SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Nowe iPhone’y to brak zaskoczeń, przy absurdalnych cenach przyciągną tylko wiernych fanów marki

Koncern Apple podczas dorocznej konferencji zaprezentował nowe iPhone’y oraz inteligentne zegarki Apple Watch 4. Branża technologiczna jest rozczarowana brakiem innowacji w smartfonach, ale wróży ich dobrą sprzedaż wśród oddanych wyznawców marki. - Z jednej strony trudno spodziewać się rok w rok dużych zaskoczeń, z drugiej od iPhone’ów znacznie lepiej wypadły inteligentne zegarki Apple Watch 4, które będą się sprzedawać jak ciepłe bułki - oceniają dla Wirtualnemedia.pl dziennikarze i eksperci segmentu nowych technologii.

Article

Podczas konferencji Special Event 2018 zorganizowanej w środę koncern jak co roku pokazał nowe urządzenia, które zamierza wprowadzić na rynek w ciągu nadchodzących miesięcy.

Najważniejszymi elementami wydarzenia były prezentacje trzech nowych modeli iPhone’ów, z których największy posiada ekran 6,5 cala oraz udoskonalonego inteligentnego zegarka Apple Watch 4, w którym producent zaoferował m.in. moduł do badania EKG.

Bez zaskoczeń, tylko dla fanów

Środowa konferencja Apple sprawiła wrażenie skromnej, bowiem użytkownicy zgodnie z wcześniejszymi spekulacjami spodziewali się większej liczby nowości niż iPhone’y i Apple Watch 4. Tymczasem producent nie pokazał w trakcie wydarzenia ani odświeżonych iPadów, ani nowych wersji swoich komputerów.

Dla większości dziennikarzy i ekspertów branży nowych technologii, których Wirtualnemedia.pl poprosiły o ocenę konferencji Apple była ona uboga nie tylko ze względu na brak większej liczby nowych urządzeń. Chodzi też o to, że koncern kierowany przez Tima Cooka w przedstawionych rozwiązaniach, szczególnie zaś w wypadku iPhone’ów, nie zaskoczył niczym przełomowym.

Konstanty Młynarczyk, redaktor naczelny serwisu Chip.pl w rozmowie z nami nie ukrywał, że dla niego nowa oferta Apple nie przyciąga świeżością koncepcji i jest skierowana raczej do wiernych wyznawców marki, niż do nowych użytkowników.

- Rynek smartfonów stał się ostatnio niezmiernie ciekawy: nowe urządzenia Huawei czy Samsunga oferują nowości i udoskonalenia niedostępne dla użytkowników Apple – ocenia Konstanty Młynarczyk. - Z drugiej strony chińskie „tygrysy" rozpoczęły wojnę cenową, sprowadzając sprzęt o topowej specyfikacji do poziomu dotychczasowej średniej półki - przykładem mogą tu być Honor Play czy Pocophone F1.

Jak w ten obraz próbuje wpasować się Apple? - pyta naczelny Chipa. - Wygląda na to, że całkowicie porzuca niższy segment, bez reszty koncentrując się na najwyższej półce – zaznacza Młynarczyk. - Tu z kolei nie próbuje póki co konkurować z pomysłami Huawei i Samsunga, konserwatywnie ulepszając to, co oferował do tej pory i jednocześnie sprawdzając, jak dużo są skłonni zapłacić wierni fani. Nowe iPhone'y nie mają przekonać nowych klientów - nie mają czym. To telefony dla już przekonanych, którzy i tak kupią sprzęt Apple i których na to stać – ocenia Młynarczyk.

iPhone Xr skazany na sukces

Tomasz Czech, redaktor naczelny ThinkApple broni z kolei nowych modeli smartfonów zaprezentowanych przez koncern z Cupertino.

- Nowe iPhone'y nie są ani dużym zaskoczeniem (choćby dlatego, że jak co roku większość informacji o nich wyciekła przed prezentacją), ani rozczarowaniem. Są po prostu tym, czego należało się spodziewać - solidną aktualizacją zeszłorocznych modeli – przyznaje Tomasz Czech. - Nie możemy się spodziewać rewolucji na rynku smartfonów co roku, bo jest to po prostu niemożliwe - przełomy technologiczne nie zdarzają się tak często. Ten rynek już dawno okrzepł i spokojnie ewoluuje.

