SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Robert Mazurek coraz lepszy w wywiadach w RMF FM, braki warsztatowe nadrabia doświadczeniem (opinie)

Robert Mazurek nie ma tak świetnego warsztatu radiowego jak Konrad Piasecki czy Marcin Zaborski, ale nadrabia to wiedzą i doświadczeniem dziennikarskim. W radiu ciężko mu będzie przeprowadzić rozmowy równie błyskotliwe co jego niektóre wywiady prasowe, jednak po słabym początku radzi sobie coraz lepiej - wywiady Mazurka w RMF FM oceniają Jacek Nizinkiewicz, Marek Kacprzak i Marcin Makowski.

Robert Mazurek, fot. RMF FM Article

Publicysta „W Sieci” i „Rzeczpospolitej” Robert Mazurek jest gospodarzem porannej rozmowy politycznej w RMF FM od początku września. Jego wywiady, trwające ok. 10 minut, są emitowane od poniedziałku do piątku po serwisie informacyjnym o godz. 8. Dziennikarz zastąpił w stacji Konrada Piaseckiego, który od września o tej samej porze prowadzi rozmowy w Radiu ZET.

Pierwszym gościem Roberta Mazurka w RMF FM była premier Beata Szydło, rozmowa z nią z konieczności została nagrana kilka godzin przed emisją. Wywiad został krytycznie oceniony przez niektórych dziennikarzy aktywnych na Twitterze. - Powiedzmy otwarcie: dziś nie dał rady Mazurek. Nie najlepiej się tego słucha, a to połowa sukcesu - napisał Mikołaj Wójcik z „Faktu”. - Mazurek w RMF FM. Pierwsze śliwki robaczywki - stwierdził Wojciech Pawlak z WP. - Od zawsze twierdzę, że wywiad radiowy to najtrudniejsza kategoria wywiadu. Nie każdy daje radę - ocenił Krzysztof Skórzyński z „Faktów” TVN. - Nie dołączę się do jazdy po Robercie Mazurku za rozmowę z Beatą Szydło w RMF. Nie ma co porównywać z Konradem Piaseckim, bo Robert ma inny styl - zaznaczył Michał Szułdrzyński z „Rzeczpospolitej”. - Dajcie się rozkręcić - zasugerowała Arleta Zalewska z „Faktów” TVN.

Jak zatem wypadły kolejne wywiady Roberta Mazurka w RMF FM? Zdaniem Jacka Nizinkiewicza, dziennikarza „Rzeczpospolitej” prowadzącego w jej serwisie internetowym program „#Rzeczopolityce”, niewiele poprawiło się od pierwszej rozmowy. - Uszy bolą. Dziwne, że Robert Mazurek nie poczynił żadnych postępów od czasu „Lekkiej jazdy Mazurka i Zalewskiego" w TVP 1 z czasów poprzednich rządów PiS. Wywiad otwarcia z Beatą Szydło to była dobra szkoła tego jak wywiad radiowy nie powinien wyglądać. Głos nieradiowy, słaba dykcja, pomyłki językowe, zdania nieskładne, niegramatyczne i długo budowane, słaby timing plus wpadka faktograficzna. Totalny brak przygotowania. I niestety rozmowa na kolanach - wylicza Nizinkiewicz.

Za to dziennikarz Polsat News Marek Kacprzak uważa, że ewentualne mankamenty warsztatu radiowego są dużo mniej istotne od ogólnego doświadczenia dziennikarskiego Mazurka. - Minęły bezpowrotnie czasy, gdzie w pierwszej kolejności najważniejsza była określona barwa głosu, dopasowanie do formatu stacji, a później jeszcze wszystko co składa się na tzw. warsztat. Teraz najważniejsza jest wiedza. To wyróżnia poważne i profesjonalne media od całej sfery amatorskiej działalności w internecie - mówi nam Kacprzak. - Nie można Robertowi Mazurkowi odmówić braku wiedzy, a to w przypadku rozmów z politykami jest najważniejsze. Dzięki temu politycy nie mogą opowiadać niestworzonych rzeczy - dodaje.

