SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Leo Messi może mieć markę ze swoim nazwiskiem, wygrał spór prawny z producentem odzieży Massi

Piłkarz FC Barcelony może korzystać ze swojej marki Messi, mimo że już wcześniej funkcjonowała marka odzieżowa Massi należąca do hiszpańskiej firmy J.M.-E.V. - orzekł Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, kończąc kilkuletni spór prawny Messiego i J.M.-E.V.

Leo Messi w stroju FC BarcelonaArticle

Leo Messi w sierpniu 2011 roku złożył wniosek do Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) o zarejestrowanie swojej marki Messi. Przesłał jej logo, informując, że marka będzie służyła do oznaczenia produktów m.in. z branży odzieży, obuwia i sprzętu do ćwiczeń.

Czy Messi może mylić się klientom z Massi?

Trzy miesiące później sprzeciw do rejestracji marki Messi wniósł Jaime Masferrer Coma, do którego należy zarejestrowany już znak towarowy Massi obejmujący m.in. odzież, obuwie, kaski i rękawiczki ochronne. Coma argumentował, że marka piłkarza może wprowadzać w błąd potencjalnych nabywców Massi. W 2012 roku markę Massi przejęła firma J.M.-E.V.

W 2013 roku EUIPO uwzględnił jej wniosek o zablokowanie rejestracji marki Messi, a rok później oddalił odwołanie złożone przez piłkarza. Uzasadniono, że Massi może mylić się z Messi, a wcześniej zarejestrowano tę pierwszą.

W tej sytuacji zawodnik FC Barcelona wystąpił do Sądu Unii Europejskiej o stwierdzenie nieważności decyzji EUIPO. Sąd w kwietniu 2018 roku przychylił się do wniosku, argumentując, że renoma Leo Messiego kompensuje wizualne i fonetyczne podobieństwa między tymi dwoma oznaczeniami i wyklucza prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd.

Trybunał Sprawiedliwości UE przyznał rację Messiemu

Od wyroku sądowego odwołania do Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej skierowała zarówno firma J.M.-E.V., jak też EUIPO. Urząd w swojej apelacji argumentował, że Sąd Unii Europejskiej błędnie oparł wyrok tylko na sposobnie postrzeganiu nazwiska Messi przez znaczącą część właściwego kręgu odbiorców. Trybunał stwierdził jednak, że Sąd prawidłowo uwzględnił w swej ocenie sposób postrzegania znaków towarowych Massi i Messi przez wszystkich członków właściwego kręgu odbiorców, zanim uchylił decyzję EUIPO.

Z kolei J.M.-E.V. oceniła, że Sąd naruszył prawo, ponieważ orzekł, iż w ramach całościowej oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd należało uwzględnić fakt, że dana osoba, w tym przypadku Leo Messi, na której nazwisku oparto markę, jest powszechnie znana.

- Trybunał wskazał, że podobnie jak w przypadku renomy wcześniejszego znaku towarowego, ewentualny fakt, że osoba, która występuje o zarejestrowanie swojego nazwiska jako znaku towarowego, jest powszechnie znana, stanowi jeden z istotnych czynników oceny prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd, ponieważ taka okoliczność może mieć znaczenie dla postrzegania znaku przez właściwy krąg odbiorców. Sąd nie popełnił zatem błędu stwierdzając, że fakt, iż L. Messi Cuccittini (to pełne nazwisko Messiego - przyp.) jest powszechnie znany, stanowi istotny czynnik na potrzeby ustalenia konceptualnej różnicy między określeniami „messi" i „massi” - opisano w komunikacie Trybunału Sprawiedliwości UE

Trybunał podkreślił również, że wbrew temu, co utrzymywała hiszpańska spółka, kwestia tego, że Leo Messi jest powszechnie znany, stanowiła już przedmiot sporu przed EUIPO. Trybunał dodał, że argumenty podnoszone na etapie skargi przed Sądem, które sprowadzały się jedynie do wskazania faktów powszechnie znanych, nie są uznawane za nowe, w związku z czym Sąd prawidłowo orzekł, że z uwagi na to, iż renoma nazwiska Messi jako nazwiska znanego na całym świecie piłkarza i zarazem osoby publicznej stanowi fakt powszechnie znany, w więc taki, który może być wiadomy każdemu lub o którym można dowiedzieć się z ogólnodostępnych źródeł, owe źródła stanowiły elementy, którymi EUIPO mogło dysponować w momencie wydania decyzji i które powinno był uwzględnić w ramach przeprowadzonej oceny konceptualnego podobieństwa oznaczeń Massi i Messi.

Ponadto Trybunał orzekł, że bezzasadny jest zarzut spółki J.M.-E.V., jakoby sąd niewłaściwe zinterpretował rozstrzygnięcie w sporze prawnym sprzed połowy dekady miedzy spadkobiercami Pablo Picasso a koncernem Daimler-Chrysler, który chciał zarejestrować markę samochodów Picaro. W tamtym przypadku to nazwisko znanej osoby funkcjonowało wcześniej jako znak towarowy

- Istnienie powszechnie znanego wcześniejszego znaku towarowego, na który powołano się na poparcie sprzeciwu, nie stanowi bowiem warunku dla zastosowania tego orzecznictwa - podkreślił Trybunał. Zaznaczył, że ocena mająca na celu ustalenie, czy oznaczenie posiada w odczuciu odbiorców jasne i określone znaczenie, może w konsekwencji dotyczyć zarówno oznaczenia stanowiącego wcześniejszy znak towarowy (tutaj Massi), jak i oznaczenia odpowiadającego znakowi towarowemu, który zgłoszono do rejestracji (tutaj Messi). Według Trybunału Sprawiedliwości UE oznacza to, że wskazawszy najpierw, iż właściwy krąg odbiorców postrzega oznaczeń Massi i Messi jako różne pod względem konceptualnym, Sąd miał podstawy do zastosowania orzecznictwa w sprawie dotyczącej Picassa i Picaro.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Leo Messi może mieć markę ze swoim nazwiskiem, wygrał spór prawny z producentem odzieży Massi

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl