SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Sąd uchylił 120 tys. zł grzywny dla Jerzego Urbana za karykaturę Jezusa Chrystusa w „Nie”

Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił wyrok pierwszej instancji skazujący Jerzego Urbana na 120 tys. zł grzywny za obrazę uczuć religijnych na okładce tygodnika „Nie” pokazującej przerobiony wizerunek Jezusa Chrystusa. Sprawa została skierowana do ponownego rozpatrzenia.

Jerzy Urban, redaktor naczelny „Nie” i prezes spółki wydającej ten tygodnik (fot. youtube) Article

W uzasadnieniu orzeczenia sędzia Mariusz Jackowski wyraził zastrzeżenia do opinii biegłych, o które poprosiła prokuratura przed skierowaniem aktu oskarżenia do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa. - Konstatacje sądu, jeśli chodzi o opinię biegłego z zakresu historii sztuki są odmienne, własne; a opinia biegłego z zakresu religioznawstwa jest opinią niejasną, bowiem odnosi się ona do gorliwych wyznawców religii katolickiej - stwierdził.

Według sędziego należy brać pod uwagę uczucia odbiorcy przeciętnego, a nie gorliwego.

Sprawa została skierowana do ponownego rozpoznania w pierwszej instancji. - Kończę w tym roku 86 lat i nie jestem zainteresowany końcem tej sprawy, która trwała sześć lat i zapewne drugie tyle będzie trwała. Nie zamierzam uczestniczyć w żadnych rozprawach dotyczących tej sprawy - skomentował Jerzy Urban. - Mogą mnie skazać nawet na dożywocie i mam to w d… - dodał.

Karykatura Jezusa Chrystusa na okładce „Nie”

Proces dotyczy wizerunku Jezusa Chrystusa, który zamieszczono na pierwszej stronie „Nie” w sierpniu 2012 roku. Jest oparty na grafice przedstawiającej Najświętsze Serce Jezusowe, przedstawione jako znak zakazu, znany jako logo z filmu „Pogromcy duchów”.

Sześć osób złożyło w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury w związku z naruszeniem artykuł 196 Kodeksu karnego, który mówi o obrazie uczuć religijnych, ponieważ „zabiegi autora ilustracji nadały jej prześmiewczy, lekceważący i pogardliwy charakter”.

W trakcie postępowania prokuratury Jerzy Urban został przesłuchany jako podejrzany. Nie przyznał się do winy, odmówił składania wyjaśnień. Powiedział m.in. - jak wynika z pism procesowych - że „nie rozumie sensu aktu oskarżenia”. Wskazał, że rozumie sens aktu oskarżenia poza sformułowaniem „obraza uczuć religijnych”, bo według niego „nie można obrażać uczuć, jakim jest przykładowo strach czy lęk”. Podał także, że karykatura przedstawia Chrystusa zdziwionego, a znak postoju oznacza, że nie powinien on obstawać przy instytucji Kościoła, którego sytuacja w Polsce jest zła. Miała być to również ilustracja do artykułu o światowej sytuacji Kościoła katolickiego. Według Urbana także stanowisko zaakceptowane w akcie oskarżenia to „drastyczne oskarżenie wolności słowa i dowód na to, że Polska jest krajem wyznaniowym, takim jak Arabia Saudyjska czy Iran”.

Sąd pierwszej instancji: działanie celem wzbudzenia sensacji

W toku postępowania prokuratura poprosiła o opinię biegłego z zakresu religioznawstwa, który stwierdził, że „nie sposób uznać, by osoba o tak wielkim doświadczeniu życiowym i zawodowym jak Jerzy Urban nie obejmowała swą świadomością oraz co najmniej nie godziła się z tym, że zakwestionowana ilustracja może być obraźliwa i znieważająca”.

Według biegłego „ilustracja ta, w kontekście, w jakim została użyta, obraża uczucia religijne katolików nie tylko w sensie subiektywnym, ale i obiektywnym”.

Proces w tej sprawie przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa ruszył w marcu 2014 roku. Według sądu, w wyroku opublikowanym z 18 października 2018 roku, który otrzymały strony „przyjęta przez oskarżonego linia obrony ukierunkowana jest na uniknięcie odpowiedzialności karnej”, a „oskarżony w naiwny sposób tłumaczył okoliczności umieszczenia Najświętszego Serca Jezusowego na obrazku przedstawiającym zdziwionego młodzieńca”.