Według dziennikarza „Do Rzeczy” Marcina Makowskiego Robert Mazurek w swoich pierwszych wywiadach w RMF FM wprawiał się do nowej roli. - Słychać było, że szukał najlepszej formuły prowadzenia rozmowy. Niektórzy goście go zdominowali, czasami bardzo starał się skupić uwagę na sobie: za dużo dopowiadał i komentował - opisuje Makowski. - Być może był stremowany, przecież nie jest dziennikarzem radiowym - zastanawia się.

Robert Mazurek w RMF FM zastąpił Konrada Piaseckiego, a stacja jednocześnie do prowadzenia popołudniowych wywiadów zaangażowała Marcina Zaborskiego. W takiej sytuacji nieuniknione są porównania z tymi dwoma dziennikarzami, mającymi zdecydowanie większe doświadczenie w wywiadach na żywo (Mazurek kilka lat temu prowadził autorski program w Programie II Polskiego Radia, ponadto od stycznia do lipca br. był jednym z gospodarzy programu „#dziejesienazywo” na WP.pl).

- Porównywanie Mazurka z radiowcami typu Piasecki czy Zaborski jest absurdem. Obaj są radiowcami z krwi i kości. Przez lata przeprowadzili wiele wywiadów i mają doskonały warsztat - stwierdza Jacek Nizinkiewicz. - Nie rozumiem tej krytyki Mazurka. Rozmawia z gośćmi spokojnie. Na pewno nie jest kopią Konrada Piaseckiego. I dobrze. Kopie zawsze źle brzmią. Naśladowanie czyjegoś stylu jest gorsze, niż wypracowywanie własnego - ocenia Marek Kacprzak. -

Zdaniem Jacka Nizinkiewicza za zaangażowaniem Roberta Mazurka przez RMF FM stoją przesłanki polityczne. - Można sądzić, że Mazurek, podobnie jak Piotr Semka czy Paweł Lisicki w Trójce, nie dostał programu ze względu na swój warsztat radiowy, ale na dobre kontakty z politykami obozu rządzącego. Prawdopodobnie zatrudniający go liczyli, że jego wywiady na antenie będą równie błyskotliwe co na papierze - spekuluje Nizinkiewicz. - Niestety, te rozmowy nie brzmią. Sympatie i antypatie prowadzącego są aż nazbyt czytelne. Słuchacze nie wiedzą, jakie poglądy ma Zaborowski i Piasecki, czego nie da się powiedzieć o Mazurku. Zmiana Piaseckiego na Mazurka jest dobrą zmianą, ale tylko dla rządzących - ocenia dziennikarz „Rzeczpospolitej”.

Za to Marcin Makowski nie zauważył, żeby Robert Mazurek bardziej atakował polityków opozycyjnych niż rządzących. - Jeżeli ma czym „docisnąć”, to robi to wobec wszystkich rozmówców. Nie odniosłem wrażenia, że dawał taryfę ulgową politykom obozu rządzącego - stwierdza. - W wywiadzie z Jarosławem Sellinem dopytywał o „Misiewiczów”, nepotyzm w spółkach Skarbu Państwa, a tłumaczącemu się Sellinowi, byłemu dziennikarzowi, powiedział w końcu: „Będzie się pan smażył w dziennikarskim piekle za mówienie takich rzeczy”. Ryszarda Czarneckiego pytał o jego syna zatrudnionego w firmie państwowej - przypomina dziennikarz „Do Rzeczy”. - Wydaje mi się, że dość uczciwie traktuje polityków opozycji i obozu rządzącego - podsumowuje.

