SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

LOT walczy o klienta - kupi nowe, nieco mniejsze samoloty

LOT zamierza modernizować i wzbogacać swoją flotę. Zarząd spółki myśli o zakupie samolotów wąskokadłubowych, czyli nieco mniejszych od Dreamlinerów, które zastąpiłyby wysłużone już maszyny. To oraz inne kroki, polegające na wzbogaceniu siatki połączeń i umowy czarterowe z touroperatorami, mają być istotnym argumentem w walce o klienta.

Sebastian Mikosz

Sebastian Mikosz

Mimo trudnej sytuacji finansowej, w jakiej znajduje się LOT, spółka nie zamierza rezygnować z zapoczątkowanej już wcześniej modernizacji floty. Pierwszym krokiem była decyzja o wymianie przestarzałych Boeingów 767 na nowoczesne Dreamlinery, czyli Boeingi 787.

 – To była racjonalna decyzja, podjęta w 2005 roku i tej floty się będziemy trzymać – mówi Sebastian Mikosz, prezes PLL LOT.

Kolejnym etapem przebudowy parku maszyn ma być zakup samolotów wąskokadłubowych, czyli nieco mniejszych od Dreamlinera. Miałyby one zastąpić, latające dzisiaj w barwach LOT-u Boeingi 737, które zostaną wycofane w ciągu kilku najbliższych miesięcy. Władze przewoźnika przyznają, że jest kilka pomysłów na rozwiązanie tej sytuacji.

 – Embraery są dla nas dziś częściowo flotą trochę za małą, bo konkurencja lata znacznie większymi samolotami, oferując tym samym większą liczbę tanich miejsc – przyznaje Mikosz, dodając, że bardzo prawdopodobny jest zakup Boeinga 737 NG albo Airbusa 320. Te ostatnie byłyby dla spółki nowością, ale – jak przyznaje prezes – nowością, której LOT się nie boi.

Mimo że siatka połączeń na lato od wielu miesięcy jest już zaplanowana, władze wprowadziły ostatnio pewne modyfikacje.

 – Bardzo silnie walczymy o utrzymanie rejsów do Kairu i Erewania – mówi Sebastian Mikosz. – Uważam, że to są rynki, które LOT powinien obsługiwać.

Spółka spróbuje zmierzyć się z tym wyzwaniem, mimo że jak mówi jej szef, nie należą one do „łatwych kierunków”. Szczególnie Egipt, ze względu na trudną sytuację polityczną. LOT liczy również na częstsze wakacyjne połączenia do Nowego Jorku i Chicago, bowiem wtedy jest największe zapotrzebowanie na oba kierunki.

Przewoźnik podpisał również w ostatnich dniach umowę z touroperatorem, firmą Rainbow Tours, która obejmuje obsługę rejsów czarterowych z Warszawy do najpopularniejszych miejsc na świecie.

 – Jestem z tego bardzo zadowolony, ponieważ jest to nowe otwarcie produktowe – mówi Mikosz tłumacząc, że do tej pory LOT wykonywał jedynie czartery letnie, organizowane doraźnie. – Kiedy ktoś potrzebował danego dnia przelot, na 2-3 godziny, byliśmy w stanie mu to zaoferować.

Teraz będzie to wyglądało zupełnie inaczej. Przewoźnik obsługiwał będzie nowe, znacznie dłuższe trasy, m.in. do Bangkoku, Varadero czy Cancun To także nowość dla samych biur podróży.

 – To, że będzie to przelot samolotem, przystosowanym z punktu widzenia komfortu do długich przelotów, że bezpośredni lot z rodziną, np. do Bangkoku będzie trwał 9 godzin, a nie 18, powinno mieć znaczący wpływ na to, by rynek urósł – mówi Sebastian Mikosz. – To daje jeszcze większą determinację, by próbować porozumieć się z innymi touroperatorami, by korzystali z tego produktu w okresie, kiedy my mamy wolne moce, bo jest niższy sezon w przewozach regularnych.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: LOT walczy o klienta - kupi nowe, nieco mniejsze samoloty

2 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
jervis
Według mnie przedsiębiorstwo LOT nie ma w dłuższym dystansie czasowy szans przetrwania bez całkowitej prywatyzacji. Jako przykład podejścia do pracy w tej firmie mam przykład zachowania się pani przedstawicielki na lotnisku w Madrycie. Było to wprawdzie już dość dawno bo w Listopadzie 2011, miałem przesiadkę w Madrycie z koniecznością odbioru bagażu i ponownego nadania w czasie powrotu do Polski.
Chciałem zasięgnąć informacji w biurze LOT-u ale było zamknięte. Panie z innych biur Lufthansa, Swissair oraz kilku innych zgodnie poinformowały mnie że pani z LOT przychodzi z reguły ok. półtorej godziny później do pracy niż one. I tak się stało a na moje pytanie dlaczego odpowiedziała że i tak dzięki biletom elektronicznym wszystko załatwiam podczas nadawania bagażu. Po nadaniu bagażu a tym zajmowały się już pracownice Hiszpanki chciałem jeszcze raz podejść do biura ale zauważyłem, ż PANI, z rękami założonymi do tyłu, już poszła na spacer po lotnisku. Przypuszczam pewnie się czuła na tym stanowisku.
Takiego podejścia i takiej pracy jest w LOT zapewne więcej. i najbardziej opłacalne byłoby zamknięcie wszystkich połączeń bez likwidacji firmy.
odpowiedź
User
Bruce
Zero strategii.
1. Zamiast konsolidować flotę na dwóch max trzech modelach (787, Embraer) dokupują Airbusa.
2. Zamiast skupić się na połączeniach dochodowych starają się utrzymać egzotyczme (Kair, Erywań).
3. Zamiast skupić się na dochodowych połączenia biznesowych wchodzą z Dreamlinerem w charter.
Widać jednak, że Mikosz kompletnie nie wie co robić.
odpowiedź