭐ #RolandGarros

Opublikowany przez ROLAND-GARROS Sobota, 10 października 2020

Dzięki wygranym Iga Świątek stała się "podmiotem reklamowym"

Grzegorz Kita, prezes Sport Management Polska przyznaje, że po pokonaniu w IV rundzie Halep i awansie do ćwierćfinału, ale też patrząc na szerszy horyzont dokonań sportowych Igi Światek i wyczuwalny trend już wtedy uznał, że tenisistka stała się „podmiotem reklamowym”, czyli osobą w którą warto zainwestować reklamowo. Wycenił tę wartość na tamten moment na 300 tys. zł.

Teraz zaznacza w rozmowie z Wirtualnemedia.pl, że po zwycięstwie w finale French Open sytuacja jest w oczywisty sposób lepsza, ale pojawia się kilka wariantów rozwoju sytuacji. Uważa, że obecnie Iga Świątek jest w stanie na rynku polskim być kwotowana w przedziale 500-800 tys. zł. za dużą, pojedynczą kampanię reklamową. - Może nawet milion. Ale to nie są wartości stałe. Na fali „gorącego” sukcesu i ogromnego zainteresowania jej epokowym osiągnięciem, w ciągu najbliższych 2-3 tygodni dobry negocjator zdobyłby sumy z górnej granicy tego przedziału, słabszy z dolnego. Wyższe sumy obecnie, byłyby wspierane też możliwością, że sprawnie przeprowadzona procedura kampanijna umożliwiłaby, aby kampania ze Świątek zdążyła np. na święta. Natomiast z biegiem czasu te kwoty będą się wypłaszczać, jeżeli nie będą napędzane kolejnymi osiągnięciami. Ale minimalne fair value - na okres powiedzmy najbliższego kwartału - szacuję na ok. 500 tys. zł – mówi Grzegorz Kita.

Musi dalej rewolucjonizować kobiecego tenisa

Nasz rozmówca dodaje, że polska tenisistka więcej może ugrać na rynkach globalnych, jednak w dłuższym horyzoncie czasowym i tylko jeśli dalej swoimi zwycięstwami będzie rewolucjonizowała świat kobiecego tenisa. - Tu zresztą dla zagranicznych marketerów szykuje się poważna zagwozdka. Czy już dzisiaj uwierzyć w potencjał polskiej zawodniczki i wykupić ją na lata? Czy czekać na potwierdzenia kolejnymi sukcesami i dać się wyprzedzić szybszym konkurentom? - zaznacza Grzegorz Kita.

Jego zdaniem są 4 dodatkowe elementy ryzyka.  Przede wszystkim Iga Świątek musi dalej grać, tak jak na French Open i być taką sobą jak podczas turnieju. Taką jak podczas występów na kortach Rolanda Garrosa zobaczyli i odkryli ją Polacy. - Musi nadal grać tenis zachwycający, ofensywny, kątowy, wszechstronny. Łączyć siłę z inteligencją i techniką.  Musi być dziewczyną naturalną, skromną, niezmanierowaną, wzbudzającą ciepłe odczucia. Nie mamy pewności jak potoczy się sytuacja. Przed Świątek i jej teamem ogromne wyzwania. Gra pod bacznym okiem kibiców i mediów. Sława, która spada tak nagle, obciążenia, które dotychczas się nie pojawiały - bez których można było pracować spokojnie – komentuje ekspert. Trzeci element to jego zdaniem pytanie, jak zawodniczka odnajdzie się w roli marketingowej, jak będzie odbierana reklamowo, czy ma albo wykształci osobowość medialną czy też jej plasowanie w reklamach będzie wymagała sporo wysiłku.