Robert Mazurek jest znany z błyskotliwych wywiadów prasowych, w których wypowiada cięte riposty i zadaje podchwytliwe pytania, zdarzało mu się też wprowadzać rozmówców w błąd, żeby zdemaskować ich niekompetencję. Trzy lata temu posłanka Platformy Obywatelskiej Ligia Krajewska chciała go nawet pozwać za nieuwzględnienie jej wszystkich poprawek w wywiadzie, w którym skrytykowała dawny program wyborczy PO, po tym jak dziennikarz zasugerował jej, że to postulaty PiS-u. Natomiast trzy tygodnie temu Mazurek prześmiewczo przepraszał ministra kultury Piotra Glińskiego za niekompletną autoryzację wywiadu z nim. Od kilku lat przygotowywane przez dziennikarza rozmowy są publikowane w „Plusie Minusie”, weekendowym wydaniu „Rzeczpospolitej”.

Z dotychczasowych wywiadów Roberta Mazurka w RMF FM najbardziej omawiany w innych mediach był ten z Julią Piterą. Europosłanka PO przyznała w nim, że nie wykonała nadal prawomocnego wyroku w procesie przegranym z Mariuszem Kamińskim, ale to nieważne w świetle naruszeń prawa przez polityków PiS.

- Robert Mazurek jest dobry w redagowaniu swoich wywiadów gazetowych, ale w rozmowach na żywo tego nie da się zrobić. Mazurek radiowy jest cieniem Mazurka papierowego. Mimo wszystko do końca rządów PiS nowy prowadzący dla RMF będzie bardzo wygodny, mimo że jego rozmowy radiowe, w przeciwieństwie do papierowych, do politycznej debaty niewiele wnoszą. - uważa Jacek Nizinkiewicz. - Ale to się może zmienić gdy politycy zrozumieją, że opłaca im się „odpalać” newsa w rozgłośni o największej słuchalności. Duża praca do wykonania przed nowym prowadzącym, ale raczej zdaje sobie z tego sprawę i weźmie się za siebie. Inaczej słuchacze będą przełączać się na Konrada Piaseckiego w Radiu ZET, gdzie radzi sobie bardzo dobrze - prognozuje dziennikarz „Rzeczpospolitej”.

Marcin Makowski już zauważył natomiast poprawę w wywiadach Mazurka w RMF FM. - Z czasem odnalazł swoją formułę, jego rozmowy są coraz ciekawsze. Czwartkowy wywiad z posłanką Nowoczesnej był już w stylu, do którego przyzwyczaił nas w „Rzeczpospolitej”: potrafił postawić się w opozycji do polityka w sposób inteligentny, momentami ironiczny - ocenia dziennikarz „Do Rzeczy”.

Według danych z Radia Track od czerwca do sierpnia br. udział RMF FM w rynku słuchalności wynosił 24,9 proc.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Robert Mazurek coraz lepszy w wywiadach w RMF FM, braki warsztatowe nadrabia doświadczeniem (opinie)

49 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
q
Ten cały pisowski Oberek nie dorasta Piaseckiemu do pięt.
86 95
odpowiedź
User
Jarek
Gdy w RMF jest Mazurek przestałem słuchać Piaseckiego, szkoda na niego czasu
67 54
odpowiedź
User
- W.D
nie wiadomo jakie poglądy ma Pan Konrad Piasecki?????!!! No, to akurat wszyscy wiedzą dzieki fotorelacji z urodzin Miska Kaminskiego w jednej z rozkładówek. Nie róbmy wiec z Pana Piaseckiego człowieka neutralnego politycznie?!
81 30
odpowiedź
User
JL
"...do końca rządów PiS nowy prowadzący dla RMF będzie bardzo wygodny, mimo że jego rozmowy radiowe, w przeciwieństwie do papierowych, do politycznej debaty niewiele wnoszą. - uważa Jacek Nizinkiewicz."
Hm, czy w związku z tym przejście p. Nizinkiewicza do Rzepy w okresie rządów PO było wygodne dla gazety ze względów politycznych?
53 16
odpowiedź
User
Indygo
Opinie Nizinkiewicza sa przesadzone i podszyte chyba jakims kompleksem - ale za to swietnie pokazuja, jak srodowisko dziennikaraskie troszczy sie o pluralizm. Olejnik, Zakowski etc. sa obiektywni, inni robia wywiady na kolanach. Żenada
65 25
odpowiedź