SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Polskie Radio w ub.r. miało 13 proc. więcej wpływów i 15,3 mln zł zysku. Zatrudnia 1,3 tys. osób

W ub.r. Polskie Radio osiągnęło wzrost wpływów sprzedażowych o 12,96 proc. do 336,53 mln zł oraz 15,3 mln zł zysku netto (wobec 2,79 mln zł rok wcześniej). 69 proc. przychodów spółki pochodziło z abonamentu i związanej z nim rekompensaty, na koniec ub.r. nadawca zatrudniał 1 285 pracowników etatowych, o 30 więcej niż przed rokiem. W br. planuje 62,05 mln zł straty.

Article

Według sprawozdania finansowego przychody abonamentowe Polskiego Radia zwiększyły się ze 193,44 mln zł w 2017 roku do 232,78 mln zł w ub.r. O tym wzroście przesądziła większa transza rekompensaty z budżetu państwa przyznanej TVP i Polskiemu Radiu pod koniec 2017 roku za wpływy nieuzyskane w latach 2011-2017 wskutek zwolnienia z tej daniny kolejnych grup społecznych.

Polskie Radio w 2017 roku otrzymało 15,74 mln zł, a w ub.r. 46,48 mln zł. Łączna kwota rekompensaty wyniosła 980 mln zł, pozostałą część przyznano Telewizji Polskiej (o takim podziale zdecydowała Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji).

W ub.r. wpływy abonamentowe stanowiły 69,17 proc. łącznych przychodów Polskiego Radia, o 4,24 pkt proc. więcej niż w 2017 roku.

Więcej z reklam, mniej z barterów i pozostałej sprzedaży

Wpływy Agencji Reklamy sprzedającej ofertę marketingową Polskiego Radia zwiększyły się w skali roku z 57,14 do 64,64 mln zł, czyli o 13,1 proc. W ub.r. przewyższyły plan o 2,68 mln zł, co w sprawozdaniu uzasadniono wyższymi niż zakładano przychodami z umów sponsorskich. Natomiast wpływy barterowe zmalały o 2,1 proc. do 4,28 mln zł.

Za to przychody z pozostałej sprzedaży skurczyły się o 32,8 proc. - z 25,88 do 17,39 mln zł. I tak w ub.r. były wyższe o 3,79 mln zł od założeń, według nadawcy jest to związane z „ponadplanowymi przychodami pozyskanymi w ramach umów z kontrahentami na koprodukcję audycji”. Wpływy z pozostałej działalności operacyjnej zmalały z 6,2 do 5,96 mln zł, ale też przewyższyły plan (o 0,98 mln zł), m.in. dzięki odszkodowaniom oraz zwrotowi nadpłaty z ZASP za lata 2016 i 2017.

Z kolei wpływy ze sprzedaży oferty Polskiego Radia dla Zagranicy, tworzonego na zlecenie Ministerstwa Spraw Zagranicznych, zwiększyły się o 2,1 proc. do 9,6 mln zł, a przychody finansowe - o 27,1 proc. do 1,88 mln zł.

W ub.r. nadawca otrzymał 1,92 mln zł dotacji, o 0,48 mln zł mniej niż rok wcześniej.

11,4 mln zł więcej na wynagrodzenia

Po stronie kosztów procentowo najbardziej wzrosły te na zużycie materiałów i energii (o 21,61 proc. do 8,85 mln zł) oraz określone jako pozostałe (o 20,43 proc. do 31,03 mln zł). Polskie Radio w raporcie wyjaśnia, że wzrost tych pierwszych wydatków wynika m.in. z wprowadzonej w ub.r. zmiany w rachunkowości, w efekcie której koszty zakupów środków trwałych o wartości w przedziale od 500 zł do 3,5 tys. zł zostały zaewidencjonowane w koszty bieżące, podczas gdy rok wcześniej rozliczano je w jednorazowych odpisach amortyzacyjnych.

Z kolei kwotowo najmocniej w górę poszły nakłady na wynagrodzenia - o 11,43 mln zł (9,61 proc.) do 130,38 mln zł. Dodatkowo wydatki na ubezpieczenia społeczne i inne świadczenia pracownicze zwiększyły się o 10,73 proc. do 23,54 mln zł.

