SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

„Klan” i „M jak miłość” nie znikną z TVP?. Kurski: seriale przynoszą straty, renegocjacja kontraktów

Telewizja Polska zaprzecza doniesieniom o zakończeniu produkcji seriali „Klan” i „M jak miłość”. Prezes Jacek Kurski informuje, że TVP prowadzi proces renegocjacji umów z producentami seriali, bo dotąd nawet bardzo popularne produkcje przynosiły spółce wielomilionowe straty.

Siedziba Telewizji Polskiej, fot. PAP / Paweł Kula Article

O tym, że „Klan” może zniknąć z anteny portal Wirtualnemedia.pl informował w poniedziałek. Obecna umowa z producentem dotyczy emisji tej telenoweli do czerwca br. Jan Pawlicki, dyrektor TVP1, powiedział nam, że to projekt przemijający i chciałby w przyszłości zastąpić go innym serialem. Możliwe zakończenie „M jak miłość” zasugerował „Super Express” zwracając uwagę, że gwiazdy hitu TVP2 nie pojawiły się na wiosennej prezentacji ramówki Dwójki  (analogicznie aktorów „Klanu” nie było na wiosennej konferencji Jedynki).

TVP w komunikacie przesłanym Wirtualnemedia.pl podała jednak, że doniesienia o nieodwołalnym końcu „Klanu” i „M jak miłość” nie są prawdziwe. - Intencją TVP jest dalsza emisja tych seriali. Nie zależy to jednak wyłącznie od telewizji - czytamy w oświadczeniu spółki.

Publiczny nadawca twierdzi, że „system produkcji seriali w Telewizji Polskiej, stworzony przez poprzednie zarządy okazał się skrajnie niekorzystny dla TVP i doprowadził do sytuacji, w której seriale o wielomilionowej widowni przynoszą telewizji publicznej  wielomilionowe straty”. Nowy zarząd TVP pod kierownictwem Jacka Kurskiego podjął już prace nad nowym modelem produkcji oraz przeprowadził pierwsze udane renegocjacje kontraktów zawartych przez poprzedników.

- Liczę, że negocjacje prowadzone z producentami zakończą się pozytywnie i seriale staną się opłacalne, zaczną na siebie zarabiać, dzięki czemu będą mogły pozostać na antenie. Dotychczasowy model stopniowo zastąpimy nowym, bardziej efektywnym dla TVP - zapowiada Jacek Kurski.

- Otwieramy się na kontakty z twórcami, aby pozyskać z rynku najlepsze projekty. Procesem produkcji i jego kosztami w większym stopniu niż dotąd zarządzać będzie TVP. Nie może być tak, żeby wielomilionowe produkcje przekładały się na wielomilionowe straty -  podkreśla Kurski.

Biuro prasowe nie odpowiedziało nam wczoraj na pytanie, jakie umowy z producentami udało się już renegocjować i które jeszcze seriale emitowane w TVP przynosiły spółce straty.

Z danych Nielsen Audience Measurement wynika, że najchętniej oglądany odcinek „M jak miłość” w lutym br. miał 6,99 mln widzów przy udziale na poziomie 42,7 proc., a „Klanu” - 2,91 mln widzów i 21,32 proc. udziału.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: „Klan” i „M jak miłość” nie znikną z TVP?. Kurski: seriale przynoszą straty, renegocjacja kontraktów

17 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
sammler
Czekam na zapowiadane wyniki audytu. Powinny uwiarygodnić te słowa...
26 9
odpowiedź
User
Ja_2016
Z pewnością "M jak miłość" przynosi straty jak wg cennika reklamowego od lat przy nim spoty są najdroższe. Ten człowiek jest oderwany od rzeczywistości.
43 11
odpowiedź
User
X
Jeżeli M jak miłość ze swoim najdroższym cennikiem reklam na rynku przynosi straty, to w takim razie nic na siebie w telewizji nie zarabia. Jakie bzdety
38 10
odpowiedź
User
art
prezes Kurski ma racje, seriale przynoszą największe zyski producentom zewnętrznym a nie TVP , dobrze Pan robi Panie prezesie
14 26
odpowiedź
User
Zapolski
"Klan" mieli wywalić już ponad dziesięć lat temu, jak mu oglądalność spadała. Wtedy był przez jakiś czas nadawany tylko dwa razy w tygodniu. Ale nagle okazało się, że jest kolejka chętnych reklamodawców. To zaczęli go nadawać trzy razy, cztery, a potem pięć. Nie dlatego, że docenili walory artystyczne, ale dlatego, że reklamodawcy dawali kasę na niego. Reklam przy nim jest pełno a i w środku co i rusz jakiś product placement wcisną. Więc między bajki można wcisnąć te ich straty. Chcą po prostu sprawdzić, ile producenci mogą opuścić, żeby jeszcze im się opłacało i tyle.
31 9
odpowiedź