SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Patrycjusz Wyżga prowadzącym „Zapraszamy do Trójki”. „Błędem byłoby odmówić”

Patrycjusz Wyżga będzie prowadził popołudniowe wydania „Zapraszamy do Trójki”. - To szczyt mojej zawodowej kariery - mówi Wyżga w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl. Dzisiaj pożegna się z widzami TVN24 BIS.

Patrycjusz Wyżga, fot. tvnArticle

Od 2016 roku Wyżga współpracuje z Programem Trzecim Polskiego Radia, gdzie przygotowuje „Informator ekonomiczny” i „Bardzo ważny projekt”. - Trójka była zawsze gdzieś w mojej głowie, a praca w niej była moim marzeniem. Powiem więcej: mediami zainteresowałem się poprzez słuchanie Trójki, kilkanaście lat temu, będąc jeszcze w liceum. Tym bardziej, że kiedy pracowałem jeszcze w radiu studenckim, PR3 był dla nas wyznacznikiem radiowych standardów - mówi nam Patrycjusz Wyżga.

W związku z rozpoczęciem stałej współpracy z Trójką - po ponad 10 lat pracy - Wyżga odchodzi  z Grupy TVN. - Nauczyłem się tutaj od podstaw dziennikarstwa ekonomicznego. Jestem wdzięczny wszystkim tym, z którymi pracowałem. Ale przyszedł moment, że zaproponowano mi większe zaangażowanie w pracę na antenie Trójki, i błędem byłoby odmówić. To moja wymarzona audycja, rodzaj szczytu zawodowej kariery - podsumowuje Wyżga.

Dziennikarz w TVN24 BIS prowadził programy "24 godziny", "Dzień na świecie", "Świat o czwartej" i "Otwarcie dnia".

Obecnie audycję  „Zapraszamy do Trójki” prowadzą Michał Olszański, Kuba Strzyczkowski, Krystian Hanke i Marcin Pośpiech. Ten skład wykrystalizował się w listopadzie 2017 roku, po odejściu z pracy Roberta Kantereita.

W styczniu nowym szefem redakcji „Zapraszamy do Trójki” został Łukasz Kurtz, zastępując Magdalenę Trzaskę. Ma to spowodować przeprofilowanie pasma na bardziej interwencyjne.

Zapraszamy do Trójki” to audycja informacyjno-muzyczna nadawana od 1974 roku. W obecnym kształcie istnieje od początku kwietnia 1982 r. i nawiązuje stylem do „Radiokuriera” nadawanego w Programie 3 Polskiego Radia od początku lat 70. Prezentowana jest dwa razy dziennie, od poniedziałku do piątku, w godzinach 6.00-9.00 i 16.00-19.00.

Według badania Radio Track od listopada ub.r. do stycznia br. Trójka zanotowała 5,9 proc. udziału w rynku słuchalności.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Patrycjusz Wyżga prowadzącym „Zapraszamy do Trójki”. „Błędem byłoby odmówić”

34 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Ez
No to się jeszcze okaże , zmiana władzy może spowodować ze każdy nominat obecnej sam się skresli bowiem narodowa wersja dziennikarstwa nikogo nie będzie już interesować .
odpowiedź
User
Nina
No to się jeszcze okaże , zmiana władzy może spowodować ze każdy nominat obecnej sam się skresli bowiem narodowa wersja dziennikarstwa nikogo nie będzie już interesować .


Jeśli stać było dziennikarza na niezależność w TVN24, to i w Trójce zachowa kręgosłup. I w każdej innej stacji. Jeśli... bo dzisiaj to zanikająca umiejętność.
odpowiedź
User
Arek
To chyba jednak błąd. Nawet Trójka jest skarzona partyjnym dziennikarstwem i na pewno straci na tym rzetelność Wyzgi. Obawiam się że Wyzgi niema własnej widowni i Trójka dalej będzie traciła słuchaczy.... Utonie wraz z Trójka....
odpowiedź
User
Gość
Gratulacje! Szkoda, że już nie słucham tego radia.
odpowiedź
User
Wredniak
Życzę mu powodzenia. Obawiam się jednak, że władza publicznego radia złamie mu kręgosłup i postawi sprawę jasno: albo mówisz, co ci napisali na Nowogrodzkiej na tych tu kartonikach po kocim żarciu, albo "noga-du#a-brama"...
odpowiedź
User
szokztvndo3
i jak zniesie to GW i Towarzystwo Dziennikarskie ?
odpowiedź
User
Trzymam kciuki
Powodzenia!
odpowiedź
User
Piotr
No to się jeszcze okaże , zmiana władzy może spowodować ze każdy nominat obecnej sam się skresli bowiem narodowa wersja dziennikarstwa nikogo nie będzie już interesować .


