SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

OBWE po wyborach w Polsce krytykuje TVP za stronniczość, media prywatne mniej nieobiektywne

- Wybory parlamentarne 13 października zostały dobrze przygotowane, ale stronniczość mediów i nietolerancyjna retoryka w kampanii budziły poważne obawy - stwierdziła OBWE na podstawie obserwacji kampanii parlamentarnej w Polsce. Według CMWP SDP „są to oceny powierzchowne i krzywdzące zarówno dla polskich polityków, jak i dziennikarzy, oraz dla mediów funkcjonujących w Polsce”.

Jacek Kurski z żoną (z tyłu) wśród polityków PiS podczas wieczoru wyborczego, fot. twitter.com/beatamk Article

Przez ostatni miesiąc prowadzono w Polsce krótkoterminową Misję Obserwacyjną wyborów parlamentarnych w Biurze Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka w Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (ODIHR OSCE). Przebieg kampanii i wybory obserwowało 10 ekspertów OBWE stacjonujących w Warszawie oraz 10 obserwatorów rozmieszczonych na czas kampanii i wyborów w różnych częściach Polski.

Z raportu przedstawionego przez ekspertów wynika, że przebieg wyborów parlamentarnych został dobrze przygotowany, ale wiele do życzenia pozostawia stronniczość mediów oraz "nietolerancyjna retoryka w kampanii, która budziła poważne obawy". Podczas gdy wszyscy kandydaci mogli swobodnie prowadzić kampanię, dominacja partii rządzącej w mediach publicznych miała jeszcze bardziej zwiększyć jej przewagę. Sam dzień wyborów był uporządkowany, choć nie zawsze miano egzekwowano tajność głosowania. Terminowa publikacja wstępnych wyników zapewniła przejrzystość - to najważniejsze wnioski Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie.

Według OBWE wszyscy uczestnicy mogli swobodnie prowadzić kampanię i szanowano podstawowe wolności. Kampania pokazała jednak wysoki stopień polaryzacji politycznej, a jej przekaz obejmował retorykę nacjonalistyczną i homofobiczną. Oprócz kilku czołowych członków partii, kobiety nie były w niej eksponowane, w tym również w mediach.

Media podzielone według ideologii politycznych

Organizacja zwróciła też uwagę, że "chociaż pluralistyczne, media były ostro podzielone według różnych ideologii politycznych”. - Wyraźna narracja redakcji, zwłaszcza publicznego nadawcy oraz brak aktywnego nadzoru, negatywnie wpłynęły na możliwość dokonywania przez wyborców świadomego wyboru. Ponadto obowiązujące sankcje karne za zniesławienie i ograniczony dostęp do informacji publicznej podważają swobodę wypowiedzi i prasy - stwierdzono w raporcie opublikowanym przez OBWE.

Dodano, że publiczny nadawca "nie zapewnia obiektywnych i wyczerpujących informacji", a choć rozwinięty rynek reklamowy zapewnia pewien stopień trwałości ekonomicznej głównym mediom, to selektywny wybór płatnych reklam przez instytucje rządowe i firmy zależne od rządu, sprawia, że "polityka promocyjna redakcji sprzyjała rządowi".

Dodano, że od czasu dojścia do władzy w 2015 roku Prawa i Sprawiedliwości, wprowadzono szereg zasadniczych zmian w przepisach regulujących sądownictwo i media publiczne, które "zwiększyły zakres nominacji politycznych i ukształtowały postrzeganie rządu".

Więcej spraw o zniesławienie przeciwko dziennikarzom

Organizacja przypomina również, że konstytucja gwarantuje wolność wypowiedzi i zakazuje cenzury, jednak nadal zniesławienie podlega karze pozbawienia wolności (zgodnie z Kodeksem karnym), a w ostatnich latach odnotowano większą liczbę spraw o zniesławienie przeciwko dziennikarzom, co podważa wolność wypowiedzi.

Ponadto ustawowo zagwarantowane prawo do uzyskania informacji jest uzupełnione ustawą o dostępie do informacji publicznej, jednak "w praktyce często prośby o informacje są pozostawione bez odpowiedzi ze strony urzędników publicznych". To z kolei zmusza media do poddania się długim procedurom sądowym, co podważa faktyczną dostępność informacji publicznych.

