SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Rośnie liczba wydawanych książek. "Efekt Tokarczuk"

W ubiegłym roku wydawcy przysłali do Biblioteki Narodowej ponad 36 tys. książek, czyli znacznie więcej niż przed rokiem, a niemal tyle samo, co w rekordowym roku 2017. Największy udział w wydawniczym torcie ma literatura (28 proc.).

Biblioteka Narodowa w Warszawie/fot. Facebook.comArticle

W 2019 roku Biblioteka Narodowa otrzymała 36 138 publikacji książkowych. To znacznie więcej niż w 2018 r., kiedy odnotowała 33 919 tytułów (wzrost o 2219 tytułów i o 6,5 proc.). Wynik przypomina rekordowy rok 2017, kiedy to wydawcy przesłali do Narodowej Książnicy 36 260 tytułów - wynika z corocznego raportu Biblioteki Narodowej pt. "Ruch wydawniczy w liczbach".

Zdaniem autorki raportu Olgi Dawidowicz-Chymkowskiej, szybki przyrost liczby publikowanych tytułów w ostatnich latach w Polsce to tendencja, która jest widoczna w całej Europie i wiąże się m.in. z uproszczeniem procesu produkcji książek oraz intensywnym rozwojem self-publishingu, czyli publikowania książek na koszt autora. W tym roku należy się jednak spodziewać załamania ten tendencji ze względu na kryzys gospodarczy spowodowany pandemią.

Więcej książek wydaje się w Rosji

Mimo wzrostu liczby tytułów, spadają przychody wydawców. W latach 2007–2017 liczba pozycji publikowanych w Polsce wzrosła o 44 proc., a przychody rynku książki w Polsce zmalały o 23 proc. (z 2,94 mld zł w rekordowym roku 2010 do 2,25 mld w 2018). Polska jest w pierwszej szóstce rankingu wydawanych w Europie książek. Więcej od nas pozycji opublikowano w latach 2016-2019 w Rosji, Francji, Hiszpanii, Niemczech i Włoszech.

Literatura stanowi obecnie 28 proc. wydanych książek (w roku 2018 – 29 proc.). Wśród literatury opublikowanej w ubiegłym roku zwiększyła się liczba powieści i opowiadań o wyższych ambicjach artystycznych, w tym zwłaszcza utworów współczesnych polskich pisarzy (o 212 książek więcej). Jak podkreśla autorka raportu, prawdopodobnie jest to „efekt Tokarczuk”. Otrzymana przez Olgę Tokarczuk Nagroda Nobla za 2018 r. spowodowała, że wydawcy mieli nadzieje na zwiększenie zainteresowania czytelników polską współczesną prozą narracyjną.

Duży wzrost publikacji dla dzieci i młodzieży

Nieco spadła liczba książek romansowo-obyczajowych (o 147) oraz kryminalno-sensacyjnych (o 73 tytuły), zwłaszcza przekładów. To kontynuacja trwającego od kilku lat trendu spadkowego.

Znacząco większy niż przed rokiem okazał się w roku 2019 zbiór książek dla dzieci i młodzieży (o 455 tytułów więcej niż w 2018 r.) Wzbogacił się on przede wszystkim o książki przeznaczone dla dzieci najmłodszych (0–5 lat) oraz dla nastolatków. Głównym typem literatury przeznaczonej dla tej ostatniej grupy wiekowej okazała się tym razem fantastyka. Powieści dla dziewcząt pozostają nieznacznie z tyłu. Fantastyka wydaje się odzyskiwać powoli dominację na rynku publikacji dla młodzieży.

Dość znacznie powiększył się także w 2019 roku zbiór publikacji szkolnych (o 329) – głównie tych przeznaczonych dla dzieci wczesnoszkolnych oraz uczniów szkół średnich. Wiążę się to z faktem, że uczniami szkół średnich od 2019 r. są zarówno absolwenci gimnazjów, jak i ósmych klas szkół podstawowych.

