SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Powstaje estońskie „Ranczo” i łotewski „Dom nad rozlewiskiem”

Kolejnych kilkanaście produkcji i koprodukcji Telewizji Polskiej zostało sprzedanych przez Biura Handlu TVP do zagranicznych stacji telewizyjnych oraz serwisów wideo na żądanie. Niektóre pozycje wychodzą w innych krajach także na płytach DVD.

Article

Lokalna szkocka telewizja STS kupiła właśnie drugi sezon serialu „Czas honoru” i zagwarantowała sobie prawo pierwokupu sezonu trzeciego. Chińska telewizja publiczna, pokaże w najbliższym czasie dwa koprodukowane przez TVP dokumenty: „Kochani recydywiści” Ireny i Jerzego Morawskich oraz „Jesteś wojownikiem” Anny Więckowskiej, a także wideoklipy TVP do muzyki klasycznej. Z kolei płatna telewizja w Korei Płd. kupiła prawa do emisji filmu dokumentalnego „Tango papieża” w reż. Krzysztofa Tadeja.

Poza gotowymi produkcjami, stacje chętnie kupują też formaty TVP. Telewizja Estońska zaczyna właśnie produkcję trzeciego sezonu własnej wersji „Rancza” Telewizja Łotewska z kolei produkuje serial na podstawie formatu TVP „Dom nad rozlewiskiem”.

W Słowacji i Czechach w serwisach VoD można już oglądać kolejne produkcje TVP m.in. filmy („Cud purymowy” Izabeli Cywińskiej) i seriale („Tajemnice twierdzy szyfrów” w reżyserii Adka Drabińskiego i seria „Stara baśń. Kiedy Słońce było Bogiem” Jerzego Hoffmana). Cypryjski dostawca VoD włączy do swojej oferty film „Jutro idziemy do kina” w reżyserii Michała Kwiecińskiego. Z kolei na płycie DVD w Hiszpanii ukazał się właśnie film fabularny „Faustyna” Jerzego Łukaszewicza.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Powstaje estońskie „Ranczo” i łotewski „Dom nad rozlewiskiem”

4 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Precyzując
Format Rancza został sprzedany do Estonii przez nieistniejący już dział sprzedaży zagranicznej ATM Grupy, a nie TVP............
16 8
odpowiedź
User
ja
A gdzie można znaleźć te estońskie Ranczo, albo chociaż jak to się nazywa?
19 8
odpowiedź
User
ewe
tytuł estońskiego "Ranczo" to "Naabriplika" ;)
13 8
odpowiedź
User
Ranczofanka
,,Zmęczyłam" dostępny w sieci 9 odcinek 1 serii estońskiego ,,Rancza" (Odwyk i antykoncepcja) trochę go przewijając. Ponieważ nie znam języka ale dobrze znam treść, więc siłą rzeczy koncentrowałam się na innych sprawach. Wójt i ksiądz nie są w tej wersji bliźniakami, co wydaje się dużym błędem. Kusy jest dużo młodszy od ,,naszego", Lucy chyba też, poza tym nie ma zupełnie tego uroku i wdzięku, do którego przyzwyczaiła nas Pani Ilona Ostrowska. Doktor jest młodszy niż ,,nasz" Wezół, Doktorowa niczym niezwykłym się nie wyróżnia, podobnie Ławeczka, która chyba zainstalowana jest na przystanku. Dom Lucy to nie urokliwy dworek, ale zwykła wiejska chałupa, która swoim wystrojem wywołuje atak klaustrofobii. Szczególnie interesowała mnie scena (jedna z najpiękniejszych w tej serii), gdy Kusy po wybiciu szyby przychodzi z kwiatami, żeby przeprosić Lucy za swoje pijaństwo i obiecać poprawę. To przecież z jego strony pierwsze nieśmiałe wyznanie uczuć, a reakcja Lucy w wykonaniu Pani Ostrowskiej to aktorskie mistrzostwo świata. W estońskiej wersji nie ma nic ze znanych z ,,naszego" ,,Rancza" emocji wyrażanych tak wspaniale mimiką, spojrzeniem, przeniesieniem wzroku. Podobnie z wcześniejszą sceną ,,ataku" Lucy na bimber Kusego. W wersji estońskiej to taka sobie zwykła scena. A przecież ,,nasza" Lucy zamienia się w tym momencie w wulkan emocji. Jedynie przyniesiona przez ,,estońskiego Kusego" w ramach przeprosin nieco przywiędła róża, zerwana z jakiejś grządki, wydaje się bardziej prawdziwa niż ,,wypasiony" bukiet czerwonych róż, który ,,nasz" Kusy nie wiadomo skąd wytrzasnął wczesnym rankiem na wsi.
10 8
odpowiedź