SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Karnowski: szokująca koalicja w RMN ze wsparciem „Gazety Polskiej”. Sakiewicz: fatalni poplecznicy Kurskiego

Według publicysty „W Sieci” Michała Karnowskiego odwołanie Jacka Kurskiego z funkcji prezesa Telewizji Polskiej przez Radę Mediów Narodowych to próba odebrania części władzy Jarosławowi Kaczyńskiemu, wspieraną przez środowisko „Gazety Polskiej”. Tomasz Sakiewicz uważa, że z TVP powinni zostać zwolnieni menedżerowie związani wcześniej z Romanem Giertychem i TVN-em.

Michał Karnowski i Tomasz Sakiewicz, fot. TV Republika Article

We wtorek Rada Mediów Narodowych odwołała Jacka Kurskiego z funkcji prezesa Telewizji Polskiej, o co wnioskowała zasiadająca w Radzie posłanka PiS Joanna Lichocka, a poparli w głosowaniu pozostali członkowie oprócz Grzegorza Podżornego, który wstrzymał się od głosu. Początkowo miał przestać pełnić tę funkcję ze skutkiem natychmiastowym (jak ujawnił Juliusz Braun, kandydatką na tymczasowego prezesa była Małgorzata Raczyńska-Weinsberg), po kilku godzinach zdecydowano jednak, że będzie zajmował stanowisko do wybrania w konkursie nowego prezesa, co ma nastąpić do 15 października br.

Sprawa szybko podzieliła publicystów określanych jako prawicowi. Ci związani z „Gazetą Polską” poparli działania Rady Mediów Narodowych i skrytykowali Jacka Kurskiego, m.in. za zatrudnianie w funkcjach menedżerskich osób związanych wcześniej z Polsatem i TVN. Natomiast ci związani z „W Sieci” i wPolityce.pl bronili Kurskiego, podkreślając pozytywne zmiany wprowadzone przez niego w TVP.

W niedzielę Michał Karnowski w komentarzu na wPolityce.pl negatywnie ocenił to, że w Radzie Mediów Narodowych zasiadają czynni parlamentarzyści (jest tam troje posłów PiS: Krzysztof Czabański jako przewodniczący, Joanna Lichocka i Elżbieta Kruk). - To ludzie z ambicjami i skoro dostali możliwość gry, to grają - napisał publicysta.

- Pod względem budowy sprawnej struktury Rada to jakiś koszmarek. Zero odpowiedzialności za wyniki, za to pełnia władzy. I ambicje by obsadzać nie tylko prezesa, ale też - co zapowiedział dziś Krzysztof Czabański - poszczególne stanowiska w telewizji - stwierdził Karnowski. Dodał, że takie działania Rady jest korzystne dla głównych nadawców prywatnych. Zwrócił też uwagę, że RMN nie miała żadnych dużych zastrzeżeń do zarządu Polskiego Radia i konkursu na nowe władze tej spółki nie zaczyna tak szybko jak w przypadku TVP. - Wszystko tam tak świetnie działa? Ciekawe, prawda? - dziwi się publicysta.

Krzysztof Czabański w niedzielę na antenie TV Republika zapowiedział, że wybrany w zorganizowanym przez Radę Mediów Narodowych nowy zarząd Telewizji Polskiej powinien przeprowadzić konkursy dotyczące stanowisk dyrektorskich w firmie.

Michał Karnowski w swoim tekście przyznał, że to Jarosław Kaczyński mógł zdecydować o mianowaniu na początku br. Jacka Kurskiego na prezesa Telewizji Polskiej. - Ale czy to on podjął próbę zmiany tej decyzji? Z tego co wiemy o przebiegu wtorkowych wydarzeń - nie on. Prezes Prawa i Sprawiedliwości akcją Rady Mediów Narodowych był zaskoczony, zadziwiony i wymusił jej anulowanie. Nie sądzę też, by lider PiS kiedykolwiek autoryzował szokującą koalicję PO (Braun) - PiS (Czabański, Lichocka) zawiązaną w Radzie przez Czabańskiego - napisał publicysta.

Jego zdaniem działania Rady Mediów Narodowych i wspierającego je środowiska „Gazety Polskiej” są próbą wymuszenia na Jarosławie Kaczyńskim korzystniejszego dla nich podziału wpływów. - A kiedy ten się nie zgadza, podejmują próbę działania za pomocą faktów dokonanych i medialnej nagonki. To pierwsza taka próba na prawicy od lat. To pierwsze od dawna jawnie rzucone wyzwanie woli lidera PiS. Finał tej akcji pokaże nam czy można siłowo zmusić Kaczyńskiego do czegokolwiek, czy wciąż w jego rękach jest pełnia władzy do samodzielnego układania mapy państwa - uważa Michał Karnowski.

Według niego próba zmiany prezesa TVP to obecnie „jawny sabotaż” i „prosta droga do oddania pełni rządu dusz stacjom komercyjnym”. - Dziwię się ludziom, którzy chcą wziąć to na swoje sumienie - stwierdził.