>>> Praca.Wirtualnemedia.pl - tysiące ogłoszeń z mediów i marketingu

Według OBWE podstawowym źródłem informacji nadal jest telewizja, a TVP wraz z prywatnymi stacjami: TVN i Polsat przyciągają około 75 proc. wszystkich widzów. Organizacja stwierdziła, że debata w siedzibie publicznej telewizji „ograniczyła się do 46-minutowej sesji, w której nie przeprowadzono znaczącej dyskusji ani interakcji między kandydatami”. Nie oceniono natomiast poziomu debat w TVN i Polsacie.

TVP i TVP Info negatywnie o kandydatach KO i PSL

Wyniki monitoringu mediów według biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka w Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (ODIHR OSCE) wskazały również, że „wbrew ich obowiązkom prawnym i mandatowi publicznemu, TVP1 i TVP Info wykazywały wyraźne uprzedzenie wobec kandydatów KO i PSL, a dziennikarze często określali ich mianem "żałosnych", "niekompetentnych" lub "kłamliwych".

Zwrócono uwagę, że o KO i PSL wypowiadano się głównie w negatywnym tonie, a o PiS głównie pozytywnie. - Relacja partii rządzącej była często spleciona z relacją rządu, a działania i programy tej ostatniej były często wyraźnie przypisywane osiągnięciom PiS – oceniono.

Przypomniano też, że 10 października br. telewizja publiczna wyemitowała film „Inwazja”, skierowany przeciwko społeczności LGBT, przedstawianej jako „zagrożenie dla polskiej kultury i tożsamości, odzwierciedlając główne przesłanie kampanii partii rządzącej”.

- Chociaż prywatne media ogólnie wykazywały mniej uprzedzone podejście, relacje z prywatnych TVN i TVN24 były głównie krytyczne wobec rządu i PiS – oceniono.

Relacje na temat Koalicji Obywatelskiej miały mieć głównie charakter neutralny i pozytywny w TVN, a bardziej zrównoważony w TVN24. - Inni uczestnicy byli również widoczni w TVN i TVN24, przy czym Lewica otrzymał 10 i 14 proc. zasięgu, a PSL odpowiednio 6 i 7 procent.

Polsat poświęcił tylko niewielką część swoich głównie neutralnych wiadomości na politykę i przydzielił rządowi około 23 proc. czasu na relacje polityczne, 24 proc. PiS, 31 proc. KO, 8 proc. Lewicy i 7 proc. – PSL – dodano.

"GW" krytyczna wobec rządu i PiS, "Gazeta Polska" jawnie go wspiera

Spośród mediów drukowanych „Fakt” miał być w dużej mierze krytyczny wobec rządu i PiS, zapewniając jednocześnie bardziej korzystne relacje KO, a w mniejszym stopniu PSL i Lewicy.

Z kolei „Super Express” miał wyraźnie wspierać rząd, jednocześnie mówiąc o PiS i KO w sposób zrównoważony. „Gazeta Polska” pokazywała wyraźne poparcie rządu i PiS, jednocześnie negatywnie mówiąc o KO. Natomiast „Gazeta Wyborcza” była bardzo krytyczna wobec rządu i PiS.

„Rzeczpospolita” zapewniała zrównoważone relacje wobec dwóch głównych partii na polskiej scenie politycznej, jednak była bardziej krytyczna wobec PO i wspierała Lewicę.

- Wybory parlamentarne 13 października odbyły się w czasach wzrostu gospodarczego, a także głębokiej polaryzacji politycznej, nasilonej przez przypadki nietolerancyjnej retoryki, a także kontrowersyjne zmiany legislacyjne i zarzuty korupcyjne wobec urzędników państwowych - podsumowano.

CMWP: kampania bez poważnych zakłóceń, polaryzacja polityczna także w mediach prywatnych

Na opinie o przebiegu kampanii przedstawione przez OBWE szybko zareagowało Centrum Monitoringu Wolności Prasy działające przy Stowarzyszeniu Dziennikarzy Polskich. Organizacja podkreśliła, że „są to oceny powierzchowne i krzywdzące zarówno dla polskich polityków, jak i dziennikarzy, oraz dla mediów funkcjonujących w Polsce, ponieważ przedstawiają wypaczony obraz przebiegu kampanii wyborczej w wyborach do Sejmu i Senatu 2019”

Według CMWP kampania przed wyborami parlamentarnymi odbyła się bez poważnych zakłóceń i zgodnie z procedurami demokratycznymi.

