SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Rzecznik Orange o komunikacji Play i Plusa dot. 5G: marketingowe obietnice, psucie percepcji usług 5G

Wojciech Jabczyński, rzecznik prasowy Orange Polska, krytycznie ocenił zapowiedzi operatorów Play i Plusa o uruchamianiu sieci w standardzie 5G. - Wyścig byle tylko być pierwszym, za wszelką cenę, nawet śmieszności. Moim zdaniem ogłaszanie teraz z pompą wdrożenia komercyjnego 5G to nic innego, jak sprzedawanie czegoś, czego nie ma albo na upartego jego namiastki - stwierdził.

Wojciech Jabczyński Article

Na początku stycznia br. operator Plusa poinformował, że w najbliższym czasie uruchomi w minimum największych miastach (Warszawie, Gdańsku, Katowicach, Łodzi, Poznaniu, Szczecinie i Wrocławiu) sieć 5G na częstotliwości 2600 MHz, opartą na technologii TDD (Time Division Duplex). Firma zaznaczyła, że częstotliwość 2600 MHz jest już wykorzystywana w sieci 5G w Chinach.

Z kolei Play w styczniu uruchomił sieć w standardzie 5G w Trójmieście, a na początku lutego zapowiedział, że do końca lutego udostępni ją w 16 miastach z 500 stacjami bazowymi, obejmującymi 5 największych metropolii i 11 mniejszych miejscowości. W minionym tygodniu telekom zaczął kampanię reklamową z udziałem Martyny Wojciechowskiej podkreślającą, że w Play „nadchodzi sieć 5G”.

Rzecznik Orange: to psucie percepcji usług 5G

We wtorek prezes T-Mobile Polska Andreas Maierhofer skomentował, że jego firma w przeciwieństwie do niektórych konkurentów jego firma nie ogłaszają startu czegoś, co nie jest gotowe. - Nie ogłaszamy startu komercyjnego 5G, bo dziś nie ma to sensu. Czekamy z tym, aż urządzenia końcowe, routery i smartfony, będą szeroko dostępne - dodał.

T-Mobile poinformował, że w połowie br. standard 5G będzie obsługiwać 1600 jego stacji bazowych w pięciu miastach (Warszawie, Wrocławiu, Katowicach, Krakowie i Łodzi). - Obecnie mamy już 800 zmodernizowanych obiektów - powiedział Maierhofer. Stacje te działają w paśmie 2100 MHz. Sprzęt operatorowi dostarczą Huawei i Nokia.

W środę podobnie komunikację Play i Plusa ocenił n swoim blogu Wojciech Jabczyński, rzecznik prasowy Orange Polska. - O co w tym wszystkim chodzi? Przecież media trąbią od miesięcy, że aukcja na częstotliwości pod 5G dopiero przed nami. W połowie roku bloki cennego pasma powinny zostać przydzielone i ma ruszyć prawdziwa sieć nowej generacji - przypomniał Jabczyński. - Odpowiadam: to znany od dawna „telko-marketing po polsku” - dodał.

- Wyścig byle tylko być pierwszym, za wszelką cenę, nawet śmieszności. Moim zdaniem ogłaszanie teraz z pompą wdrożenia komercyjnego 5G to nic innego, jak sprzedawanie czegoś, czego nie ma albo na upartego jego namiastki. Częstotliwości 2100 i 2600 MHz nie dadzą tego, na co pozwolą docelowo 3,4-3,8 GHz. Transfer będzie mniejszy, ale w reklamie 5G zabrzmi dumnie. Nie ma przygotowanych do tego smartfonów, a jeśli nawet się pojawią na pewno nie będzie to duży wybór - wyliczył rzecznik Orange Polska.

- Dlatego marketingowe obietnice, w zderzeniu z realiami, oznaczają w najlepszym przypadku rozgoryczenie klientów i psucie percepcji usług 5G. Ale to już wybór każdego z operatorów jak chce prowadzić komunikację swojego biznesu - skomentował.

„Kontynuujemy testy, czekamy na aukcję”

Wojciech Jabczyński zapowiedział, że Orange Polska nie będzie prowadzić komunikacji podobnej do Plusa czy Play w sprawie 5G. - W Orange zdecydowaliśmy nie iść tą drogą, chociaż na upartego moglibyśmy zrobić to samo, co Play i Plus. Mamy pozwolenia na 2100 MHz w Warszawie. Jesteśmy gotowi gdyby zmusiła nas do tego sytuacja rynkowa - zauważył.

- Ale robić tego nie chcemy. Kontynuujemy testy, czekamy na aukcję, przed nami wybór dostawcy sprzętu, przygotowujemy ofertę i będziemy rzetelnie informować klientów, co ich czeka w przyszłości i kiedy będą mogli skorzystać z prawdziwego 5G w Orange - podkreślił Jabczyński.

Pod koniec ub.r. Urząd Komunikacji Elektronicznej zaczął konsultacje w sprawie projektu aukcji na nowe częstotliwości przeznaczone do rozwoju sieci 5G . W ofercie znalazły się 4 rezerwacje w cenie wywoławczej 450 mln złotych za każdą.

Według zapowiedzi konsultacje potrwają do 10 stycznia 2020 r. W założeniach przewidziano rozdysponowanie 4 rezerwacji, każda po 80 MHz z pasma 3480-3800 MHz. Rezerwacje będą ważne do końca maja 2035 r. Proponowana cena wywoławcza każdego z bloków wynosi 450 mln zł, czyli UKE spodziewa się co najmniej 1,8 mld zł wpływów z tej aukcji.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Rzecznik Orange o komunikacji Play i Plusa dot. 5G: marketingowe obietnice, psucie percepcji usług 5G

7 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Observer
Ciekawa strategia... jesteś w tyle to wyśmiej konkurencję która wyrwała do przodu?
Ale nie zmieni to faktu że Orange w tyle
7 1
odpowiedź
User
re
Ciekawa strategia... jesteś w tyle to wyśmiej konkurencję która wyrwała do przodu?
Ale nie zmieni to faktu że Orange w tyle


Kto francuzikom ściemniać zabroni? Znani są z tego
1 0
odpowiedź
User
muniek
Nie zmienia to faktu że 5G na wyższych częstotliwościach będzie robiło prawdziwą różnicę. Ja osobiście czekam właśnie na tą wersję 5G.
2 0
odpowiedź
User
Observer
Nie zmienia to faktu że 5G na wyższych częstotliwościach będzie robiło prawdziwą różnicę. Ja osobiście czekam właśnie na tą wersję 5G.

To oczywiste ale zanim będą nowe częstotliwości to chętnie sprawdzę nawet część możliwości 5G.
Orange nie chce to niech nie robi testów itp. ale niech nie twierdzi że to ich zaleta bo ośmieszają się tylko
1 0
odpowiedź
User
kosmit
Też czekam, aż w końcu ruszy przetarg. 5G na "niewłaściwych" pasmach to będzie tylko przedsmak możliwości sieci.
1 0
odpowiedź