SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Reporterzy Bez Granic zaniepokojeni zwalnianiem dziennikarzy mediów publicznych

Organizacja Reporterzy Bez Granic (RSF) wyraziła zaniepokojenie zwolnieniem dwóch doświadczonych dziennikarzy mediów publicznych w połowie stycznia 2020 roku. Według niej "to następstwo rosnącego nękania niezależnych dziennikarzy przez nadawcę publicznego w 2019 roku, którego kulminacją była seria zwolnień podczas wewnętrznej restrukturyzacji w radiu państwowym".

Dariusz Rosiak w studiu Trójki, foto: Katarzyna Goleniewska Article

W stanowisku organizacji wspomniano o Dariuszu Rosiaku, który pracował w Polskim Radiu od 2006 roku, a w połowie stycznia dowiedział się, że jego umowa nie została przedłużona. - Zapytałem o powód, ale stacja radiowa nie chciała mi powiedzieć – miał powiedzieć Reporterom Bez Granic, co również potwierdził pierwszemu portalowi Wirtualnemedia.pl.

Kolejną nową „ofiarą” według organizacji jest Wojciech Majcherek, który przez ostatnie kilkanaście lat pracował w TVP Kultura, a z którym nadawca rozwiązał umowę dyscyplinarnie. W jego sprawie 59 osób ze świata kultury podpisało list do TVP z apelem o przywrócenie dziennikarza, jednak bezskutecznie.

- Niezależność polskich mediów jest zapisana w prawie, ale w praktyce jest bardzo względna - stwierdziła szefowa Reporterów Bez Granic, Pauline Adès-Mével. - Zwolnienie doświadczonych dziennikarzy, których profesjonalizm nigdy nie był kwestionowany, narusza zasady demokratycznego społeczeństwa i zagraża wolności prasy - ocenia. - Polityka zatrudnienia musi opierać się na zasługach i przejrzystości, a nie na związkach z liderami partii rządzącej - podkreśliła.

W oświadczeniu wspominano także o Grażynie Bochenek z Radia Rzeszów (ostatecznie Polskie Radio Rzeszów uznało powództwo dziennikarki Grażyny Bochenek, na którą nałożono karę nagany za wyemitowanie negatywnej wypowiedzi jednego ze słuchaczy o prezydencie Andrzeju Dudzie. W połowie czerwca Sąd Rejonowy w Rzeszowie uchylił karę nałożoną na dziennikarkę).

Wspomniano także o reorganizacji struktury w Polskim Radiu i likwidacji redakcji zagranicznej, gospodarczej i sportowej. Z informacji przekazywanych nam przez spółkę uzasadniano, że celem zmian jest „poprawa funkcjonowania wewnątrz firmy”, natomiast według Reporterów bez Granic „w praktyce pozwala to szefom poszczególnych kanałów radiowych serwisu na ściślejszą codzienną kontrolę nad produkcją treści i działaniami ich redaktorów”.

Przypomniano także o Agacie Kasprolewicz, która została odsunięta od mikrofonu w Polskim Radiu oraz o Erneście Zozuniu i Sylwii Zadrożnej. Ostatni dwaj dziennikarze otrzymali przydział do anten, jednak Agata Kasprolewicz nadal nie otrzymała stałego miejsca w redakcji jednej z anten.

Wspomniano, że „takie taktyki były już stosowane” w przypadku m.in. Małgorzaty Spór i Anny Zaleśnej w 2016 roku, kiedy w ramach poparcia ich koledzy publikowali zdjęcia z rękami na ustach w mediach społecznościowych, opatrzone hasztagiem #kogonieslychac.

"Partia rządząca ściśle kontroluje media publiczne"

Reporterzy bez Granic ocenili, że „wolność mediów jest atakowana w Polsce od czasu wyboru konserwatywnej partii Prawo i Sprawiedliwość (PiS) w 2015 roku”. -  Ustawa przyjęta w grudniu tego roku (2015), wbrew sprzeciwom wielu organizacji międzynarodowych, w tym RSF dała partii rządzącej ścisłą kontrolę nad mediami publicznymi, umożliwiając im zakneblowanie, przekształcenie ich w ośrodki propagandowe i zwalnianie ich szefów - stwierdzono.

W rankingu Reporterów bez Granic przyznano Polsce 28,89 pkt - o 2,3 więcej niż rok wcześniej (im więcej punktów, tym mniej wolności mediów), co dało nam 59. miejsce (na 180 krajów). Nasz kraj zajął najniższą pozycję w bieżącej dekadzie - w ub.r. był 58., w 2017 roku - 54., w 2016 - 47., a w 2015 roku - 18, Poprzednio polska tak nisko w rankingu była w latach 2005-2007, zajmując kolejno 53., 60. I 56. miejsce.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Reporterzy Bez Granic zaniepokojeni zwalnianiem dziennikarzy mediów publicznych

6 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Tuka
Na pewno chodziło im o Adama Federa.
12 6
odpowiedź
User
andrzej welna
No i co z tego wynika? Wszyscy są zaniepokojeni, oburzeni, podpisują wirtualne petycje z którymi nie wiadomo co się dalej dzieje, słuchacze wyłączają radia lub wznoszą protestacyjne okrzyki na antenie... I co? Oni i tak robią co chcą i robić będą i w dupie mają Wasze protesty. Mogliście protestować wrzucając głosy do urn a nie płakać teraz nad rozlanym mlekiem
17 9
odpowiedź
User
aff
Bezprawnie zwalnianie zapewne skończy się przegrana w sądzie i odszkodowaniami na rzecz pokrzywdzonych.

Natomiast jeżeli chodzi o pracę, napewno natychmiast znajdą dobrze płatną, rozwojąwą i na pełną umowę w stacji TVN:
kuźni elit, opoce demokracji, kolebce wysokich standardów i tolerancji, w której przez lata i za zgodą przełożonych,
wysokie standardy wyznaczał Kamil D.
19 8
odpowiedź
User
1245
Cieszę się, że jeszcze jest trochę uczciwych ludzi , którzy pochylają się nad krzywdą dziennikarzy. Mam nadzieję, że TVN wsłucha się w głos środowiska i pan Feder wróci do telewizji śniadaniowej.
11 5
odpowiedź
User
Kuba
Murem Za Federem!
2 4
odpowiedź