SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

PiS chce być stroną procesu ITI kontra Kaczyński

PiS chce być stroną procesu, jaki ITI wytoczyła Jarosławowi Kaczyńskiemu za wypowiedzi o przeznaczeniu przez władze Warszawy 460 mln zł na przebudowę stadionu Legii - klubu należącego do holdingu ITI.

PiS chce być stroną procesu ITI kontra Kaczyński

Przeciwny udziałowi PiS jest pełnomocnik ITI, według którego chodzi o upolitycznienie procesu. Decyzję w tej sprawie sąd podejmie za tydzień.

Sąd Okręgowy w Warszawie kontynuował w czwartek proces o ochronę dóbr osobistych, który Grupa ITI wytoczyła byłemu premierowi i prezesowi PiS. ITI żąda od niego przeprosin, m.in. w głównych dziennikach oraz wpłaty 100 tys. zł na cel charytatywny.

"Zdumiewająca rzecz, że pan Donald Tusk nie skłania pani prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz, żeby odebrała te pół miliarda złotych, które ITI otrzymuje na stadion. Poza tym te dwa stadiony (Narodowy i Legii) są od siebie oddalone o 3,8 tys. metrów i ten drugi nie jest specjalnie potrzebny" - mówił J. Kaczyński w przytaczanych w kwietniu w mediach wypowiedziach.

Wówczas grupa ITI, która jest m.in. właścicielem telewizji TVN, złożyła pozew przeciw Kaczyńskiemu "w związku z jego działaniami dyskredytującymi Grupę ITI". "Skala i częstotliwość powtarzanych kłamstw oburza i dowodzi, że jest to efekt zamierzonych działań, prowadzonych przez polityków PiS" - napisano w komunikacie koncernu.

Proces zaczął się w sierpniu br. Pełnomocnicy Kaczyńskiego (nie stawił się w sądzie, pozwany nie ma takiego obowiązku) wnoszą o oddalenie powództwa. Chcą by PiS było tzw. interwenientem ubocznym w sprawie.

Interwenient to uczestnik postępowania cywilnego przystępujący do procesu po jednej ze stron, a mający "interes prawny" w tym, aby dana sprawa była rozstrzygnięta na jej korzyść.

W czwartek mec. Piotr Sadownik przekonywał w sądzie, że partia ma interes w przyłączeniu się do sprawy, bo Kaczyński nie wypowiadał się jako osoba prywatna, ale w ramach debaty publicznej jako prezes PiS i podczas konferencji prasowej w siedzibie partii. Jako dowód przytoczył dołączone do pozwu doniesienia mediów, że to "partia polityczna prowadzi nagonkę na ITI". Zdaniem adwokata, w przypadku uznania pozwu ITI wobec prezesa PiS, spółka mogłaby też pozwać i samą partię, a sąd byłby w takim przypadku związany pierwszym wyrokiem.

Pełnomocnik ITI mec. Jerzy Naumann podkreślał, że pozwanym jest Kaczyński jako osoba fizyczna, a nie jako prezes partii. "Nie wszystko, co mówi osoba zajmująca takie stanowisko, wypowiada w imieniu partii, na której czele stoi" - dodał adwokat. "Tak samo prezydent Lech Kaczyński nie wypowiada się za każdym razem w imieniu państwa, ale w imieniu własnym" - argumentował. Zdaniem Naumanna, wniosek byłby zasadny, gdyby wypowiedź J. Kaczyńskiego brzmiała: "PiS uważa, że....". Dodał, że z niczego nie wynika, by także PiS groziło powództwo ze strony ITI.

Sąd podejmie decyzję w kwestii udziału PiS w procesie 10 grudnia. Od decyzji tej będzie można się odwołać, co zapewne przedłuży całe postępowanie.

W sierpniu członek rady dyrektorów Grupy ITI Paweł Kosmala mówił w sądzie, iż nieprawdziwą informacją jest, że ITI otrzymała pół miliarda zł w ramach niejasnych powiązań z urzędem miasta. "Sformułowania takie naruszają naszą renomę, wizerunek i zaufanie potrzebne do realizacji zadań" - mówił. Kosmala zaznaczał, iż klub korzysta ze stadionu na podstawie umowy dzierżawy obowiązującej do 2029 r., a rozbudowywany obiekt jest własnością miasta. "Standardem jest, że stadiony budują samorządy, a dzierżawione są one przez kluby" - zaznaczył.

Wiceprezydent Warszawy Andrzej Jakubiak mówił w kwietniu, że umowa, którą Ratusz zawarł z ITI na dzierżawę stadionu przy ul. Łazienkowskiej, jest rozwiązaniem modelowym. Po oddaniu zmodernizowanego stadionu stołeczny klub płacić będzie ok. 3,7 mln zł rocznie za dzierżawę. Klub sam ma pokrywać wszystkie koszty związane z funkcjonowaniem stadionu.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: PiS chce być stroną procesu ITI kontra Kaczyński

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl