SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Procter&Gamble mimo epidemii COVID-19 zwiększa wydatki marketingowe

Koncern Procter&Gamble, właściciel takich marek, jak Ariel, Vizir, Gillette czy Pampers zwiększa wydatki marketingowe mimo epidemii koronawirusa. Firma podkreśla, że pandemia to czas dla firmy z branży FMCG, aby „przypominać” konsumentom o swoich markach i ich korzyściach, zamiast ograniczać wydatki na marketing.

Jon Moeller, dyrektor finansowy P&GArticle

Podczas rozmowy z analitykami w związku z wynikami finansowymi za trzeci kwartał roku obrotowego, Jon Moeller, dyrektor finansowy P&G powiedział, że podczas gdy firmy w niektórych sektorach mówią o ograniczeniu wsparcia dla swoich marek w mediach, P&G „podwaja swoją obecność w nich”. Wyjaśnił, że dzieje się tak, bo konsumpcja mediów rośnie, a firma notuje wzrost popytu na wiele jej produktów.

Dlatego P&G zwiększył wydatki na marketing w kategoriach urody, opieki zdrowotnej i produktów dla dzieci. Ogólnie rzecz biorąc, inwestycje marketingowe wzrosły w tym kwartale o 190 punktów bazowych.

- Dużą zaletą jest przypominanie konsumentom o korzyściach płynących z naszych marek oraz o tym, jak im one służyły i jakie są potrzeby ich rodzin. Właśnie dlatego nie jest to czas na ucieczkę - powiedział Moeller. - [W naszym sektorze], przy większym zużyciu mediów niż kiedykolwiek wcześniej, wszystko to wiąże się z podwojeniem wydatków, a nie robienie kroku wstecz. To nie jest czas na ograniczanie - dodał.

P&G odnotował wzrost popytu w niektórych kategoriach o 20 proc., ponieważ konsumenci kupują leki na kaszel, środki czyszczące itp. Nawet kategoria maszynek do golenia zyskała na popularności na niektórych rynkach po tym, jak stwierdzono, że mężczyźni muszą się golić, aby maseczki ochronne na twarz działały prawidłowo.

Ten wzrost popytu doprowadził P&G do „skoncentrowania” swoich linii produktów w najbardziej poszukiwanych obszarach, aby zaspokoić popyt. - W niektórych kategoriach mieliśmy dość znaczną koncentrację jednostek SKU - wyjaśnił Moeller.  - Nasi partnerzy detaliczni i my jesteśmy bardzo skoncentrowani na utrzymywaniu kontaktu z konsumentami oraz na ich wymaganiach – dodał.

Moeller zwiększenie wydatków tłumaczy też potrzebą zachowania „mentalnej dostępności” marek P&G w czasach, gdy ich fizyczna dostępność może być w sklepach ograniczona. - Musimy ciężko pracować, aby zapewnić dostępność psychiczną i fizyczną w możliwie jak największym stopniu, aby konsumenci powrócili do swoich ukochanych i zaufanych marek - które są nasze - ponieważ są one w pełni dostępne. Duży potencjał wzrostowy stanowi przypominanie konsumentom o korzyściach, jakich doświadczyli dzięki naszym markom oraz o tym, w jaki sposób zaspokajali potrzeby swojej rodziny. Dlatego to nie jest czas na ucieczkę - powiedział Moeller.

P&G twierdzi też, że pandemia to dobry moment nie spodziewa się również, że każdy produkt, który wyjął z półek w obecnej sytuacji, wróci. Firma postrzega to jako „szansę na zresetowanie”, aby zapewnić dostęp do marek i produktów, których naprawdę chcą konsumenci.

- Wpływ popytu na nasz cały portfel jest wyraźnie pozytywny w dłuższej perspektywie. Nie minimalizujemy ludzkiego cierpienia, do którego doprowadziła obecna sytuacja, ale obserwujemy wzrost konsumpcji w większości kategorii produktów - dodał Moeller. - Naprawdę oczekujemy, że wyjdziemy z tego silniejsi.  Przed nami świetlana przyszłość i musimy bardzo świadomie zwracać uwagę na możliwości i podejmować kroki w celu wykorzystania tych możliwości, aby w pełni służyć konsumentom.

Sprzedaż znanych marek P&G - takich jak ręczniki papierowe Bounty, tampony Tampax, papier toaletowy Charmin i pieluchy Pampers - wzrosła o 6– 8 proc.  Moeller zauważył, że konsumpcja produktów P&G wzrosła, ponieważ coraz więcej osób teraz siedząc w domach robi częściej pranie i więcej sprząta.

W Stanach Zjednoczonych sprzedaż organiczna wzrosła o 10 proc., podczas gdy w Europie Zachodniej odnotowano wzrost o 6 proc.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Procter&Gamble mimo epidemii COVID-19 zwiększa wydatki marketingowe

2 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
marketer
tak sie zdobywa udziały rynkowe..
odpowiedź
User
Polo
Czy to zdanie jest po polsku?: "P&G twierdzi też, że pandemia to dobry moment nie spodziewa się również, że każdy produkt, który wyjął z półek w obecnej sytuacji, wróci."
odpowiedź