SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Tadeusz Płużański przechodzi z TAI do TVP Historia, dalej będzie prowadził „O co chodzi” w TVP Info

Tadeusz Płużański, poprzednio szef redakcji publicystyki i reportażu w Telewizyjnej Agencji Informacyjnej, przechodzi do TVP Historia, gdzie będzie zarządzał publicystyką - dowiedział się portal Wirtualnemedia.pl.

Tadeusz Płużański Article

Płużański w rozmowie z Wirtualnemedia.pl potwierdził, że przechodzi do zespołu TVP Historia. Nie chciał natomiast podać powodów tej zmiany

Nie udało nam się natomiast ustalić, kto będzie teraz kierownikiem publicystyki i reportażu w Telewizyjnej Agencji Informacyjnej. Funkcję zastępy szefa tej redakcji pełni obecnie Mariusz Kowalewski, odpowiadając m.in. za emitowany od początku maja w TVP Info cykl reportaży „Z bliska”. Kowalewski przekazał nam, że nie obejmie teraz stanowiska kierownika redakcji.

Tadeusz Płużański szefem publicystyki i reportażu w TAI został w lipcu ub.r. Przedtem przez 11 lat pracował w „Super Expressie” jako kierownik działu Opinie, a wcześniej - w „Tygodniku Solidarność”. Współpracował też m.in. z „Najwyższym Czasem”, „W Sieci”, „Gazetą Polską” i „Gazetą Polską Codziennie”, napisał kilka książek o zbrodniach okresu stalinowskiego.

W czerwcu ub.r. dołączył do grona gospodarzy porannego pasma w Polskim Radiu 24, a we wrześniu ub.r. - do prowadzących programu „O co chodzi” w TVP Info. Płużański przekazał, że nadal będzie gospodarzem dwóch wydań „O co chodzi” tygodniowo.

Od stycznia ub.r. dyrektorem TVP Historia jest Piotr Legutko. Według danych Nielsen Audience Measurement w maju br. stacja miała 0,51 proc. udziału w rynku oglądalności.

Z kolei średnia oglądalność minutowa TVP Info w zeszłym miesiącu wynosiła 205 728 widzów, a udział stacji w rynku oglądalności - 3,64 proc.

 

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Tadeusz Płużański przechodzi z TAI do TVP Historia, dalej będzie prowadził „O co chodzi” w TVP Info

6 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
dobrze
No to Mariusz - jaja ze stali i walcz o normalność. Powodzenia chłopie.
12 19
odpowiedź
User
Romek
Odejście red. Płużańskiego to wielka strata polskiej publicystyki. Szkoda, że marnuje się taki profesjonalista i dziennikarz. Mam nadzieję, że niebawem wróci.
18 21
odpowiedź
User
Słuchacz
To może go teraz pykną z PR24... mogliby jak najszybciej - bo przecież nie da się słuchać tych jego wypocin o burzeniu Pałacu Kultury.
Swoją drogą poranne pasmo PR24 jakby ostatnio odżyło.
Słychać poprawę.
Lepsi goście, ciekawsze rozmowy, ten nowy stały facet od 6:00, aż chce się słuchać.
23 10
odpowiedź
User
Wróć
Idą zmiany, następuje ucieczka na upatrzone wcześniej pozycje. Tadek zawsze miał nosa. Wierzę mu, ze Kurski nie dociągnie do kolejnych wakacji.
19 10
odpowiedź
User
Olek
Gratuluję Kurskiemu kadr. Sąd Rejonowy w Olsztynie (sędzia Krzysztof Matysiak) uznał, iż dziennikarz Mariusz Kowalewski jest winny pomówienia i zniesławienia Ryszarda Józefa Góreckiego poprzez publikację sfałszowanej sentencji wyroku rzekomo skazującego Ryszarda Józefa Góreckiego za współżycie z małoletnią. Dziennikarz przy tym twierdził, iż dokument jest autentyczny, mimo, iż wiedział, że wobec pokrzywdzonego Ryszarda Józefa Góreckiego w latach 70-tych XX wieku nie toczyły się żadne postępowania karne. Sąd wymierzył dziennikarzowi karę grzywny w wysokości 100 stawek dziennych po 40 zł każda plus nawiązka na rzecz PCK w wysokości 5 tys. złotych oraz pokryć 1/3 kosztów sądowych. Wówczas, jako jedyny dziennikarz, zacząłem badać tę sprawę. Ustaliłem, iż Mariusz Kowalewski już w listopadzie 2013 roku wiedział, że kopia wyroku skazującego Ryszarda Józefa Góreckiego z 1978 roku za współżycie z nieletnią poniżej 15 roku życia, jest fałszywką. Ryszard Górecki poinformował dziennikarza, iż wyrok jest sfałszowany i natychmiast – w październiku 2014 roku - zawiadomił o tym dokumencie olsztyńską prokuraturę. W toku śledztwa okazało się, iż Mariusz Kowalewski doskonale wiedział, iż wyrok jest fałszywką, bowiem zwrócił się do Sądu Okręgowego, Prokuratury Okręgowej i Archiwum Państwowego w Gdańsku i od wszystkich tych jednostek uzyskał identyczną odpowiedź, iż pod tą sygnaturą w repertoriach figuruje sprawa innego człowieka, który był skazany za zabór auta. W marcu 2014 roku, podczas przesłuchania na prokuraturze uzyskał wgląd w dowody potwierdzające, iż taki wyrok nigdy nie został wydany. Mimo to, dwa miesiące później, 7 maja 2014 roku opublikował skan sfałszowanego wyroku na swoim blogu. „Odpala bombę”, która ma zmieść z fotela rektorskiego Ryszarda Góreckiego, na który niedawno powrócił, po przerwie. Ryszard Górecki wygrał z ubiegającym się o reelekcję Józefem Górniewiczem minimalną przewagą głosów.
18 12
odpowiedź