Sąd uznał także, że nie sposób, by Jerzy Urban - nawet jako ateista (co przyznał w toku procesu) - „w dobie internetu i łatwego dostępu do multimediów” choćby przypadkowo nie zetknął się z wizerunkiem Chrystusa. Według sądu uczucia religijne pokrzywdzonych faktycznie zostały obrażone, a „wina oskarżonego oraz okoliczności popełnienia zarzuconego mu czynu nie budzą wątpliwości”. Sąd uznał stopień winy za znaczny, a „występek, którego dokonał jest przestępstwem umyślnym”. Dodano także, że nie wyraził skruchy wobec swojego zachowania, zaakceptował okładkę z karykaturą, jego działanie miało charakter publiczny, a w skutek jego działania doszło do obrazy uczuć religijnych pokrzywdzonych (sześciu osób).

Sąd wyraził również zdanie, że celem działania Urbana „było wzbudzenie sensacji, co niejako wpisuje się w styl prezentowany w redagowanym przez niego tygodniku” i zaznaczyć należy, że oskarżony z publikowania kontrowersyjnych treści w czasopiśmie 'Nie' uczynił sobie sposób na życie i jedno ze źródeł dochodu”.

Z kolei określając wysokość zasądzonej grzywny miano wziąć pod uwagę „motywację sprawcy”, „sposób zachowania się oskarżonego, jego właściwości i warunki osobiste, a także sposób życia przed popełnieniem przestępstwa i zachowanie się po jego popełnieniu”. Dodano także, że „możliwości zarobkowe oskarżonego są bardzo duże”.

Jerzy Urban skazany na 120 tys. zł grzywny

W październiku ub.r. redakcja „Nie” sama poinformowała na swoim profilu na Facebooku, że Jerzy Urban został w pierwszej instancji uznany za winnego obrazy uczuć religijnych. Ma zapłacić 120 tys. zł grzywny i pokryć 28 tys. zł kosztów sądowych. Orzekający w tej sprawie sędzia uzasadnił, że Urban popełnił przestępstwo umyślne, publikując w „Nie” tę karykaturę.

- Oskarżony, pomimo przewidzenia skutków publikacji karykaturalnego wizerunku Chrystusa, godził się na to, że może on obrażać uczucia religijne chrześcijan. Nie sposób uznać, aby oskarżony z takim doświadczeniem życiowym nie zdawał sobie sprawy, z tego iż Najświętsze Serce Jezusowe jest przedmiotem kultu chrześcijańskiego - stwierdził sędzia.

- Za wydrukowany w „Nie” niewinny obrazek zdziwionego Jezusa dostał karę 3 razy wyższą niż chciała prokurator - i najwyższą w historii Polski za tego typu „przestępstwo”. Po raz kolejny przekonujemy się, że żyjemy w państwie wyznaniowym! - skomentowała redakcja „Nie”.

W 2017 roku. wydająca tygodnik „Nie” spółka Urma zanotowała spadek wpływów sprzedażowych o 10 proc. do 3,85 mln zł oraz 2,78 mln zł zysku netto (głównie dzięki 1,49 mln zł wpływów ze sprzedaży budynków).

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Sąd uchylił 120 tys. zł grzywny dla Jerzego Urbana za karykaturę Jezusa Chrystusa w „Nie”

16 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Gość X
Urban na emeryturę niech idzie, a nie się ośmiesza.
9 42
odpowiedź
User
Imię moje
Jest jakaś baza świętych obrazków, które są przedmiotem kultu? Wolałbym mieć bekę bez konieczności ponoszenia kosztów, więc dostęp do takiej bazy byłby przydatny.
57 7
odpowiedź
User
wspomnienia
wychowywałam się na Urbanie. tak z daleka i trochę bliżej.
nie czytałam ale "Nie" było

no taka rodzina mieszana. zabawne
0 9
odpowiedź
User
wspomnienia
cieszy mnie to zresztą. że z tych skrajności wyszła taka obiektywność...stara się być
0 6
odpowiedź
User
YKK
A czy obrażone uczucia religijne stawiły się na rozprawie?
23 9
odpowiedź