Jeśli stać było dziennikarza na niezależność w TVN24, to i w Trójce zachowa kręgosłup. I w każdej innej stacji. Jeśli... bo dzisiaj to zanikająca umiejętność.

Większość z tych, którzy chcieli zachować kręgosłup już w Trójce nie pracuje. Oby marzenia wytrzymały kontakt z trójkową rzeczywistością...
odpowiedź
User
Babcia Mówi
Trójka powoli traci zespół (z różnych przyczyn poprzedniego składu już się nie odtworzy). Traci słuchaczy, wcale nie powoli. Po co się pchać? Praca w PR w obecnym okresie to nie jest powód do dumy.

PS niech się wirtualnemedia zainteresują co się dzieje w Dwójce PR z audycjami o sztuce prof Fabiani i dr Bastek...
odpowiedź
User
Krasawica
No i jest zmiana w PR 3. Czy to zmiana na lepsze, to wyjdzie praniu, ale przynajmniej okazało się, że najlepsza ze zmian umie sobie odchować nowe kadry medialne. I to w TVN-ie. Kto by się spodziewał, że Tomasz Lis i s-ka to kuźnia kadr młodzieży spod znaku Beaty Szydło i towarzystwa. Hi, hi hi :) :) :).
odpowiedź
User
M.
Z przyjemnością słuchałam Kantereita. Nadal ubolewam...

Choć coraz częściej rezygnuję ze słuchania Trójki przez "linię programową" - warsztat dziennikarski prowadzących nadal zdecydowanie wyróżnia ich na tle bełkotu w innych stacjach.
odpowiedź
User
Naczelnik
Coraz mniej go bylo w bisie, chyba go wypychali stamtad. Bardzo sprawny antenowo, choc mnie razila w nim jakas dziwna sztucznosc/ maniera.
odpowiedź
User
Zdzis
Jest jeszcze coś takiego jak pieniądz. Można pracowac 10 lat w tvn i nie dostać podwyżki albo taką z cyklu niezauważalnych. Prestiż - którego zresztą nie ma, bo to w firma, w której też mobbingują, traktują niesprawiedliwie, karmią mrzonkami, trzymają na śmieciówkach - to trochę za mało :).
odpowiedź
User
Tvp
Trójeczka pikuje ku 5.0. Brawo. A goscia z TVN szybko zastopuje radio3 Erewan.
odpowiedź
User
hugonex
Pomimo dość wysokiej oceny dotychczasowej kariery dziennikarskiej pana Wyżgi, współpracę z rządowymi pisomediami nie sposób nazwać inaczej niż kolaboracją.
odpowiedź
User
,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,K
SZKODA
odpowiedź
User
m19k
Świetny prowadzący, jak dal mnie górna półka, dobrze, że idzie do trójki, w zasadzie to już tam był, to chyba ostatni bastion mediów publicznych, który całkowicie nie jest podległy PiS.
Patrycjusz powodzenia, tylko nie daj się nagiąć - pamiętaj, że przede wszystkim jesteś dziennikarzem, w razie czego mam nadzieję, że masz furkę w TVN
odpowiedź
User
T O
Tylko, że w TVN24BUZ jest gorzej niż w Trójce. Albo masz blond długie nogi albo zero kręgosłupa albo won. A i poziom tabloidu.
odpowiedź
User
NEON
On współpracował już z trójką i było OK
odpowiedź
User
Esam
Marny człowiek kupiony przez reżimowe media. Ale kibicuje mu . Ważne żeby odpowiednio zadbał o najbliższych .
odpowiedź
User
Auuu
No to się jeszcze okaże , zmiana władzy może spowodować ze każdy nominat obecnej sam się skresli bowiem narodowa wersja dziennikarstwa nikogo nie będzie już interesować .


Jeśli stać było dziennikarza na niezależność w TVN24, to i w Trójce zachowa kręgosłup. I w każdej innej stacji. Jeśli... bo dzisiaj to zanikająca umiejętność.