- Krytykowana przez obserwatorów OBWE polaryzacja polityczna podmiotów medialnych w Polsce dotyczy nie tylko mediów publicznych, ale także prywatnych, szczególnie tzw. mainstreamowych czyli tych które mają największe audytorium wśród odbiorców. Polaryzacja ta jest skutkiem patologii złożonego procesu transformacji rynku mediów po obaleniu ustroju komunistycznego po 1989 r. i wykluczenia przez wiele lat sporej części społeczeństwa przede wszystkim o prawicowych, konserwatywnych, katolickich poglądach z dostępu do środków masowego komunikowania - oceniło CMWP.

- Przy sporządzaniu aktualnej oceny programowej mediów publicznych w Polsce konieczne jest więc uwzględnienie tego, iż są one główną przeciwwagą dla liberalnych i lewicowych treści prezentowanych praktycznie we wszystkich mediach prywatnych - zaznaczyła organizacja.

W niedzielnych wyborach do Sejmu PiS uzyskał 43,59 proc. głosów, Koalicja Obywatelska - 27,40 proc., SLD - 12,56 proc., PSL - 8,55 proc., a Konfederacja - 6,81 proc - podała w poniedziałek wieczorem Państwowa Komisja Wyborcza.

Jak poinformował przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Wiesław Kozielewicz, w niedzielnych wyborach do Sejmu na wszystkie listy kandydatów na posłów oddano łącznie 18 470 710 ważnych głosów.

Na PiS zagłosowało 8 051 935 osób, czyli 43,59 proc. Z kolei na Koalicję Obywatelską oddano 5 060 355 głosów, co stanowi 27,40 proc.

Komitet wyborczy SLD skupiający również Wiosnę i Lewicą Razem zdobył 2 319 946 głosów, czyli 12,56 proc. Na komitet wyborczy PSL oddano 1 578 523 głosy, co stanowi 8,55 proc. Piąte miejsce zajęła Konfederacja, na którą oddano 1 256 953 głosy, co daje im wynik 6,81 proc.

Wyniki mediów publicznych w 2018 roku

W ub.r. Telewizja Polska zanotowała wzrost przychodów o 24 proc. do 2,2 mld zł, głównie dzięki 359 mln zł więcej z abonamentu rtv. Wzrosły też wpływy nadawcy z reklam, sponsoringu, sprzedaży programów i licencji. W ub.r. zatrudnienie w firmie wynosiło prawie 2,7 tys. etatów.

W 2018 r. Polskie Radio osiągnęło wzrost wpływów sprzedażowych o 12,96 proc. do 336,53 mln zł oraz 15,3 mln zł zysku netto (wobec 2,79 mln zł rok wcześniej). 69 proc. przychodów spółki pochodziło z abonamentu i związanej z nim rekompensaty, na koniec ub.r. nadawca zatrudniał 1 285 pracowników etatowych, o 30 więcej niż przed rokiem. W br. planuje 62,05 mln zł straty.

W ub.r. Polska Agencja Prasowa zanotowała wzrost skonsolidowanych przychodów sprzedażowych o 4 proc. do 52,56 mln zł oraz 3,65 mln zł straty netto (wobec 2,04 mln zł straty rok wcześniej). Zmalały przychody ze sprzedaży serwisów ogólnoinformacyjnych i ekonomicznych oraz Centrum Prasowego, a wzrosły z PAP Foto, obsługi medialnej i wynajmu. Na koniec ub.r. firma zatrudniała 401 osób.

Wyniki głównych mediów komercyjnych w 2018 roku

W ub.r. grupa kapitałowa Cyfrowy Polsat zanotowała 10,69 mld zł przychodów sprzedażowych i 816,1 mln zł zysku netto. Liczba abonentów firmy zmalała o 1,2 proc., natomiast liczba sprzedanych im usług jednostkowych wzrosła o 2,3 proc.

W ub.r. TVN osiągnął wzrost wpływów sprzedażowych o 8,6 proc. do 1,97 mld zł, a przychody z emisji reklam zwiększyły się o 9,7 proc. do 1,42 mld zł. Nadawca zanotował 157,5 mln zł straty netto, głównie wskutek 394,7 mln zł odpisu dot. wartości udziałów w platformie nc+. Na koniec roku zatrudniał 1 514 pracowników.