- Czwartym elementem ryzyka jest pozycja tenisa w Polsce. To nie jest główny, polski sport. Pomimo wielkiego sukcesu to nadal są początki w budowaniu rozpoznawalności i świadomości marki Świątek w kontekście ogólnopolskim. Jak za kilka dni dostaniemy dane o oglądalności czy rozpoznawalności, niektórzy mogą się zdziwić, że np. nie każdy Polak oglądał mecz albo jaki procent naszego społeczeństwa nadal nie zna tego nazwiska. Dodatkowo wielu doraźnych „kibiców sukcesu” może być bardzo tymczasowych i emigrować z obecnej grupy docelowej potencjalnemu reklamodawcy. Z biegiem czasu dzisiejsze emocje, mocno wpływające na wartość, opadną. Ale obcego sukcesu nie powinno się zmarnotrawić marketingowo, nie zdyskontować reklamowo. Finału Wielkiego Szlema nie wygrywa się codziennie. Historii nie tworzy się co roku. To zbyt duży wyczyn aby nie miał swoich pozytywnych konsekwencji marketingowych - zwraca uwagę Grzegorz Kita.

Osobowość tenisistki gwarantuje szerokie zainteresowanie marketerów

W ocenie szefa Sport Management Polska Iga Świątek posiada atuty i cechy, które umożliwiają jej dzisiaj współpracę z szerszym portfolio marek niż tylko endemiczne w kontekście tenisa ziemnego. - Produkty kierowane do zamożniejszych grup docelowych, wśród których jest wielu fanów tenisa to oczywistość. Ale takie elementy jak jej młodość, naturalność, skromność, nawet swojskość rozumiana w kontekście ”dziewczyny w sąsiedztwa”, „dziewczyny takiej jak my”, realne i gorące zainteresowanie muzyką – znacznie poszerzają wachlarz marek mogących być zainteresowanych współpracą. Do tego dochodzą koncepty takie jak chociażby polska wersja „american dream”, sportowa baśń, która dopiero się zaczyna czy Mazurek Dąbrowskiego w Paryżu. Możliwości jest naprawdę wiele. Nawet częściowo opartych o nazwisko. Już w środę zaproponowaliśmy np. jednemu z naszych klientów koncept kampanii „Świątek na Święta”. Patrząc na skalę zainteresowania sukcesami Świątek przez polityków partii rządzącej, jestem też pewien, że zaraz do szturmu na Igę Świątek ruszą spółki skarbu państwa – przewiduje nasz rozmówca.

Zaznacza zarazem, że teraz dla Igi Świątek dodatkowym wyzwaniem poza kortem będzie też to, że potencjalnych partnerów marketingowych trzeba wybrać odpowiedzialnie. Najlepiej na dłuższą współpracę.

Grzegorz Kita twierdzi, że sobotni sukces Igi Świątek to wielki potencjał także dla dotychczasowych partnerów. Uważa, że to może być mocna katapulta dla ubierającej ją marki Asics. Na polskim rynku to poza światem biegowym marka trochę zapomniana. Na pewno nie ofensywna.

- Osiągnięcie Świątek spadło im jak z nieba w sensie walki o Polski rynek ale też w kontekście wpływu na postrzeganie marki i rozwój kolekcji. Dodatkowo trzeba zauważyć, że kreacje Świątek podczas turnieju były dość specyficzne, odmienne od rywalek. Nie były świetne ale intrygowały. Wzbudzały zaciekawienie jaka firma jest ich producentem. Bardzo jestem ciekaw też jak sukces Światek zdyskontuje tak dynamiczna i innowacyjna marka jak Red Bull - wylicza ekspert.

Iga Świątek w kilka dni przebiła się do masowej wyobraźni

Dla Aleksandry Marciniak, head of Havas Sport&Entertainment bardzo istotne – oprócz sportowego zwycięstwa młodej Polki na paryskich kortach jest z marketingowego punktu widzenia fakt, że zdołała się przebić do masowej wyobraźni. W jej ocenie sam fakt, że przez kilkanaście dni była we wszystkich mediach, a TVN pokazał w otwartym kanale jej ostatnie mecze, spowodował, że usłyszeli o niej również ludzie, którzy na co dzień z tenisem i sportem w ogóle nie mają wiele wspólnego. Jej grą i postawą na kortach w Paryżu zachwycali się sportowcy w Polsce i na świecie.