W sprawozdaniu uzasadniono to kilkoma czynnikami, m.in. podwyżką zasadniczej pensji pracowników o 500 zł w październiku 2017 roku, wzrostem zatrudnienia etatowego, wyższymi honorariami z uwagi na obsługę igrzysk olimpijskich i piłkarskich mistrzostw świata oraz realizacją nowych zadań i projektów specjalnych przez komórki organizacyjne.

Nakłady na amortyzację zwiększyły się o 2,85 proc. do 24,32 mln zł, na usługi obce - o 0,8 proc. do 69,75 mln zł, na podatki i opłaty - o 4,68 proc. do 20,08 mln zł

Ogółem koszty rodzajowe wyniosły w ub.r. 307,97 mln zł, po wzroście o 7,76 proc. w skali roku.

W ub.r. na reklamy Polskie Radio przeznaczyło 5,77 mln zł, na usługi marketingowe i public relations - 745,2 tys. zł, a na kwestie związane z reprezentacją firmy - 528,8 tys. zł.

Jeśli chodzi o inwestycje, nadawca wykorzystał w 55,18 proc. planowany budżet w wysokości 36,75 mln zł. 6,28 mln zł przeznaczył na środki trwałe w budowie (zakładał, że wyda 18,8 mln zł), 5,77 mln zł (wobec 8,09 mln zł w planie) na dobra gotowe oraz 8,22 mln zł na dobra niematerialne i prawne (planowano 9,86 mln zł). Na remonty wydano natomiast 62,04 proc. z budżetu wynoszącego 670,5 tys. zł.

1 285 pracowników etatowych, 477 dziennikarzy

Na koniec ub.r. Polskim Radiu było zatrudnionych 1 285 osób na etacie, o 30 więcej niż rok wcześniej. Przełożyło się to na wzrost etatów z 1178,28 do 1211,405.

Nadawca zatrudnia m.in. 477 dziennikarzy (to 62,03 proc. wszystkich pracowników etatowych zajmujących się tworzeniem i emisją treści) oraz 251 pracowników administracyjno-biurowych.

W komórkach związanych z podstawową działalnością Polskiego Radia było zatrudnionych na koniec ub.r. 721 osób. Najliczniej obsadzone była Informacyjna Agencja Radiowa - 101 pracowników. W Jedynce pracowało 79 osób, w Trójce - 62, a w Polskiej Orkiestrze Radiowej - 71.

W pozostałych strukturach firmy było 564 pracowników, z czego 137 w biurze technologii.

Dużo większy zysk

Zysk brutto Polskiego Radia zwiększył się rok do roku z 4,55 do 19,37 mln zł, a zysk netto - z 2,79 do 15,3 mln zł.

Zdecydowanie najbardziej deficytowa dla nadawcy jest realizacja obowiązków wynikających z abonamentu, a najbardziej zyskowna - działalność Agencji Reklamy

Polskie Radio bez rekompensaty abonamentowej zakładało w br. 62 mln zł straty

W styczniu zarząd Polskiego Radia przyjął plan finansowy na br., zgodnie z którym ma zanotować 250,67 mln zł przychodów, o 25,5 proc. mniej niż rok wcześniej. Wpływy abonamentowe mają zmaleć z 232,78 do 159,32 mln zł.

Nadawca spodziewa się też spadku wpływów Agencji Reklamy o 4,71 mln zł do 59,93 mln zł oraz przychodów z pozostałej sprzedaży o 5,61 mln zł do 11,77 mln zł. W sprawozdaniu zaznaczono, że te drugie mają zmaleć „głównie z uwagi na brak uwzględnienia przychodów z projektów realizowanych w ramach koprodukcji audycji, co ewentualnie będzie podlegać korekcie w trakcie 2019 roku”.

Za to koszty rodzajowe nadawcy mają zwiększyć się o 1,15 proc. do 311,52 mln zł.

Największy prognozowany wzrost dotyczy nakładów na usługi obce - o 3,41 mln zł do 73,17 mln zł („z uwagi na zakładany poziom kosztów rozpowszechniania programów, gdzie planowane jest uzupełnienie sieci nadajników UKF, głównie dla Programu PR24” - skomentowano w sprawozdaniu). Z kolei wydatki na ubezpieczenia społeczne i inne świadczenia pracownicze mają pójść w górę o 1,46 mln zł do 25 mln zł w związku z rozpoczętym w lipcu br. wdrażaniem Pracowniczych Planów Kapitałowych.