Większość z tych, którzy chcieli zachować kręgosłup już w Trójce nie pracuje. Oby marzenia wytrzymały kontakt z trójkową rzeczywistością...


Moim zdaniem pan Wyżga jest jedynym nowym nabytkiem, ktory znacząco nie odbiega poziomem od niedobitków starej ekipy. Sympatię bądź antypatię do prezentera można zamanifestować w różny sposób. Mam wrażenie, że pan Wyżga nikomu za skórę nie zalazł, bo realizatorzy traktują go po ludzku i jego głos brzmi przyjemnie i ciepło. W odróżnieniu od paru innych nowych "gwiazd", których się nie da słuchać nie tylko z powodu tego, co mówią. "Zapraszamy do Trojki" jest z wyjątkiem paru niestrawnych (ale krótkich) pozycji audycją całkiem dobrze słuchalną, niespecjalnie upolitycznioną i na szczęście przechodzi łagodnie w wieczorne pasmo muzyczne, a nie od razu w coraz bardziej agresywną lub wściekle nudną publicystykę. Mam nadzieję, że pan Wyżga nie obniży lotów...będę mu kibicować, bo z jego wypowiedzi wynika, że wybrał Trójkę świadomie i podchodzi do swojej pracy z szacunkiem i profesjonalnie, czego niestety nie można powiedzieć o paru innych psujach z partyjnego mianowania.
odpowiedź
User
orion2
Czekałem chwilę na to co się stanie. Niestety mamy dyskwalifikację. Powód? Prosty i oczywisty - playlista tzw. odgórna - widoczna dla ślepego. Dodatkowo zauważam, że prowadzący bardziej ma predyspozycje do bycia serwisantem niż prowadzącym ZD3. Niestety. Czekam na jakieś zmiany, ale wiem, że się nie doczekam.
odpowiedź
User
Muza z grafiku
Czekałem chwilę na to co się stanie. Niestety mamy dyskwalifikację. Powód? Prosty i oczywisty - playlista tzw. odgórna - widoczna dla ślepego. Dodatkowo zauważam, że prowadzący bardziej ma predyspozycje do bycia serwisantem niż prowadzącym ZD3. Niestety. Czekam na jakieś zmiany, ale wiem, że się nie doczekam.

