SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Polskie Radio pyta o możliwość zwolnienia Marcina Majchrowskiego i Wojciecha Dorosza

Dziennikarz Dwójki Marcin Majchrowski i dziennikarz Trójki Wojciech Dorosz, będący też w kierownictwie związku zawodowego pracowników obu tych stacji, dostali maile z pytaniem o ich prawa pracownicze.

fot. polskie radio Article

Jak podało serwis OKO.press, Majchrowski i Dorosz zostali zapytani mailowo przez przełożonych, czy są objęci ochroną związku zawodowego przed zwolnieniem. Polskie Radio nie komentuje tej sytuacji.

Marcin Majchrowski pracuje w Dwójce od 1993 roku, prowadzi audycje o muzyce poważnej. Wojciech Dorosz jest związany z Trójką od 10 lat, jest wydawcą programów „Magazyn bardzo kulturalny”, „Trójka pod księżycem” i „Klub Trójki”.Obaj są członkami zarządu Związku Zawodowego Dziennikarzy i Pracowników Programu III i II Polskiego Radia.

W poniedziałek dyscyplinarnie zwolniono przewodniczącego tego związku i dziennikarza Trójki Pawła Sołtysa, jako powody wymieniono m.in. „wywieranie presji psychicznej” przez niego na zarząd Polskiego Radia, „stosowanie czarnego piar’u” oraz „destabilizację pracy Zarządu PRSA oraz samej Spółki poprzez publiczne nękanie Zarządu” m.in. „żądaniami przystąpienia do mediacji”.

Wojciech Dorosz jako jeden z przedstawicieli związku pracowników Trójki i Dwójki uczestniczył w piątek 18 listopada w spotkaniu z zarządem Polskiego Radia dotyczącym przesłanego kilka dni wcześniej listu, w którym 125 pracowników nadawcy sprzeciwiło się odsunięciu od serwisów informacyjnych w Trójce Małgorzaty Spór i Anny Zaleśnej oraz zwolnieniu solidaryzującego się z nimi w internecie Damiana Kwieka.

Relacje zarządu i związkowców ze spotkania diametralnie się różnią. Według kierownictwa firmy pracownicy nie potrafili przedstawić konkretnych zarzutów potwierdzających zawarte w liście sugestie o naruszaniu etyki dziennikarskiej przez przełożonych. Natomiast według związkowców zarząd straszył ich procesem sądowym i domagał się ujawnienia autorów listu. Kiedy zarząd temu zaprzeczył, związkowcy w kolejnym komunikacie zacytowali słowa wypowiedziane podczas spotkania przez prezes firmy Barbarę Stanisławczyk (nie zdementowano ich potem): „W sądzie to może my się znajdziemy za chwilę, za jakiś czas może, albo za chwilę”.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Polskie Radio pyta o możliwość zwolnienia Marcina Majchrowskiego i Wojciecha Dorosza

19 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
tt
Jak chcą politykować to na wiec partyjny. W radiu niech się biorą do wykonywania poleceń przełożonych. Jak nie to zwolnić natychmiast. Są setki chętnych na ich miejsce. W dodatku uczciwych i pracowitych.
20 96
odpowiedź
User
Reżim bolszewicki wraca - Putin powielony
Jednak metody stanu wojennego są ulubionymi metodami zarządu PR. Czym skorupka za młodu nasiąknie.... Za dużo Szarika, psa Cywila i kapitana Żbika w dziciństwie naoglądali się. Stąd te mundurowe metody.
67 16
odpowiedź
User
kl
Zastanów sie pan co za brednie wypisujesz. W Polsce mieszka 40 mln ludzi i nikt nie odczuwa by choćby śladowych namiastek mitycznego reżimu.
Owszem propaganda opozycji bębni o tym ale ludzie ten bełkot traktują pobłażliwym uśmiechem jak kogoś wymagającego troski.
A co do tych dziennikarzy trójki. To oni wszęli bunt traktując to radio jak prywatny folwark. W każdej firmie już by wylecieli z roboty i z radia też powinni. Ciekawe czy w wirtualnych mediach albo w agorze takie bunty byłyby tolerowane i pieszczono by się z bintownikami jak z tymi z trójki?
22 75
odpowiedź
User
Pan Marchewka
Jak już zwolnią wszystkich dziennikarzy to zostanie im odtwarzanie całą dobę przemówień słońca narodu, prezesa Kaczyńskiego. A w międzyczasie zlikwiduje się prywatne rozglosnie, tak jak na Węgrzech. I w końcu zapanuje porządek w eterze.
49 16
odpowiedź
User
Marek
Był stalinizm jest kaczyzm. Niech wyznawcy kaczora pamiętają, że nawet najwierniejsi żołnierze, współpracownicy...zostali potem potraktowani tak samo jak ci których prześladowali. Im większa władza jednej słusznej partii, jednego człowieka tym bardziej chora sytuacja.
41 13
odpowiedź