Znaczniejsza niż w poprzednich latach była w roku 2019 liczba przewodników turystycznych, a istotną nową grupą książek tego rodzaju były przewodniki napisane przez polskich autorów i następnie przetłumaczone na języki obce.

Wśród publikacji popularnonaukowych zwraca z kolei uwagę duża grupa książek poświęconych okresowi I wojny światowej i latom tuż po nich. To efekt obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości w 2018 r. Drugi obszar tematyczny, który w 2019 roku skupiał szczególną uwagę wydawców to ekologia i tematyka związana z zanieczyszczeniem środowiska i zmianami klimatu.

Tylko 4 proc. książek napisano w jęz. obcym

W 2019 roku, podobnie jak w latach poprzednich, największy udział w produkcji książek w Polsce miało województwo mazowieckie – opublikowano w nim 38 proc. wszystkich tytułów. Jest to taki sam odsetek jak przed rokiem, choć nieznacznie niższy niż w latach poprzednich. Pod względem liczby publikowanych tytułów wyróżniają się także województwa: małopolskie (15 proc. tytułów), wielkopolskie (8 proc.) i śląskie (7 proc.).

W ubiegłym roku 63 proc. tytułów otrzymanych przez Bibliotekę Narodową stanowiły książki, które zostały napisane w oryginale po polsku, 10 proc. – pozycje łączące język polski i obcy (głównie są to pozycje zawierające streszczenie w jęz. angielskim) a 4 proc. – teksty powstałe w języku w obcym. W stosunku do roku 2018 nastąpiło więc pewne przesunięcie – odnotowaliśmy znacząco mniejszy udział w całym zbiorze książek w całości napisanych po polsku (różnica 5 p.p.), a większy – książek w dwóch językach (różnica 6 p.p.).

W języku angielskim zostało napisanych 67 proc. książek obcojęzycznych, 10 proc. – w niemieckim (przeważały tu podręczniki do nauki języka), 4 proc. – w rosyjskim (książki naukowe i do nauki języka), a 3 proc. – we francuskim (głównie książki naukowe).

Sześćdziesiąty dziewiąty rocznik „Ruchu Wydawniczego w Liczbach” prezentuje dane dotyczące produkcji wydawniczej w roku 2019. Zostały w nim uwzględnione publikacje wydane na terenie Polski. Podstawę prezentowanych w roczniku obliczeń stanowią otrzymywane przez Bibliotekę Narodową egzemplarze obowiązkowe, czyli egzemplarze publikacji, które – zgodnie z obowiązującymi przepisami – wydawcy przekazują Narodowej Książnicy. Większość zbioru stanowią książki wydane w 2019 roku, uwzględnione zostały jednak również książki przysłane w tymże roku, ale opublikowane nieco wcześniej (choć nie wcześniej niż w 2015 roku).

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Rośnie liczba wydawanych książek. "Efekt Tokarczuk"

4 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
EFEKT ZIEMKIEWICZA!
Co za bzdety!?! Może to efekt Ziemkiewicza? Można się sadzić, że Tokarczuk pisze w interesujący sposób, ale to są ideologiczne gnioty, więc wywołują efekt PAWIA. LUDZIE MAJĄ WIĘCEJ KASY TO I NA KSIĄŻKI STARCZA! JAK TAM PO-PSL DBAŁO O CZYTELNICTWO? aha - oni nie musieli, bo juz wszystko przeczytali. To teraz te prymitywy z PISu muszą dużo czytac, bo to przecie prosty lud co od 6 wyborów nie daje yntelygencyji dojść do słowa.
odpowiedź
User
Nick
To, że wydawcy przysłali więcej książek nie musi oznaczać, że w 2019 wydano więcej książek.
odpowiedź
User
he he he
No co jak co, ale lektura pani Tokarczuk do czytelnictwa raczej nie zachęca, chyba że ludzie kupują bo tak wypada...
odpowiedź