Playlista? Gratulki dla wytwórni. Kolejne pasmo dla was - macie swoje radio.
odpowiedź
User
Co to za zmiana ?????
Co trzeba mieć w głowie, żeby w dobie narastającej agresji, a nawet przestępczości, na antenie publicznego radia poświęcić czas na informacje, że "w Krakowie otwarto pierwszy w Polsce klub, w którym do celu rzuca się, proszę państwa siekierami" ?
Jeśli prawdą jest, że misją mediów publicznych, wg Min. Kultury i Dziedzictwa Narodowego, jest m.in. " tworzenie programów, które realizują społeczne i kulturalne potrzeby społeczeństwa", to wczorajsza ( z 13.03.2018) popołudniowa audycja " Zapraszamy do Trójki" prowadzona przez Patrycjusza Wyżgę przekroczyła wszelkie granice antymisji !!! Co ważnego miał do przekazania P. Wyżga, który w prowadzonym przez siebie programie umieścił materiał/ relację / wypowiedzi gości i instruktorki z tego klubu gdzie do celu rzuca się siekierami ? Z audycji dowiadujemy się, że " kręgle są dla mięczaków", a rzucanie siekierą do celu to : najbardziej męska rozrywka, szczyt męstwa, niecodzienny sport, który przywędrował z Kanady, gdzie panowie przy piwie rzucali siekierami, trzeba tak rzucać, żeby siekiera leciała prosto do tarczy - opis wyglądu narysowanych punktów - celów w tarczy, 10 minut treningu i każdy załapuje, trzeba się tylko w tym fachu wyszkolić, wreszcie, że dla gości tego klubu to jest forma integracji, w pracy rzucamy mięsem, a po pracy siekierami, standardowe formy integracji np. kręgle nie wyzwalają takiej energii.... Na koniec sam Patrycjusz Wyżga poświęca czas antenowy na takie kuriozalne informacje: podaje wymiary trzonka i ciężar takiej siekiery.....P.S.Ponieważ uważam, że kultura fizyczna, zwłaszcza w tak niespokojnych czasach, polega na uprawianiu i propagowaniu całkiem innych dziedzin sportu, więc pytam. Kto odpowie za ten skandal ? To jest niewiarygodna kompromitacja ! Może już dość tej karuzeli zmian w Trójce ? Kto odpowiada za ten transfer ? Kto powierzył taki program tak prymitywnej osobie ? Z nowym prowadzącym to takie nowe horyzonty będzie teraz wytyczala Trójka ? Kto odpowie za propagowanie agresji ? Czy dyrekcja zauważyła, że do prowadzącego zadzwoniło chyba tylko dwóch słuchaczy, w tym jeden w sprawie siekier ? Dlaczego, tak jak to było dotychczas, ZD3 nie prowadzą naprawdę kompetentni, wrażliwi, inteligentni, lubiani i szanowani przez słuchaczy wyjątkowi radiowcy z wieloletnim doświadczeniem - Krystian Hanke, Michał Olszański, Marcin Pośpiech i Kuba Strzyczkowski ?
P.S. 2. Może niech decydenci odsluchają programy ZD3 z każdym z tych prowadzących i uczciwie porównają poziom ? Może zauważą to co zauważył każdy inteligentny słuchacz, że poziom nowego prowadzącego jest niestety wyjątkowo żenujący o czym świadczy nie tylko materiał o siekierach, ale też jego prostacki komentarz ( to miał być dowcip ? ) o doznaniach inspektorów pracy...Zwrócę też uwagę że już w pierwszych dniach tej "kariery" są takie wyjątkowo niesmaczne i bulwersujące "kwiatki"......... A jest takie przysłowie. Od rzemyczka do koniczka.......Jeśli Trójka chce trzymac poziom to może niech P. Wyżga zostanie przy tym na czym się zna czyli przy ekonomii ? A zespół, który prowadził ZD3 -Krystian Hanke, Michał Olszański, Marcin Pośpiech Kuba Strzyczkowski niech zostanie przy tym na czym się zna czyli niech nadal wypełnia misję publicznego radia.
odpowiedź
User
Błazen w eterze to zła zmiana. Krajobraz w eterze po tym transferze - żenujące prostactwo i szok.
15.03.2018 r. - w dniu pierwszej rocznicy śmierci Wojciecha Młynarskiego radiowa Trójka cały dzień poświęciła wspomnieniom o tym wielkim Artyście, a w Muzycznym Studiu im. Agnieszki Osieckiej
( równie wybitnej Artystki, równie niezapomnianej mistrzyni słowa i liryki ) zorganizowała specjalny koncert poświęcony Jego pamięci. W tym wyjątkowym dniu, z niedowierzaniem i wielkim zażenowaniem usłyszeć więc można było żalosne i wg mnie wyjątkowo niestosowne, wręcz prostackie, podsumowanie ZD3. Dosłownie tuż przed tym koncertem, po odwiedzeniu tego Studia, w dniu kiedy połączenie tych dwóch nazwisk, ludziom wrażliwym i naprawdę inteligentnym, kojarzyć się może tylko z kwintesencją największego artyzmu, z absolutnie niepowtarzalną urodą słowa tekstów Ich utworów, tylko tyle miał do przekazania słuchaczom, INTELIGENTNY INACZEJ, sądząc po jego wypowiedzi, PATRYCJUSZ. Otóż BEZ KRZTY WYCZUCIA I KULTURY powiedział : Byłem, widziałem, "OSIECKA GOTOWA NA MŁYNARSKIEGO " ...P.S. Czy tylko ja mam wrażenie, że Trójką ktoś się bawi ( podejmuje organizacyjne i kadrowe złe decyzje )? Czy w PR jest jeszcze ktoś komu jeszcze zależy na renomie Trójki ? Pewnie zgodzicie się ze mną, że nie jest to ktoś, kto sam na antenie podważa swój dyrektorski autorytet mówiąc trzy po trzy ?
odpowiedź
User
na chłodno
Jestem pod wrażeniem kultury słowa, prowadzący stworzony do tej audycji
odpowiedź
User
POWINIEN ODMÓWIĆ, BO NIE MA TELENTU RADIOWEGO
Jestem pod wrażeniem kultury słowa, prowadzący stworzony do tej audycji