W ub.r. Grupa RMF zanotowała wzrost skonsolidowanych przychodów sprzedażowych o 7,8 proc. do 288,22 mln zł oraz 147,16 mln zł zysku netto (wobec 133,29 mln zł rok wcześniej). Firma zatrudniała 292 pracowników.

W ub.r. grupa kapitałowa Eurozet (należą do niej m.in. rozgłośnie Radio ZET, Radio ZET Chilli, Meloradio, Radio Plus i Antyradio) zanotowała wzrost wpływów sprzedażowych o 3,5 proc. do 197,47 mln zł oraz 26,8 mln zł zysku netto. W przypadku samej spółki Eurozet wpływy i zysk nieco zmalały.

Spółka Radio Eska, która jest nadawcą 42 rozgłośni radiowych pod tą nazwą zamknęła 2018 rok przychodami netto w kwocie 32,33 mln zł i zyskiem netto w wysokości 8,51 mln zł. Spadły wpływy ze sprzedaży reklam, ale udało się to zrekompensować wpływami ze sprzedaży praw autorskich.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: OBWE po wyborach w Polsce krytykuje TVP za stronniczość, media prywatne mniej nieobiektywne

43 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
walter
PiS "posiadł" TVP, Polskie Radio, Polsat mówi o nim w superwltywachz tak samo RMF. Mają też nośniki papierowe, w tym kolportowane na stoiskach sprzedażowych Poczty Polskiej.

Z drugiej strony, Grupa TVN, radio Zet i Eska, generalnie wszystkie nośniki Grupy Agora - skierowane by na lewo.
Podobnież do tzw organizacji dobroczynnych, fundacji - jak na przykład WOŚP i ich festiwal, na którym również odpowiednie info było przekazywane wprost.

1) Dlaczego polaryzacja OBWE skupia się tylko i wyłącznie na prawym profilu polskiej polityki?
2) Za poprzedniej kadencji (dość krotkiej z resztą) PiS nie miał aż takiego parcia na media, od kogo wzięli przykład?
25 63
odpowiedź
User
solorz
PiS "posiadł" TVP, Polskie Radio, Polsat mówi o nim w superwltywachz tak samo RMF. Mają też nośniki papierowe, w tym kolportowane na stoiskach sprzedażowych Poczty Polskiej.

Z drugiej strony, Grupa TVN, radio Zet i Eska, generalnie wszystkie nośniki Grupy Agora - skierowane by na lewo.
Podobnież do tzw organizacji dobroczynnych, fundacji - jak na przykład WOŚP i ich festiwal, na którym również odpowiednie info było przekazywane wprost.

1) Dlaczego polaryzacja OBWE skupia się tylko i wyłącznie na prawym profilu polskiej polityki?
2) Za poprzedniej kadencji (dość krotkiej z resztą) PiS nie miał aż takiego parcia na media, od kogo wzięli przykład?


chyba chodzi o to, że sa to media publiczne, które powinny być neutralne i nie preferowac zadnej z partii. media prywatne mogą sobie robić co chcą.
77 22
odpowiedź
User
Mediewalista
Media publiczne utrzymywane są z pieniędzy podatników i powinny dążyć do obiektywizmu i równego podziału czasu antenowego.
69 13
odpowiedź
User
Jarek
Oczywiście. Media publiczne mają być ciche, skromne i wyważone. A TVN może se robić co chce...


A jak to wyglądało za czasów platformy? Na debacie prezydenckiej Komorowskiego w drzwiach czekał Prezes Braun, na Dudę pani z portierni.
31 48
odpowiedź
User
on
Oczywiście. Media publiczne mają być ciche, skromne i wyważone. A TVN może se robić co chce...


A jak to wyglądało za czasów platformy? Na debacie prezydenckiej Komorowskiego w drzwiach czekał Prezes Braun, na Dudę pani z portierni.
Jako widz krytykuję wszystkie działania sprzyjające władzy. I obiektywnie rzecz biorąc sięganie do historii, aby usprawiedliwić obecne przegięcia, jest słabą obroną.
40 19
odpowiedź