SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Sebastian Napieraj nowym reporterem TVN24 w Szczecinie

Reporter telewizyjny Sebastian Napieraj dołączył do szczecińskiego oddziału TVN24. Wcześniej przez ponad sześć lat pracował w TVP.

Article

Napieraj na antenie TVN24 zadebiutował we wtorek, prowadził relację na żywo z miejscowości Ostrowice.

Przez ostatnie 6 lat Sebastian Napieraj był związany z Telewizją Polską jako reporter w jej szczecińskim oddziale. Ostatnio był współpracownikiem spółki Leasing Team.

W TVP Szczecin dziennikarz prowadził m.in. programy „Niedziałkowskiego 24a”, „Kalejdoskop”, „Mówi się” i „Przypływ lata”. Od 2011 roku Napieraj współpracował z redakcją magazynu interwencyjnego „Reporter Polski”, emitowanego w Dwójce. Relacjonował również bieżące wydarzenia na antenie TVP Info. Wcześniej prowadził własny impresariat „brzycka, napieraj” i zajmował się organizacją tras koncertowych skandynawskich artystów w Polsce.

Jest absolwentem politologii i doradztwa psychospołecznego na Uniwersytecie Szczecińskim.

Z danych Nielsen Audience Measurement wynika, że w czerwcu 2015 roku udział kanału TVN24 w rynku telewizyjnym wyniósł 3,27 proc. (więcej na ten temat).

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Sebastian Napieraj nowym reporterem TVN24 w Szczecinie

4 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
zizi
a co to jest ten reporter polski?
8 14
odpowiedź
User
gość
A kiedy powstanie Redakcja TVN24 w Bydgoszczy? W końcu to 8 co do wielkości miasto w Polsce (361.tyś) i dużo się dzieje! Oraz pochodzi z Bydgoszczy dużo polityków i innych znanych osób.
11 12
odpowiedź
User
nick
ocho redaktor Kluszczynski sie niecierpliwi , bo Lewandowskiego nie wezmą do TVN - za stary i za spokojny
8 8
odpowiedź
User
Renata
Myślę, że wysiłek Autora nie powinien się ograniczać jedynie do wyszukiwarki Google, w szczególności gdy zamieszczone przy artykule zdjęcie ma jedno tylko zadanie - deprecjonować adwersarza. Nawet jeśli wykorzystanie fotki z 2012 roku to tylko zwykłe lenistwo Pana Reportera, nie powinno mieć ono miejsca..., wszystkim miłośnikom takiej formuły życzę miłego dnia:)
8 9
odpowiedź