Nie przesadziłeś/łaś z tym lukrowaniem ( jest zapotrzebowanie ....? ) ? Przecież przed każdym rozsądnym słuchaczem trudno ukryć, że to bardzo osobliwy transfer. Nawet na chłodno nie widać ( nie słychać ? ), że jest z przypadku ? W mojej ocenie ( i nie tylko mojej ) typowa rozgrywka i marketing polityczny na potrzeby chwili ( kierunek transferu z medów komercyjnych do publicznych... ) niestety z wielką szkodą dla słuchaczy. Proszę zwrócić uwagę na wykształcenie redaktora i wynikające z tego kwalifikacje. Wykształcenie m.in. INiB, licencjackie, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, Instytut Informacji Naukowej i Bibliologii. To slychać w każdej audycji - głos bez werwy, bez życia, nużący, usypiający, dosłownie jak głos bibliotekarza. A to nie jest zaleta w takiej audycjii i dlatego to nie jest osoba stworzona do tej audycji, bo po prostu NIE MA TELENTU RADIOWEGO. Nie przypadkiem w TVN pracował tam gdzie pracował ( serwisy ekonomiczne ). Z mojej strony to nie krytyka, ale ocena. Ten prowadzący nie przyciąga słuchaczy do ZD3. Proszę porównać audycje prowadzone przez innych redaktorów - w tych audycjach jest dynamika, słychać życie, w głosach mają charyzmę, radiową pasję, a to przyciąga słuchaczy. W odróżnieniu od tych redaktorów, sposób mówienia/przekazywania informacji przez nowego redaktora jest niestety jakiś sztuczny, monotonny, jednostajnie mdły, kolokwialnie ujmując, nudny jak flaki z olejem.
odpowiedź
User
Carlos
Mam wrażenie, że Pan Redaktor wszystko czyta z kartki...
odpowiedź
User
m
Może to dobry kandydat, ale ma taką sztywność mowy, że bardziej nadaje się do jedynki niż trójki, Nie ma szans się przyzwyczaić.
odpowiedź
User
NO CÓŻ. NIE POTRAFI MIERZYĆ SWOICH SIŁ.
Do @m W punkt - "ma taką sztywność mowy Nie ma szans się przyzwyczaić." Dlatego to zły kandydat. Nie nadaje się ani do jedynki, ani do trójki.
P.S. Ten mój komentarz też usuniecie po kilku godzinach ??? Radiowego głosu wazeliną nie zastąpisz.
odpowiedź
User
DAJ PAN SPOKÓJ
Efekt smutny, przygnębiający. P.S. Wada wymowy/mowa nosowa. Ten mój komentarz, tak samo jak poprzedni, też usuniecie po kilku godzinach ?
odpowiedź
User
ERGO
Kto pompuje pustaka przetrasferowanego do głównego pasma publicznego radia z komercyjnych dolnych poziomów stanów niskich ?? Kto decyduje, że 16.10. 2018, tak wyjątkowe wydanie ZD3 prowadzi dziennikarskie beztalencie, które poza dziesiątki razy --
tylko w pierwszej godzinie audycji 12 razy, w następnych godzinach również co chwilę, ---
powtarzanym

" audycja z Krrrakowa przy Franciszkańskiej 3",

przy czym już na samym początku audycji, i nie tylko, myli się, i nie wymawia poprawnie nazwy tej ulicy, i również w kółko powtarza

" proszę nas odwiedzić przy Franciszkańskiej w Krrrakowie", raczej nic więcej mądrego nie ma sluchaczom do powiedzenia ??

Jaki wydawca to akceptuje i pozwala, żeby przez prowadzącącego tę audycję już na samym początku nie było do niej żadnego odpowiedniego wprowadzenia i słuchacz dopiero w 11 minucie, w dodatku dopiero po poświęceniu więcej antenowego czasu hałasowi w tle, tramwajom, dowiaduje się wreszcie dlaczego akurat dzisiaj audycja jest z Krrrakowa ??

