„Gazeta Wyborcza” opisuje akta procesu, w którym skazano Jana Śpiewaka. Aktywista zarzuca Czuchnowskiemu nierzetelność

W środę „Gazeta Wyborcza” (Agora) opublikowała część dokumentów sądowych z procesu Jana Śpiewaka. Wynika z nich m.in., że w apelacji Śpiewak twierdził, że jego zarzuty pod adresem Bogumiły Górnikowskiej-Ćwiąkalskiej były jedynie skrótem myślowym. - Ten tekst urąga zasadom etyki dziennikarskiej - ocenia aktywista w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl.

jk
jk
Udostępnij artykuł:

Jan Śpiewak 13 grudnia br. został skazany prawomocnie za zniesławienie adwokat Bogumiły Górnikowskiej-Ćwiąkalskiej, której przypisywał udział w tzw. aferze reprywatyzacyjnej. W 2016 roku Śpiewak ujawniał mechanizmy tej afery, wymieniając osoby rzekomo w nią zamieszane. Wśród adwokatów, urzędników, przedsiębiorców wymienił także Bogumiłę Górnikowską. Sprawa skończyła się w sądzie: Śpiewak został oskarżony przez adwokat o zniesławienie. Proces toczył się w trybie karnym (z art. 212). W styczniu br. Śpiewak został uznany za winnego, a Sąd Rejonowy w Warszawie skazał go na 5 tys. zł grzywny i 10 tys. zł nawiązki. W zeszły piątek warszawski Sąd Okręgowy podtrzymał ten wyrok.

W środę „Gazeta Wyborcza” ujawniła fragmenty akt sprawy. Wojciech Czuchnowski dotarł do materiałów z każdej instancji, przed która toczył się proces. - Są wśród nich pozew, wyrok sądu pierwszej instancji (utrzymany właśnie 13 grudnia), apelacja Śpiewaka i wiele innych dokumentów - czytamy w artykule.

Z dokumentacji cytowanej w tekście wynika, że Jan Śpiewak w trakcie procesu łagodził swoje zarzuty. - Jak stwierdza, Górnikowska „przekroczyła swoje uprawnienia jako kurator przez to, że szukała spadkobiercy aż trzy lata i dokonywała podwyżek czynszu, do czego nie miała uprawnień”. Mówi, że Górnikowska „pełni funkcję zaufania publicznego, musi być zatem odporna i mieć świadomość, że jej działalność będzie poddawana ocenie”. Składając apelację, aktywista nie upierał się już, że mówił prawdę. Bronił się, że jego oskarżenia były „wyłącznie opiniami” i „hipotezami”. Jak pisał, „kluczowe inkryminowane sformułowania nie stanowiły zdań w sensie logicznym” - stwierdził dziennikarz „Gazety Wyborczej”.

Proces był utajniony. Materiały z niego Czuchnowski - jak pisze - dostał „ze źródeł sądowych”. Osoba przekazująca te materiały dziennikarzowi uzasadniała, że opinia publiczna powinna je poznać, bo wtedy „może parę osób zastanowiłoby się, zanim wyda oceny”.

Komentując ten tekst, Jan Śpiewak mówi portalowi Wirtualnemedia.pl, że „urąga on elementarnym zasadom etyki dziennikarskiej”. - Nikt z „Gazety Wyborczej” nie zadzwonił do mnie, nie poprosił o komentarz. A przecież materiał dotyczy mojej sprawy. Zacytowano tylko kilka zdań z obszernego materiału, liczącego kilkadziesiąt stron i na podstawie tego fragmentu wydaje się oceny. Na koniec: nie wiadomo też, jak to się stało, że objęty tajemnicą materiał trafił do dziennikarzy - stwierdza aktywista, podkreślając, że będzie starał się o odtajnienie całości dokumentacji dotyczącej procesu.

Na swoim koncie twitterowym Jan Śpiewak napisał: „Ogromny tekst na całą stronę gazety a redaktor Czuchnowski nie znalazł chwilki czasu, żeby do mnie zadzwonić. Wyszło z tego to co musiało wyjść. Paszkwil”.

Wojciech Czuchnowski w odpowiedzi na zarzut, że nie kontaktował się ze Śpiewakiem przed publikacją, napisał na Twitterze: „Jeżeli opisujemy akta i przytaczamy zawarte w nich stanowiska stron to w tej formule nie ma potrzeby kontaktowania się z osobami, których wypowiedzi są w aktach. To chyba proste?”

Jan Śpiewak w niedzielę spotkał się z prezydentem Andrzejem Dudą. Następnie zapowiedział, że będzie składał wniosek o ułaskawienie. Zaznaczył, że zamierza zwrócić się również do rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara i prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobro o skargę kasacyjną. W sprawie Śpiewaka zaprotestowało Centrum Monitoringu Wolności Prasy, dowodząc, że wyrok stanowi groźbę ograniczenia praw obywatelskich Jana Śpiewaka w zakresie wolności słowa.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Były oficer wywiadu: serial "Wojna zastępcza" szkodzi państwu. TVP zabiera głos

Były oficer wywiadu: serial "Wojna zastępcza" szkodzi państwu. TVP zabiera głos

Kanał z fałszywymi filmami AI usunięty po naszych pytaniach. Chwalił Nawrockiego, ganił Tuska

Kanał z fałszywymi filmami AI usunięty po naszych pytaniach. Chwalił Nawrockiego, ganił Tuska

Transfery z Republiki do Newsmax Polska? "Sytuacja jest krytyczna"

Transfery z Republiki do Newsmax Polska? "Sytuacja jest krytyczna"

Program Karoliny Opolskiej zniknął z Gońca

Program Karoliny Opolskiej zniknął z Gońca

Dlaczego telewizja przestała być jedynym centrum domowej rozrywki?
Materiał reklamowy

Dlaczego telewizja przestała być jedynym centrum domowej rozrywki?

Krótki sezon "Koła fortuny". Nowe odcinki dopiero jesienią

Krótki sezon "Koła fortuny". Nowe odcinki dopiero jesienią