SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Szef Apple: Potrzebne są przepisy regulujące wykorzystanie danych internautów

Tim Cook, szef Apple uważa, że potrzebne są odpowiednie regulacje prawne dające użytkownikom internetu pełną kontrolę nad tym w jaki sposób są wykorzystywane ich prywatne dane. - Od lat martwiliśmy się, że internauci nie wiedzą co dzieje się z informacjami na ich temat i że te dane mogą zostać wykorzystane bez zgody użytkowników. Te obawy właśnie się sprawdziły - przyznał szef Apple.

Tim Cook, prezes Apple Article

Refleksjami na temat ochrony danych w internecie Tim Cook podzielił się w sobotę z uczestnikami China Development Forum, gdy został poproszony o skomentowanie afery związanej z kontrowersyjnym wykorzystaniem danych 50 mln użytkowników Facebooka.

- Ta sytuacja jest naprawdę groźna i stała się na tyle poważna, że konieczne jest stworzenie odpowiednich przepisów prawnych – ocenił Cook. - Chodzi o regulacje dzięki którym użytkownicy internetu będą mieli pełną informację o tym jakie dane na ich temat są zbierane przez serwisy i usługi, a także kontrolę nad tymi danymi.

Szef Apple nie sprecyzował jak miałyby wyglądać wspomniane przez niego przepisy, podkreślił jednak że prawodawcy w poszczególnych krajach powinni zająć się problemem, który jego zdaniem teraz ukazał się w swojej prawdziwej skali.

- Od lat martwiliśmy się, że internauci nie wiedzą co dzieje się z informacjami na ich temat i że te dane mogą zostać wykorzystane bez zgody użytkowników. Te obawy właśnie się sprawdziły – zaznaczył Cook. – Użytkownicy na całym świecie stoją w obliczu prawdziwego zagrożenia i niestety w ostatnim czasie nie raz przekonaliśmy się jak dotkliwe może się ono okazać.

Według mediów technologicznych stanowisko Cooka może wywołać pewne zdziwienie biorąc pod uwagę fakt, że Apple w lutym br. zgodził się na udostępnienie chińskim władzom danych tamtejszych użytkowników serwisu iCloud. To zaś stoi w sprzeczności z troską szefa Apple o prywatność internautów na całym świecie.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Szef Apple: Potrzebne są przepisy regulujące wykorzystanie danych internautów

1 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Albo się zmienimy mentalnie, albo próźno spodziewać się poprawy
To było celowo ukrywane, celowo żerowano na nieświadomości użytkowników, a że jest powiedzenie, że "apetyt na hamburgera nie oznacza, że konsumujący chce poznać krowę", to tak samo jest z użytkownikami serwisu typu Facebook, dostali sztuczny, wyidealizowany świat na tacy, "za darmo", bo przecież rejestracja nic nie kosztuje, ale nie obchodziło ich co robi się z ich danymi, do jakich celów wykorzystuje. Przecież mając ogrom danych o każdej niemal osobie, znając ich zachcianki, słabości można robić z nimi co tylko się chce, manipulować jak się da. A że na świecie ludzi racjonalnie myślących jest znacznie mniej, to ciemnym tłumem można sterować. Dwie rzeczy muszą zniknąć: smartfony i media społecznościowe, dzięki temu przywrócimy choć w znacznym zakresie dawny porządek. Te rzeczy nie są postępowe, to rzeczy zniewalające, uzależniające, pogarszające relacje między ludźmi i obrzydliwie sztuczne. Skoro tacy postępowi z nas ludzie, to dlaczego słuchamy chętniej muzyki z poprzedniej dekady oraz z lat 80 czy 90-tych? Dlaczego preferujemy dobre kino z tamtych lat?. Dlatego, że nie było w nich tej "postępowej" chemioterapii, której jesteśmy poddawani za pośrednictwem tych dwóch bezużytecznych tak naprawdę rzeczy. Robimy na siłę z siebie liberałów, idziemy z duchem czasu, a sami sobie szkodzimy, właśnie przez to nadmiernie postępowe podejście. Od 2010 roku z każdym rokiem obecna dekada jest jakby bez smaku, dlatego, że brakuje w nim pierwiastka ludzkiego, co miały poprzednie dekady, mamy dziką manię spłycania życia, aby się żyło za wygodnie i rozleniwieni do reszty tą postępowością tak trwamy, byle do przodu. Najlepsze jest to, że gdyby na początku wejścia XXI wieku, a więc roku 2001 spytać kogokolwiek o jakieś sztuczne inteligencje, algorytmy, smart miasta, smartfony to chyba kazałby nam pójść się leczyć - kiedyś właśnie mieliśmy zdecydowanie więcej dystansu i zdrowego rozsądku niż teraz. Chcemy być obecnie we wszystkim wyręczani, zastępowani, bo nic nam się nie chce, a to jest notabene też pochodna nadmiernego użytkowania ze smartfonów. Żądamy perfekcji nie wiadomo w czym, stawiamy sobie poprzeczki nie do pokonania i przeżywamy w związku z tym frustracje. Dlaczego by nie powrócić do tego racjonalnego myślenia, które mieliśmy dawniej, a wywalić to ciągłe idealizowanie, bujanie w obłokach. Mamy manię wielkości, chcemy osiągnąć dużo, ale zmęczyć się przy tym jak najmniej, a tak się nie da i wtedy rodzi się tandeta i efekciarstwo, skomercjalizować się, za mały wysiłek wypuszczać kicz i bezguście, bo zawsze będzie ktoś, kto się na to połasi. Jak nie zmienimy naszego podejścia ze sztucznego, wyidealizowanego na bardziej racjonalny i realny, to sami siebie zniechęcimy do czegokolwiek, bo ważniejsze staje się dla nas w obecnych czasach to co mamy lub osiągniemy niż to jakimi jesteśmy ludźmi, ważniejsze stają się rzeczy materialne i wszelkie udogodnienia, aniżeli człowiek sam w sobie. Nasza polityka prowadzona względem siebie nas zgubi na własne życzenie, bo nawet nie próbujemy temu przeciwdziałać. Zmiana jest wskazana, ale nie wolno jej odkładać, zanim będzie za późno, zanim do reszty nasze postępowe podejście przyćmi wszystko co ludzkie i będziemy żyć w świecie bez smaku, bez klimatu, bez stylu.
9 8
odpowiedź