Jak można wreszcie powiedzieć, że zostając wybranym na papieża, papież Jan Paweł II przybrał czyjeś imię, bo jak wynikało z relacji prowadzącego ZD3, papież podobno miał przyjąć imię jakiegoś wcześniejszego Jana Pawła II ?? Jak można popełnić aż taki błąd, a już na pewno nie naprawić tego karygodnego błędu jaki popełnił prowadzący mówiący tak:

" Pałac biskupi (..) był także rezydencją biskupa krakowskiego Karola Wojtyły, który 16 pażdziernika, dokladnie 40 lat temu w 1978 r. został papieżem i przybrał imię Jana Pawła II. I z tej okazji właśnie dzisiaj audycja ZD3 PR audycja właśnie z Franciszkańskiej w Krakowie "
Zaraz po tym kolejny już raz mówi :

" Jeśli państwo mają ochotę nas odwiedzić bardzo proszę bez trudu będą mogli państwo nas odnaleźć wystarczy głębiej nieco naprzeciwko papieskiego okna, które w tej chwili zasłonięte, zerknąc bez trudu państwo znajdą świetnie oznakowany namiot Programu 3 PR "

Pytam też czy prowadzący ZD3 rozumie znaczenie slowa zobowiązanie ?? Wyjątkowość tej audycji polegać miała na tym, że zamiast skupić się na prowadzeniu audycji /jeśli potrafi, zrobił z tego kicz, prawie dosłownie za każdym swoim wejściem tracąc czas, by natrętnie powtarzać " Tu Program 3 PR Franciszkańska 3, jesteśmy w Krakowie " i natrętnie zapraszać do namiotu Trójki przy czym bardzo często nie mówiąc nic więcej ??
Biorąc pod uwagę liczbę tych natrętnie zapowiadanych zaproszeń, porażała też "głębia" pytań prowadzącego audycję z tym przecież tak wyczekiwanym gościem.
Ciekawi mnie też czy zamiast po prostu zwykłej wdzięczności dopuszczalne jest publiczne składanie przez prowadzącego audycję jakichś zobowiązań, a jesli tak to w jakiej formie dokonało się to publicznie złożone zobowiązanie dla ewentualnego gościa , kiedy dosłownie pod koniec audycji wreszcie pojawił się ten jeden jedyny gość ??

Jak na audycję specjalną raczej nie dopisaly też osoby dzwoniące ...Ale czego się spodziewać skoro prowadzący zapowiada, że telefony odbiera Halinka ?? Pewnie dojrzały sluchacz wolałby rozmawiać z osobą dorosłą, a nie z dzieckiem, jak to z zapowiedzi wynikało.

Jeśli telefony odbiera Halinka, to kto poważny zadzwoni, nie bez powodu przypuszczając, że audycję prowadzi redaktorek ...??

P.S. Klimat tego wyjątkowego dnia oraz wyjątkowość osoby Papieża oddawały tylko relacje Marcina Kocięby i Marcina Pośpiecha, a
rozmowa redaktora Pośpiecha z Arturo Mari to majstersztyk.
No bo co powiedzieć o relacji redaktor Agnieszki, która będąc przed Muzeum Jana Pawla II mówi " To tu niegdyś mieszkali Wojtyłowie i tu urodził się Karol "i którą tak zdumiała ilość będących tam eksponatów," że wymieniając eksponaty, z tej jak sama przyznaje "niesamowitej kolekcji pamiątek", dalej jednak mówiła tak: " Trudno powiedzieć czego tutaj nie ma. Narty, kajak, trampki, swetry i inne osobiste rzeczy papieża, jest np. sutanna kardynalska ....". Wojskowy "humor" w reportażu wymagałby osobnego omówienia, bo wbrew tytułowi więcej mówił o pilotach...niż o Papieżu..
odpowiedź
User
Taka prawda
Kto pompuje pustaka przetrasferowanego do głównego pasma publicznego radia z komercyjnych dolnych poziomów stanów niskich ?? Kto decyduje, że 16.10. 2018, tak wyjątkowe wydanie ZD3 prowadzi dziennikarskie beztalencie, które poza dziesiątki razy --
tylko w pierwszej godzinie audycji 12 razy, w następnych godzinach również co chwilę, ---
powtarzanym

" audycja z Krrrakowa przy Franciszkańskiej 3",

przy czym już na samym początku audycji, i nie tylko, myli się, i nie wymawia poprawnie nazwy tej ulicy, i również w kółko powtarza

" proszę nas odwiedzić przy Franciszkańskiej w Krrrakowie", raczej nic więcej mądrego nie ma sluchaczom do powiedzenia ??

