SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

PWPW pozwała „Gazetę Wyborczą” za teksty o poprzednich pozwach, chce usunięcia fragmentów z internetu

Do Sądu Okręgowego w Warszawie trafił pozew Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych przeciw „Gazecie Wyborczej” (Agora) w sprawie 27 fragmentów tekstów dotyczących poprzednich działań prawnych firmy wobec mediów m.in. „GW”. Władze PWPW domagają się przeprosin, 100 tys. zł zadośćuczynienia oraz usunięcia spornych fragmentów z sieci w ramach zabezpieczenia powództwa.

Article

Pozew, złożony w warszawskim Sądzie Okręgowym w listopadzie, dotyczy siedmiu tekstów, które „Gazeta Wyborcza” opublikowała od sierpnia do października br. Jak pisze redakcja „Gazety Wyborczej”, PWPW nie kwestionuje opisanych w nich faktów, ale ma zastrzeżenia do poszczególnych określeń, tytułów, leadów, a także wypowiedzi ekspertów, które przytoczyła gazeta. Jednocześnie członkowie zarządu występują z wnioskiem o zabezpieczenie powództwa. Chcą, by jeszcze przed wydaniem wyroku sąd nakazał „Gazecie Wyborczej” usunięcie wskazanych fragmentów z tekstów opublikowanych w internecie.

Jak pisze „Gazeta Wyborcza”, swój wniosek o usunięcie fragmentów PWPW tłumaczy tempem życia i ludzką świadomością. „Obecnie życie społeczne jest tak szybkie i dynamiczne, że tego rodzaju sprawy [sądowe] są po pewnym czasie przysłaniane w pamięci ludzkiej innymi. Spraw tych jest bardzo wiele, stąd w ludzkiej świadomości mogą się mieszać. To zaś spowoduje, że mimo uzyskania korzystnego orzeczenia w ludzkiej świadomości PWPW nadal może być kojarzona z zarzutami zawartymi w publikacjach. W społecznym odczuciu PWPW będzie uchodziła za cenzora pomimo opublikowanych przeprosin” - uzasadnia PWPW.

Przypomnijmy, że na początku września br. zarząd PWPW skierował wniosek do sądu o zakaz pisania o niej przez media Agory przez rok. Został on złożony w ramach zabezpieczenia powództwa w procesie dotyczącym tekstu „Gazety Wyborczej” z marca br. o mszy zorganizowanej przez prezesa w intencji zarządu i pracowników spółki. Według zarządu publikacja naruszyła jego dobra osobiste. Sąd oddalił ten wniosek.

PWPW jest w sporze sądowym także z Grupą Ringier Axel Springer Polska, wydawcą tygodnika „Newsweek Polska”. W październiku PWPW poinformowała o pozwie cywilnym dotyczącym tekstu Michała Krzymowskiego o spółce zamieszczonym w „Newsweeku”. Dziennikarz opisał sytuację w Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych m.in. zwolnienia części pracowników oraz konflikt nowego kierownictwa (na czele z prezesem Piotrem Woyciechowskim) z częścią załogi. Powołał się m.in. na informacje z listu przesłanego przez związek zawodowy pracowników firmy do ministra Skarbu Państwa. Ponadto rezes PWPW skierował w tej sprawie prywatny akt oskarżenia przeciw Krzymowskiemu za pomówienie. Spółka domagała się także, żeby SDP przyznało dziennikarzowi tytuł Hieny Roku.

Według danych ZKDP w październiku br. średnia sprzedaż ogółem „Gazety Wyborczej” wynosiła 135 277 egz.

-
-
Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: PWPW pozwała „Gazetę Wyborczą” za teksty o poprzednich pozwach, chce usunięcia fragmentów z internetu

3 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Ryan
I znowu Adaś będzie lamentował, że go władza po kieszeni trafiła. A wystarczy nie kłamać (vide A. Kubik)...
odpowiedź
User
prawnik
Pozew za tekst o poprzednich pozwach. Robi się konstrukcja piętrowa. Wręcz piramidalna.

Tym bardziej, że jak wskazano wyżej "PWPW nie kwestionuje opisanych w nich faktów, ale ma zastrzeżenia do poszczególnych określeń, tytułów, leadów, a także wypowiedzi ekspertów".

***

Podmiot z szeroko pojmowanego sektora publicznego, w świetle orzecznictwa europejskiego, ma niskie szanse na skuteczne sądowe zwalczanie opinii odnoszących się do rzeczywistych zdarzeń.
odpowiedź
User
prawnik
Czy moderator mógłby zbanować oszołoma ukrywającego się pod nickiem prawnik ?


Oto znak czasów. Ci, co nie potrafią znaleźć argumentów, woleliby, by inni przestali mówić.
Takie idealnie współgrają z tym, przeciw czemu dziś protestują dziennikarze.
odpowiedź