Grupa Agora zaczyna właśnie redukcję zatrudnienia, obejmującą głównie Gazeta.pl i "Gazetę Wyborczą". Pożegna się z maksymalnie 166 osobami, m.in. tymi którzy zdecydują się odejść z pracy dobrowolnie.
Związkowcy wynegocjowali dla zwalnianych osób dodatkowo między innymi wyższe odprawy, uzależnione od stażu pracy w grupie Agora. Co ważne, w pewnej mierze dotyczą one też osób, które jakiś czas pracowały w innym charakterze niż na umowie o pracę.
– Dzięki wypracowanemu kompromisowi udało nam się zabezpieczyć stabilność finansową spółek, przy jednoczesnym zagwarantowaniu odchodzącym pracownikom pakietu osłonowego znacznie wykraczającego poza ustawowe minimum. Doceniamy otwartość strony społecznej na dialog, który pozwolił nam wspólnie przejść przez ten trudny dla obu stron proces – skomentował Mikołaj Chrzan, członek zarządu spółek Wyborcza i Gazeta.pl.

Agora w komunikacie giełdowym podała, że szacowana wysokość rezerwy dotyczącej redukcji zatrudnienia to 11,7 mln zł. Ta kwota obciąży wynik firmy za czwarty kwartał 2025 roku.
A jak oceniają porozumienie związkowcy? – W naszej firmie są osoby, które zanim dostały etat, pracowały na umowie zleceniu czy kontrakcie B2B. Wynegocjowaliśmy, że w takim wypadku staż pracy liczy się łącznie, czyli obecny etat plus lata przepracowane na zleceniu lub B2B – mówi w rozmowie z Wirtualnemedia.pl Aleksandra Szyłło.
Natomiast, jeśli ktoś, zanim dostał etat pracował na umowie o dzieło, to za ten okres na tej umowie dostanie 3 tysiące złotych. – Pod warunkiem, że współpracował łącznie co najmniej 12 miesięcy – wyjaśnia szefowa "Solidarności" w Agorze.

Jak informowaliśmy, pracownicy będą mogli skorzystać z programu dobrowolnych odejść. Ci, którzy będą chcieli być nim objęci, będą mogli zgłaszać się tylko w dniach 20-22 stycznia na adres mailowy ZG2026@agora.pl. – Zarząd będzie miał pięć dni na odpowiedź, czy te osoby kwalifikują się do dobrowolnych odejść – tłumaczy szefowa "Solidarności".
Co znajdzie się w układzie zbiorowym pracy w Agorze?
"Solidarność" w Agorze chce w najbliższej przyszłości zawrzeć układ zbiorowy pracy z zarządem. Chodzi o inne problemy poza zwolnieniami. Jakie?
– Do 29 stycznia spodziewamy się odpowiedzi zarządu ws. spotkania dot. zbiorowego układu pracy. Nasze starania o zbiorowy układ pracy wynikają z dbałości o pracowników, którzy pozostaną w firmie. Bo w jakiej firmie oni zostaną? Gdy dwa lata temu odbyły się zwolnienia grupowe, mieliśmy wypracować wspólnie z zarządem wynagrodzenia dla pozostających. Mieliśmy zarabiać znacznie lepiej i prowadzić tę firmę do przodu. Zarząd przedstawiał sprawę tak, że wtedy muszą być zwolnienia, ale ci, którzy zostaną, mają czuć się godnie wynagradzani. Do porozumienia w tej sprawie jednak nie doszło i ludzie to pamiętają. Obecna informacja o kolejnych już zwolnieniach rozsierdziła pracowników – tłumaczy Aleksandra Szyłło.

– Dwa lata temu zarząd – mimo braku porozumienia ze związkiem zawodowym – ogłosił podwyżki, ale niesatysfakcjonujące i nie dla wszystkich pracowników. Wiele z tych pieniędzy zjadła dawno inflacja. To nie było to, czego się spodziewaliśmy – mówi szefowa "S" w Agorze.
Pracownicy oczekują też szczerej rozmowy na temat kondycji finansowej Agory oraz sytuacji zawodowej dziennikarzy w dzisiejszych mediach.
– Nasza firma – zarówno "Wyborcza", jak i Gazeta.pl, nie chwalą się dobrą sytuacją finansową. Pracownicy chcieliby jednak szczerej rozmowy, czy tylko oni odpowiadają za złą sytuację firmy. Widzą, że są zwolnienia, nie dostają podwyżek, obawiają się własnych zwolnień, są w ciągłym stresie, przeglądają oferty pracy. Czy zarząd też weźmie odpowiedzialność, na przykład obniży sobie wynagrodzenia, otwarcie porozmawia o tym, jak wyprowadzić firmę na prostą? – dodaje Aleksandra Szyłło.

Pracownicy domagają się większej otwartości i współudziału w decydowaniu o firmie. Wielu dziennikarzy orientuje się, jak wygląda rynek mediów. – Czy po głowie mają dostawać tylko pracownicy czy zarząd też coś sobie okroi? – pyta szefowa "S".
Czy te kwestie znajdą się w postulatach związkowców dotyczących układu zbiorowego pracy? – Mamy chwilę i konkretne postulaty będziemy w tym czasie przygotowywać. Będziemy z nimi gotowi na pierwsze spotkanie – zapowiada Szyłło.
Jak szczegółowo opisywaliśmy, na koniec września 2025 roku zatrudnienie w grupie kapitałowej Agora wynosiło 2 390 etatów, wobec 2 408 etatów na koniec czerwca. Natomiast rok do roku zwiększył się o 14 etatów.