Jaki wydawca to akceptuje i pozwala, żeby przez prowadzącącego tę audycję już na samym początku nie było do niej żadnego odpowiedniego wprowadzenia i słuchacz dopiero w 11 minucie, w dodatku dopiero po poświęceniu więcej antenowego czasu hałasowi w tle, tramwajom, dowiaduje się wreszcie dlaczego akurat dzisiaj audycja jest z Krrrakowa ??

Jak można wreszcie powiedzieć, że zostając wybranym na papieża, papież Jan Paweł II przybrał czyjeś imię, bo jak wynikało z relacji prowadzącego ZD3, papież podobno miał przyjąć imię jakiegoś wcześniejszego Jana Pawła II ?? Jak można popełnić aż taki błąd, a już na pewno nie naprawić tego karygodnego błędu jaki popełnił prowadzący mówiący tak:

" Pałac biskupi (..) był także rezydencją biskupa krakowskiego Karola Wojtyły, który 16 pażdziernika, dokladnie 40 lat temu w 1978 r. został papieżem i przybrał imię Jana Pawła II. I z tej okazji właśnie dzisiaj audycja ZD3 PR audycja właśnie z Franciszkańskiej w Krakowie "
Zaraz po tym kolejny już raz mówi :

" Jeśli państwo mają ochotę nas odwiedzić bardzo proszę bez trudu będą mogli państwo nas odnaleźć wystarczy głębiej nieco naprzeciwko papieskiego okna, które w tej chwili zasłonięte, zerknąc bez trudu państwo znajdą świetnie oznakowany namiot Programu 3 PR "

Pytam też czy prowadzący ZD3 rozumie znaczenie slowa zobowiązanie ?? Wyjątkowość tej audycji polegać miała na tym, że zamiast skupić się na prowadzeniu audycji /jeśli potrafi, zrobił z tego kicz, prawie dosłownie za każdym swoim wejściem tracąc czas, by natrętnie powtarzać " Tu Program 3 PR Franciszkańska 3, jesteśmy w Krakowie " i natrętnie zapraszać do namiotu Trójki przy czym bardzo często nie mówiąc nic więcej ??
Biorąc pod uwagę liczbę tych natrętnie zapowiadanych zaproszeń, porażała też "głębia" pytań prowadzącego audycję z tym przecież tak wyczekiwanym gościem.
Ciekawi mnie też czy zamiast po prostu zwykłej wdzięczności dopuszczalne jest publiczne składanie przez prowadzącego audycję jakichś zobowiązań, a jesli tak to w jakiej formie dokonało się to publicznie złożone zobowiązanie dla ewentualnego gościa , kiedy dosłownie pod koniec audycji wreszcie pojawił się ten jeden jedyny gość ??

Jak na audycję specjalną raczej nie dopisaly też osoby dzwoniące ...Ale czego się spodziewać skoro prowadzący zapowiada, że telefony odbiera Halinka ?? Pewnie dojrzały sluchacz wolałby rozmawiać z osobą dorosłą, a nie z dzieckiem, jak to z zapowiedzi wynikało.

Jeśli telefony odbiera Halinka, to kto poważny zadzwoni, nie bez powodu przypuszczając, że audycję prowadzi redaktorek ...??

P.S. Klimat tego wyjątkowego dnia oraz wyjątkowość osoby Papieża oddawały tylko relacje Marcina Kocięby i Marcina Pośpiecha, a
rozmowa redaktora Pośpiecha z Arturo Mari to majstersztyk.
No bo co powiedzieć o relacji redaktor Agnieszki, która będąc przed Muzeum Jana Pawla II mówi " To tu niegdyś mieszkali Wojtyłowie i tu urodził się Karol "i którą tak zdumiała ilość będących tam eksponatów," że wymieniając eksponaty, z tej jak sama przyznaje "niesamowitej kolekcji pamiątek", dalej jednak mówiła tak: " Trudno powiedzieć czego tutaj nie ma. Narty, kajak, trampki, swetry i inne osobiste rzeczy papieża, jest np. sutanna kardynalska ....". Wojskowy "humor" w reportażu wymagałby osobnego omówienia, bo wbrew tytułowi więcej mówił o pilotach...niż o Papieżu..


Bardzo trafny opis. Zobaczymy co wyniknie z tej wczorajszej żenady. Jeśli nie będą widzialne/ słyszalne konsekwencje to dla rozsądnych wniosek może być tylko jeden.
odpowiedź
User
Wyjątkowy trefniś
No i spadła maska z "gwiazdy".
odpowiedź