Nasza rozmówczyni zapytana przez nas o to, dlaczego Iga Świątek w porównaniu do Agnieszki Radwańskiej nie była dotychczas tak masowo obecna w reklamach zaznacza przede wszystkim, że nie można jej na razie porównywać do Agnieszki Radwańskiej, która jest rozpoznawalna już od wielu lat. - Agnieszka ma na koncie wiele sukcesów zawodowych, ale i występ w „Tańcu z Gwiazdami” czy niezliczone wywiady i sesje zdjęciowe w mediach. Świątek była znana fanom tenisa, w końcu ma za sobą zwycięstwo w juniorskim Wimbledonie, ale dla szerszej publiczności była właściwie anonimowa. Myślę, że turniej Rolad Garros zmieni w jej życiu bardzo dużo. Pojawiły się informacje, że ma agencję PRową, sponsorzy na pewno pojawią się niebawem. Iga ma dopiero 19 lat. Jeśli uda jej się utrzymać formę i będzie grała na równym, wysokim poziomie, to dość szybko dogoni Agnieszkę Radwańską, jeśli chodzi o popularność i współpracę reklamową - twierdzi nasza rozmówczyni.

Twarzą jakich marek mogłaby zostać Iga Świątek? Zdaniem Aleksandry Marciniak jej wizerunek na pewno pasuje do marek luksusowych z racji tego, że tenis kojarzy się z elitarnością, elegancją i klasą.  - Ale nie zatrzymywałabym się tylko na nich. Trzeba pamiętać, że Iga ma 19 lat, więc mogłaby być idealną ambasadorką marek młodzieżowych. Do tego nie ma na koncie żadnych skandali, niedawno dobrze zdała maturę i sprawia wrażenie fajnej, skromnej dziewczyny. Dlatego większość marek mogłoby „ogrzać się” w jej sławie – podkreśla szefowa Havas Sport&Entertainment.

Ocenia, że teraz jest dobry moment, by Iga Świątek zaczęła bardziej angażować się we współpracę marketingową z markami, bo przebojem wdarła się do czołówki polskich sportowców. Uzasadnia, że współprace reklamowe pomagają zapewnić większą stabilność finansową i spokój potrzebny do skoncentrowania się na treningach. - Warto jednak, by ostrożnie dobierała partnerów. Najlepiej takich, z którymi będzie pracować dłużej niż przez jedną kampanię. Takich, przy których nie rozmieni się na drobne i których marki są wartościowe – podkreśla ekspertka.

Dodaje, że dzięki takiej aktywności sportowiec zyskuje stabilność finansową, ale nie tylko. - Liczy się też zdobywanie jeszcze większej rozpoznawalności i szerszej publiczności, a także pewne obycie marketingowe, umiejętność odnalezienia się w świecie marketingu i PRu. Ważne jednak, aby były to ciekawe, wartościowe projekty z markami, które pasują do wizerunku sportowca – komentuje Aleksandra Marciniak.

W rozmowie z Wirtualnemedia.pl ekspertka przyznaje, że Iga powinna się skupić przede wszystkim na swojej działalności sportowej, ale jeśli jej otoczenie zadba o dwa – trzy ciekawe kontrakty reklamowe, to na pewno jej to nie zaszkodzi. - Nie powinna się rozmieniać na drobne i angażować we wszystkie inicjatywy, z jakimi będą się teraz do niej zgłaszać ludzie. Na pewno jest jednak świetną kandydatką do działań CSRowych czy kampanii edukacyjnych. Jest na tyle młoda i na tyle „swojska” (w najlepszym znaczeniu tego słowa), że może przemawiać do młodych ludzi, pokazując im jak realizować swoje marzenia i jak łączyć pasję z nauką. Taką rolę już zresztą Iga Świątek pełniła, będąc ambasadorką tenisowego projektu BNP Paribas „Dzieciaki do rakiet” – przypomina Aleksandra Marciniak.

