SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Internauci i marketingowcy krytykują FC Barcelonę za akcję „#WeAreAllLeoMessi”

Leo Messi cieszy się tak wielką popularnością na świecie i jest tak świetnie prowadzony wizerunkowo, że nie potrzebuje w tej sytuacji pomocy klubu. Akcja wsparcia dla niego to swego rodzaju niedźwiedzia przysługa ze strony klubu. Jedyne co może wywołać, to straty wizerunkowe po stronie klubu i jeszcze większe nagłośnienie problemów piłkarza - komentują dla Wirtualnemedia.pl Grzegorz Kita i Wojciech Szaniawski.

Leo Messi, fot. Shutterstock.com Article

Po tym jak Leo Messi, argentyński piłkarz klubu FC Barcelona, wspólnie ze swoim ojcem zostali skazani przez sąd na 21 miesięcy więzienia w zawieszeniu za przestępstwa podatkowe, jego klub piłkarski ruszył z akcją, która miała wesprzeć zawodnika. W internecie ruszyły działania pod hasłem „#WeAreAllLeoMessi”. Klub wyjaśnił, że używając hashtaga #WeAreAllLeoMessi wraz ze zdjęciem lub wiadomością przedstawiającą obie otwarte dłonie, zachęca wszystkich kibiców FC Barcelona do wyrażania współczucia dla najlepszego piłkarza na świecie poprzez wyrażenie bezwarunkowego wsparcia w serwisach społecznościowych.

Akcja spotkała się z ogromnym zainteresowaniem internautów, jednak nie takim zabarwieniu, jakiego spodziewał się klub. Ruszyła fala krytyki, także w Polsce. Michał Pol, redaktor naczelny „Przeglądu Sportowego”, skomentował w social media, że rozumiałby sens akcji, gdyby chodziło o wsparcie w związku z chorobą czy kontuzją, ale nie w sytuacji wyroku za przestępstwa podatkowe. Internet zalała cała masa prześmiewczych memów i komentarzy w stylu: „Rozumiem, też oszukam skarbówkę itp”.

Cała ta akcja w kontekście udziału w niej FC Barcelona jest niezrozumiała, niepotrzebna a na pewno kontrowersyjna dla Grzegorza Kity, prezesa Sports Management Polska. Jego zdaniem trudno zrozumieć jakie racjonalne powody ma klub, aby włączyć się w tę sytuację. - De facto jedyne co może to wywołać, to straty wizerunkowe po stronie klubu i jeszcze większe nagłośnienie problemów Messiego. A przecież w przypadku zawodnika, na tym etapie rozwoju sprawy, jej wyciszenie, nie dostarczanie paliwa do ognia, to teraz powinien być priorytet z wizerunkowego i komunikacyjnego punktu widzenia - komentuje Grzegorz Kita w rozmowie z Wirtualnemedia.pl.

Ocenia, że jeżeli jedynym leitmotivem działania klubu jest rzeczywiście wsparcie zawodnika skazanego za przestępstwa podatkowe, to jest to działanie wręcz absurdalne. - Szkodliwe chyba dla wszystkich stron w tej sytuacji. Natomiast jeżeli w tle genezy tej akcji ma udział także deklaracja zawodnika o rezygnacji z występów w reprezentacji Argentyny to jest trochę lepiej, ale nadal akcję trzeba oceniać jako co najmniej niezręczną, a na pewno nietrafioną w czasie. - Można wręcz mówić o odwrotnym albo ujemnym timingu. W całej tej sytuacji nie można też zamknąć oczu na kulisy hiszpańskiej sceny polityczno-społecznej. Pojawiają się domniemania, że sprawa Messiego jest infekowana kontekstem większej całości, czyli konfliktów na linii Real - Barcelona czy separatystycznymi dążeniami Katalonii. W takiej sytuacji ten dziwny ruch FC Barcelony może rzeczywiście stać się bardziej zrozumiały - uzasadnia Grzegorz Kita.

Jego zdaniem co do zasady Messiemu taka pomoc nie była potrzebna. Jest to swoisty rodzaj niedźwiedziej przysługi. - Co więcej mam odczucie, że akcja na poziomie strategicznym nie jest produktem barcelońskich specjalistów od marketingu i PRu ale raczej efektem odgórnej decyzji decydentów, władz klubu - dodaje Grzegorz kita.

Podobnie uważa Wojciech Szaniawski, prezes Arskom Group. Twierdzi, że Leo Messi cieszy się tak wielką popularnością na świecie i jest tak świetnie prowadzony wizerunkowo, że nie potrzebuje w tej sytuacji pomocy klubu. - Inicjatywa FC Barcelony żeby stanąć w obronie swojego piłkarza była z ich punktu widzenia słuszna, jednak sama akcja w mojej ocenie - nie do końca przemyślana. Można było przewidzieć, że spotka się z wieloma negatywnymi komentarzami - mówi Wojciech Szaniawski.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Internauci i marketingowcy krytykują FC Barcelonę za akcję „#WeAreAllLeoMessi”

2 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
gfd
zdebilenie marketingowców
13 9
odpowiedź
User
j
A nie lepiej od razu #pierydolefiskusa?
12 8
odpowiedź