Założono też spadek pozostałych kosztów o 2,83 mln zł do 28,2 mln zł „w związku z niższymi kosztami praw autorskich i pokrewnych płaconych ryczałtem od przychodów pozyskiwanych w związku z prowadzoną działalnością nadawczą, które są niższe od uzyskanych w 2018 roku (szczególnie wpływy z opłat abonamentowych, które spadają o kwotę 73,46 mln zł)”.

W planie prognozowano, że wynik operacyjny spółki pogorszy się z 18,15 mln zł zysku do 63,2 mln zł straty, wynik brutto - z 19,37 mln zł zysku do 62,05 mln zł straty, a wynik netto - z 15,3 do 62,05 mln zł.

- Przyjęty ujemny wynik na poziomie 62,05 mln zł będzie spółka będzie starała się zniwelować poprzez pozyskiwanie przychodów komercyjnych szczególnie w zakresie koprodukcji oraz poprzez ostateczne faktycznie otrzymane wpływy z Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, które od kilku lat są znacznie wyższe od prognozowanych - zapowiedziała firma.

Ten ostatni punkt najprawdopodobniej zostanie zrealizowany, bo wiosną ub.r. weszła w życie nowelizacja ustawy o radiofonii i telewizji, na mocy której Telewizja Polska i Polskiemu Radiu przyznano kolejną rekompensatę abonamentową - tym razem 1,26 mld zł za lata 2018-2019. KRRiT zdecydowała, że z tej kwoty TVP dostanie 1,12 mld zł, Polskie Radio - 60 mln zł, a regionalne stacje publiczne - 72,7 mln zł.

W sierpniu ub.r. zmienił się prezes Polskiego Radia - najpierw zawieszonego, a niedługo potem odwołanego Jacka Sobalę zastąpił Andrzej Rogoyski - początkowo oddelegowany na to stanowisko z rady nadzorczej, a w listopadzie powołany na nie na stałe.

Natomiast w marcu br. z zarządu spółki odwołano Mariusza Staniszewskiego, w jego miejsce nie wyznaczono nowej osoby.

W ub.r. Polskie Radio osiągnęło wzrost wpływów sprzedażowych o 12,96 proc. do 336,53 mln zł oraz 15,3 mln zł zysku netto (wobec 2,79 mln zł rok wcześniej). 69 proc. przychodów spółki pochodziło z abonamentu i związanej z nim rekompensaty, na koniec ub.r. nadawca zatrudniał 1 285 pracowników etatowych, o 30 więcej niż przed rokiem. W br. planuje 62,05 mln zł straty.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Polskie Radio w ub.r. miało 13 proc. więcej wpływów i 15,3 mln zł zysku. Zatrudnia 1,3 tys. osób

7 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
jl
Żarty się was trzymają,jakie przychody,jakie wpływy?To jest finansowane przymusowo przez podatników,zresztą całe te media publiczne przypominają mi "Klub Tęcza" Ryszarda Ochódzkiego.
16 1
odpowiedź
User
AS
Rozliczanie czegoś, co w 3/4 opiera się na państwowej (czyli naszej) subwencji wygląda dość niedorzecznie
19 1
odpowiedź
User
redaktur
Naczelna redakcja programów katolickich zatrudnia 9 osób, a w sumie jest tam 9,5 etatów. Interesujące.
9 1
odpowiedź
User
gość
Nie ma to jak rozpowszechniać kłamstwa - zysk liczymy przychody minus koszty - dotacja na koszt suwerena nie jest żadnym przychodem- jest wyłudzoną kasą w celu zdefraudowania, zatem nie może być mowy o żadnym zysku. PR i TVP stanowią olbrzymi ciężar i nie są żadnym źródłem dochodów i tylko z tego powodu powinny zostać rozwiązane- sorry - to nie są szpitale, gdzie ratuje się życie ludzi - bez państwowego kosztownego telewizora można żyć mając za darmo programy komercji. A co przypomina zmuszanie kogoś do płacenia za coś jeśli ma obok darmową ofertę - pobieranie nienależnego haraczu.
12 1
odpowiedź
User
Żartowniś
Wcale nie jest tak różowo z etatami, słyszałem, że córki jakiegoś PiSowcs nie chcieli zatrudnić. To znaczy nawet by chcieli, ale kazali przychodzić jej do roboty co najmniej raz w tygodniu mimo tego, że przecież powiedziała, że połowę odda na partię i że nie może przychodzić, bo jest równolegle asystentką w Brukseli oraz członkiem rady nadzorczej spółki miejskiej w mieście na Podkarpaciu.
4 1
odpowiedź