Redaktor naczelny „Gazety Polskiej” Tomasz Sakiewicz w niedzielę w TV Republika odniósł się do sugestii o wpływie jego środowiska na działania Rady Mediów Narodowych. - Dowiedziałem się z mediów, szczególnie z mediów braci Karnowskich, że umówiłem się z panem co do odwołania Jacka Kurskiego. Więc chciałbym, żeby pan teraz, patrząc w kamerę, jak się ze mną umawiał co do Jacka Kurskiego, żebym dalej mógł prowadzić ten program bezstronnie - zapytał z uśmiechem Krzysztofa Czabańskiego. - Nie będę komentował plotek czy tak zwanych faktów prasowych - odpowiedział Czabański. - Dowiedziałem się o tej decyzji dwie godziny po jej podjęciu - potwierdził Sakiewicz.

W czasie rozmowy Tomasz Sakiewicz zapytał, dlaczego w Telewizji Polskiej został zatrudniony Kuba Sufin, który od marca br. jest dyrektorem Ośrodka Mediów Interaktywnych TVP, a przez publicystów „Gazety Polskiej” był krytykowany za publikacje TVN o katastrofie smoleńskiej. Zasugerował też, że realną władzę w TVP sprawuje Stanisław Bortkiewicz, którego w czerwcu skrytykowała Dorota Kania, opisując doniesienia „Gazety Polskiej” o rzekomym zleceniu agencji public relations na materiały dziennikarskie kompromitujące Kurskiego.

- Dziwię się, że sięgnięto po „Gazetę Finansową” ze względu na proweniencję osób, które w niej pracują. Mam na myśli Jana Pińskiego, który był za czasów Piotra Farfała - prawej ręki Romana Giertycha. Zresztą Jan Piński bardzo dobrze się zna z Romanem Giertycha. Kierował „Uważam Rze”, gdy wszyscy dziennikarze odeszli stamtąd i Cezary Gmyz napisał, że „nikt przyzwoity nie powinien pracować w tej gazecie”. Wtedy objawił się właśnie Jan Piński, który został redaktorem naczelnym. To w tej gazecie pisał Stanisław Tomasz Bortkiewicz, który jest właśnie odpowiedzialny za reformę w TVP. Zbyt dużo jest tu zbiegów okoliczności... - stwierdziła Dorota Kania na antenie Radia Wnet.

- Bracia Karnowscy wywołali tę awanturę od samego początku. Celem tej grupy jest utrzymanie potężnych wpływów w Telewizji Polskiej, o które nigdy nie zabiegałem - podkreślił Tomasz Sakiewicz w tekście zatytułowanym „Odpowiedź na skandaliczny komentarz Michała Karnowskiego”, zamieszczonym w niedzielę wieczorem na Niezalezna.pl. Zaznaczył, że negatywnie ocenia przede wszystkim to, że władzę w TVP mają obecnie „ludzie od Romana Giertycha, z TVN i osoby odpowiedzialne za przemysł pogardy wobec rodzin smoleńskich, Antoniego Macierewicza, a nawet Jarosława Kaczyńskiego”.

- Jacek Kurski znalazł sobie fatalnych popleczników, którzy chcą konfliktu z całym środowiskiem prawicy, którzy sądzą, że Jarosław Kaczyński nabierze się na tak prostą sztuczkę - ocenił Sakiewicz.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Karnowski: szokująca koalicja w RMN ze wsparciem „Gazety Polskiej”. Sakiewicz: fatalni poplecznicy Kurskiego

11 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Henio
To dziadostwo nawet między sobą się żre.
52 12
odpowiedź
User
Abc
Dzieci w piaskownicy bija sie o zabawki... Kaczynski jezeli jest madry powinien pogonic i jedno i drugie towarzystwo i postawic na kogos kto rozumie media i nie chodzi mu tylko o to zeby zatrudnic wiecej krewnych i znajomych
32 9
odpowiedź
User
pi
I co nie pokazujecie wyników oglądalności za ubiegły tydzień bo nawet ten kulawy nilsen nie mógł już ukryć nokautu przez tvp pozostałych stacji. Potrzebujecie czasu by jakoś nad wynikami popracować?
13 43
odpowiedź
User
WWA
Wie ktoś, jak z prawnego punktu widzenia prawa wyglądało odwołanie Kurskiego?
Jeśli podjęto uchwałę i Czabański ogłosił, że Kurski nie jest już prezesem, to rozumiem, że uchwała była ze skutkiem natychmiastowym.
Czy w związku z tym późniejsze uchwały RMN o pozostawieniu Kurskiego do października były w ogóle ważne?
Czy po podjęciu pierwszej uchwały drogą powrotu Kurskiego na stanowisko prezesa nie powinno być ponowne powołanie przez Ministra Skarbu?
31 11
odpowiedź
User
mary
W sumie to chichot historii że tzw. media niepokorne robią wszystko, żeby TVN i Polsat były jedynymi stacjami liczącymi się na rynku. Bo taki będzie efekt tych przedziwnych awantur.
40 8
odpowiedź