Nie można rozdrobnić i rozmydlić wizerunku

Wstrzemięźliwość w szybkim i taktycznym nawiązywaniu przez Igę Świątek komercyjnej współpracy już teraz zaleca Szymon Dobrzyński, dyrektor zarządzający w Xbrand Sponsoring. - Obym się mylił, ale nie wierzę, że globalne marki szturmem ruszą z propozycjami współpracy. Wierzę natomiast, że przed Igą stoi ogromny potencjał do globalnej, wieloletniej kooperacji z markami będącymi gwarantem jakości, więc ważne, aby dziś nie rozdrobnić i nie rozmydlić wizerunku. Mam nadzieję, że będzie bardzo rozważnie podchodziła do ewentualnych propozycji współpracy, które mogą się pojawić już za chwilę. Ma czas – twierdzi nasz rozmówca.

Podkreśla, że potencjał marketingowy to suma wielu elementów. Z perspektywy reklamodawców pierwszym elementem, który buduje markę sportowca i jego marketingowy potencjał są zwycięstwa i sportowy sukces. W ślad za tym rośnie znajomość i rozpoznawalność, na którą wpływa także popularność dyscypliny i jej zasięg. Jest jeszcze kilka elementów „miękkich”, które decydują o wartości marketingowej sportowca – cechy charakteru, postawa i sposób bycia, prezencja, przekonania, potencjał rozwoju.  Wydaje się, że Iga Świątek ma wszystkie atuty, aby być jedną z bardziej pożądanych twarzy na rynku reklamy w Polsce, a wierzę, że wkrótce także za granicą – uważa Szymon Dobrzyński. Nie chce porównywać obecnie marketingowego zaangażowania Agnieszki Radwańskiej i Igi Świątek, bo jak uzasadnia - to dwa różne etapy kariery. - Iga przebojem weszła w świat wielkiego sportu, ale jest na początku tej drogi. Na tym etapie powinna sobie odpowiedzieć na ważne pytanie – jaką osobą i kim chce być dla kibiców, ale także niesportowych konsumentów. Pokochaliśmy błyskawicznie Igę za jej umiejętności, ale także za dojrzałe skupienie i opanowanie, skromność i młodzieńcze onieśmielenie. Tyle o niej wiemy obecnie. Każdy dzień, każdy następny występ będzie przynosił nam nowe informacje na jej temat. Może to pytanie już zostało zadane, a odpowiedź na nie zdefiniowana.  Jeżeli nie, to obecnie jest najlepszy moment, aby wspólnie – ona i ludzie wokół niej – uważnie rozpracowali ten obszar. Kariera sportowa, a umiejętność zarządzania wizerunkiem to dwie różne kwestie. Sportowiec i jego zewnętrzny wizerunek powinien być spójny z jego osobowością i charakterem, a dobrze, gdy do tego jest wyrazisty, ma jakieś specyficzne i wyróżniające cechy w obszarze przekonań i poglądów, prezentowanych emocji i zachowań, własnego stylu, etc. Im lepiej ta praca zostanie odrobiona teraz, tym bardziej będzie procentowała w przyszłości. Bo o jej sportową motywację i zdolności nie musimy się chyba martwić – podkreśla Szymon Dobrzyński.

Wizerunkowa wartość szybuje w górę

Wątpliwości co do tego, że dzięki kapitalnym zwycięstwom na kortach Rolanda Garrosa wartość marketingowa Igi Świątek poszybowała w górę nie ma Mateusz Brzeźniak, senior account manager w Arskom Sport Brokers. Jego zdaniem to dziś absolutny numer jeden, jeśli chodzi o młodych polskich sportowców, bo Iga Świątek wygrała turniej wielkoszlemowy jako pierwsza Polka, przeszła do historii i jest na ustach całego kraju.

- Jeszcze dwa tygodnie temu była piekielnie utalentowaną pretendentką, kojarzoną głównie przez kibiców dyscypliny. Dziś jest mistrzynią, która zawładnie nagłówkami najważniejszych mediów, nie tylko tych sportowych, w najbliższych dniach. W związku z tym rośnie również jej wartość wizerunkowa. Pamiętajmy, że tenisiści bardzo dobrze zarabiają na kortach, w związku z czym próg wejścia we współpracę ambasadorską jest w ich przypadku wyższy niż w większości dyscyplin. Po sukcesie w Paryżu można szacować, że roczny kontrakt ambasadorski z Igą Świątek – w zależności od zakresu kampanii i ustalonych świadczeń – może być wyceniony na około 300-500 tysięcy złotych, czyli kilka razy więcej niż przed turniejem – szacuje ekspert. Dodaje, że regularność tenisistki na korcie przełoży się na zainteresowanie sponsorów, dla których liczy się stała i szeroka ekspozycja, możliwość pokazywania się obok mistrzów, którzy przez lata walczą o końcowe zwycięstwo w każdym turnieju.