Dla naszego rozmówcy nie ulega wątpliwości, że jak wszystkie nowe iPhone'y od wielu lat te zaprezentowane w środę będą liderami sprzedaży na rynku smartfonów.

- iPhone Xs kosztuje tyle samo co ubiegłoroczny iPhone X, a jest jego solidnie ulepszoną wersją, więc będzie świetną opcją przede wszystkim dla tych, którzy właśnie w tym roku chcą wymienić swojego starszego iPhone'a na nowszy model – ocenia Czech. - iPhone Xs Max posiada jeden z największych wyświetlaczy na rynku, co skusi miłośników dużych ekranów w smartfonach, a tych jest bardzo wielu - jedna z najważniejszych tendencji obserwowanych na tym rynku od wielu lat jest taka, że użytkownicy chcą smartfonów z coraz większymi ekranami (między innymi dlatego, że właśnie na smartfonach konsumujemy coraz więcej mediów).

Naczelny ThinkApple prognozuje, że z pewnością najlepiej ze wszystkich trzech modeli będzie się sprzedawał najtańszy z nich iPhone Xr.

- Kosztuje mniej więcej tyle, ile ubiegłoroczne iPhone’y 8 i 8 Plus, a jest od nich nie tylko zdecydowanie bardziej zaawansowany technologicznie, ale posiada też nową, bezramkową konstrukcję i system rozpoznawania twarzy Face ID – wylicza Czech. - Do tego jest dostępny aż w sześciu wersjach kolorystycznych, co też będzie miało niebagatelny wpływ na decyzje zakupowe nie tylko fanów marki, ale też pozostałych konsumentów.

Jeśli chodzi o budzące kontrowersje wysokie ceny, przekraczające w przypadku iPhone'a Xs Max granicę 7 tys. zł, to dla naszego rozmówcy po prostu symptom dojrzałego rynku, gdzie duża rozpiętość cenowa dostępnych na nim produktów jest czymś normalnym.

- Minęły czasy, kiedy na rynku mieliśmy jednego iPhone'a i kilka smartfonów innych producentów - oferta jest teraz niezwykle bogata i tak, jak pojawia się coraz więcej „budżetowych" modeli przeznaczonych dla użytkowników z minimalnymi wymaganiami (i mniej zasobnym portfelem), tak też pojawia się coraz więcej topowych smartfonów dla najbardziej wymagających klientów, dysponujących do tego większym zasobem gotówki – wyjaśnia Czech. - iPhone X, który w zeszłym roku osiągnął psychologiczną granicę tysiąca dolarów sprzedał się świetnie, więc należy się spodziewać, że sprzedaż nowych modeli również będzie wysoka. Należy też oczekiwać dalszego wzrostu cen topowych smartfonów (nie tylko Apple) w kolejnych latach – przewiduje szef ThinkApple.

Apple Watch 4 bardziej innowacyjny niż iPhone

Zbigniew Urbański, prowadzący kanał technologiczny „Urbański testuje” podobnie jak Młynarczyk ma wątpliwości czy nowe propozycje Apple zainteresują szerokie grono odbiorców poza fanami marki.

- Konferencja może nie rozczarowała, ale czuje niedosyt – nie kryje Zbigniew Urbański. - Apple cały czas ewoluuje i się rozwija, ale nowe iPhone’y nie są przełomowe. To udoskonalone X, wyposażone w bardziej wydajny proces, większy ekran w przypadku wersji Max i lepsze baterie.

Ekspert nie wątpi, że nowe smartfony Apple zainteresują fanów marki, chociaż uważa, że wielu z użytkowników X nie zdecyduje się na zakupy właśnie z uwagi na brak przełomowych rozwiązań.

- Moim zdaniem na większa uwagę zasługuje nowa wersja apple’owego zegarka – ocenia Urbański. - Wygląda świetnie, jest większy, ma duży wyświetlacz i oferuje możliwość zrobienia EKG, a tego nie ma konkurencja. Myślę, że choćby z tego powodu będzie się sprzedawał jak przysłowiowe ciepłe bułeczki – prognozuje gospodarz kanału „Urbański testuje”

Tomasz Kurzak, redaktor magazynu „Komputer Świat” także uważa, że przy braku innowacji w nowych iPhone’ach najlepsze wrażenie spośród nowości Apple robi zaprezentowany przez producenta nowy smartwatch.