- Tenis naturalnie łączy się z markami premium i może być skutecznym polem do komunikacji dóbr i usług luksusowych. To właśnie dlatego Lexus już latem zdecydował się na współpracę ze świetnie rokującą 19-latką, choć ta nie ma jeszcze prawa jazdy. Z drugiej strony, młody wiek zawodniczki sprawia, że może ona skutecznie komunikować marki do swoich rówieśników, co rozszerza grono potencjalnych partnerów reklamowych – uważa Mateusz Brzeźniak.

Ważniejsza ocena jakościowa niż ekwiwalent reklamowy

Adam Pawlukiewicz, ekspert ds marketingu sportowego w Pentagon Research zdradza w rozmowie z Wirtualnemedia.pl, że jest firma, która jest gotowa zainwestować w kontrakt reklamowy z Igą Świątek ponad 6 mln złotych za trzy letni kontrakt wizerunkowy (w aspektach reklamowych i sponsoringowych). - Cena za sponsoring i wykorzystanie wizerunku w reklamach w przypadku najlepszych sportowców jest w dużym stopniu wynikiem negocjacji i ważniejsza jest ocena jakościowa, a nie ekwiwalent reklamowy – podkreśla Adam Pawlukiewicz.

Z dotychczasowych kontraktów reklamowych Igi Świątek wysoko ocenia współpracę z marką Lexus. - Lexus był moim zdaniem świetnym wyborem Igi Świątek i jej ekipy. Wybrano markę premium wielkiej firmy - Toyota Motor Corporation. Takie ruchy powinien wykonywać świadomy sportowiec – podkreśla. - Iga gra najczęściej w białych, szlachetnych strojach, to bardzo współgra z markami premium właśnie, jest swoistą ekskluzywną ekspozycją. W mojej opinii, Iga może podpisać bardzo dobre kontrakty z dwiema markami globalnymi i jedną polską. W dłuższej perspektywie może dojść ich więcej – dodaje Adam Pawlukiewicz.

Podobnie jak przedmówcy również podkreśla, że w najbliższym czasie Polka powinna się skoncentrować głownie na tenisie i zdrowiu. Wyjaśnia, że podpisanie kontraktów wymaga długiego przemyślenia skutków i warunków umów, bo dobór partnera marketingowego to nie tylko pieniądze. - Iga ma dopiero 19 lat, wydaje się, że razem ze swoim otoczeniem wypracuje własny "styl marketingowy", który będzie również odpowiadał jej osobowości – komentuje Adam Pawlukiewicz.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Iga Świątek rozbiła bank. "Po zwycięstwie na Roland Garros milion zł za udział w reklamie"

9 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Tomasz
Koniecznie musi iść do reklamy. Koniecznie. Najlepiej niech idzie do Media Ekspert i razem z Lewandowskim zagra w klipie parę "Marian i Grażyna", a Lisowska zaśpiewa podkład...
To by było wydarzenie dekady... A ile kasy by zrolowała...
odpowiedź
User
anna-maria
PLAY bierze każdego i za każde piniondze. Płaci wszystkim niezależnie od statusu popularności. Od youtubera piątej kategorii wzwyż. :)
odpowiedź
User
trabant limuzyna
"Z dotychczasowych kontraktów reklamowych Igi Świątek wysoko ocenia współpracę z marką Lexus. - Lexus był moim zdaniem świetnym wyborem Igi Świątek i jej ekipy. Wybrano markę premium wielkiej firmy - Toyota Motor Corporation." ..... i wszystkie polskie nastolatki pokupowały Lexusy w salonach Toyoty. Podobno były kolejki i zapisy.
odpowiedź