- Na konferencję Apple Special Event 2018 czekali nie tylko fani marki, ale cały świat obracający się wokół nowych technologii – przypomina Tomasz Kurzak. - Niestety impreza pozostawiła u mnie spory niedosyt. Prowadzącym prezentacje zabrakło energii i entuzjazmu, które podkreślałyby innowacyjność pokazywanych rozwiązań. To z pewnością odbiło się na odbiorze nowych produktów Apple, których zobaczyliśmy niewiele.

Nasz rozmówca spodziewał się, że w czasie konferencji pozna nowe iPady z Face ID, bezprzewodową ładowarkę AirPower, odświeżone słuchawki i coś, czym Apple faktycznie zaskoczy.

- Dostałem za to usprawnione wersje zeszłorocznego flagowca, które zostały absurdalnie wycenione, co najlepiej widać na polskiej stronie internetowej firmy z Cupertino – podkreśla Kurzak. - Jednak wysokie ceny nowych iPhone'ów nie powstrzymają fanów marki przed zakupem, co już w zeszłym roku udowodniła premiera modelu X, który według Tima Cooka jest obecnie nr 1 wśród smartfonów. Według mnie gwiazdą wieczoru okazała się czwarta odsłona inteligentnego zegarka Apple Watch. To urządzenie może wskazać drogę, którą podążą inni producenci tego typu urządzeń - ocenia dziennikarz „Komputer Świata”.

Ceny i dostępność

Według zapowiedzi Apple wszystkie iPhone’y Xs oraz Xs Max pojawią się w przedsprzedaży w Polsce od 21 września br., zaś iPhone Xr będzie dostępny w tym systemie od 19 października. W wolnej sprzedaży smartfony zaczną być sprzedawane odpowiednio od 28 września i 26 października br.

Ceny zaprezentowanych w środę nowych iPhone’ów przedstawiają się następująco:

iPhone Xr: 64 GB – 3729 zł, 128 GB – 3999 zł, 256 GB – 4479 zł
iPhone Xs: 64 GB – 4979 zł, 128 GB – 5729 zł, 256 GB – 6719 zł
iPhone Xs Max: 64 GB – 5479 zł, 256 GB – 6229 zł, 512 GB – 7219 zł

Apple Watch Series 4 - cena, data premiery

Apple Watch Series 4 kosztować ma od 1899 zł (wersja 40 mm) i 2099 zł (wersja 44 mm). Dostępne będą w trzech kolorach – złotym, ciemnym szarym oraz srebrnym. 

Zegarek działa pod kontrolą systemu watchOS 5. Najnowszy system będzie gotowy do pobrania od 17 września.

Na polskim rynku Watch Series 4 dostępny będzie w sprzedaży od 28 września.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Nowe iPhone’y to brak zaskoczeń, przy absurdalnych cenach przyciągną tylko wiernych fanów marki

4 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Qqqqq
W chwili obecnej to marka dla debili i bananowców. W 2018 roku chwalenie się Dual SIM. Cytując klasyka: "To jest ku*wa dramat". Ale szmule z instagrama i tak się będę podniecały NIESAMOWITYM DESIGNEM, który i tak przykryją gównocasem z uszami pandy z AliExpress za 2 dolary z free shipping. Gdzie ja żyję.
35 17
odpowiedź
User
Monter
Drogo, tanio - to pojęcia relatywne. Jak kogoś nie stać, to nie kupi. Proste.
18 15
odpowiedź
User
Mnqx
Trzeba być wyjątkowym idiotą lub fanboyem (chociaż jedno drugiego nie wyklucza) żeby w 2018 roku wyłożyć 3800 zł za telefon (Xr) który nie ma nawet ekranu Full HD.
16 11
odpowiedź
User
Max
W chwili obecnej to marka dla debili i bananowców. W 2018 roku chwalenie się Dual SIM. Cytując klasyka: "To jest ku*wa dramat". Ale szmule z instagrama i tak się będę podniecały NIESAMOWITYM DESIGNEM, który i tak przykryją gównocasem z uszami pandy z AliExpress za 2 dolary z free shipping. Gdzie ja żyję.
. A największy debil to ten co napisał ten komentarz ty pewno się podniecasz szajsungiem trzymając w ręce na ulicy tylko jak ktoś jest mądry to ci nie zazdrości.
10 10
odpowiedź