SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Szef „Kuriera Szczecińskiego” apeluje do premiera o pomoc. „Niezależne media nie mają szans bez wsparcia”

Redaktor naczelny „Kuriera Szczecińskiego” Roman Ciepliński zaapelował do premiera Mateusza Morawieckiego o pomoc dla znajdującego się w złej kondycji finansowej pisma. - Epidemia koronawirusa i spowolnienie gospodarcze, uderzają mocno w rynek prasy. Najstarsza, najbardziej poczytna gazeta na Pomorzu Zachodnim może przestać istnieć - ostrzega Ciepliński.

Article

W liście do premiera Roman Ciepliński zaznacza, że obchodzący w tym roku 75-lecie istnienia „Kurier Szczeciński”, z powodu strat finansowych (skutek konsekwencji gospodarczych epidemii Covid-19) może zniknąć zarówno z rynku.

- Przychody z reklam, które są głównym składnikiem wszystkich wpływów do kasy firmy, spadły o 80 procent. Wielu dotychczasowych ogłoszeniodawców zawiesiło działalność. To dzięki reklamodawcom mogliśmy opłacać pracę dziennikarzy i innych pracowników wydawnictwa. Ciągle jeszcze utrzymujemy gazetę w sieci sprzedaży. Przede wszystkim dzięki naszym Czytelnikom, którzy mimo kryzysu nadal po nią sięgają. Ale wpływy ze sprzedaży pozwalają jedynie na opłacenie kosztów papieru, druku, kolportażu i podatku VAT - czytamy w liście. Roman Ciepliński wspomina także, że pracownicy gazety z nadzieją patrzyli w kierunku zapowiadanej przez rząd tarczy antykryzysowej, ale „Kurier Szczeciński” znalazł się w grupie podmiotów, które w minimalnym stopniu mogą skorzystać z tej formy wsparcia.

Szef „Kuriera Szczecińskiego” zwraca się do premiera z konkretnymi propozycjami działań, które mogłyby uratować pismo. -  Wsparciem dla takiego wydawnictwa jak nasze byłoby zlecenie płatnych rządowych ogłoszeń i reklam, których obecnie jesteśmy pozbawieni, czasowe zwolnienie z zapłaty składek na ZUS, czasowe wprowadzenie zerowej stawki VAT dla prasy, gwarancje pożyczek na pokrycie kosztów działalności - wylicza.

W rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl podkreśla, że skierował pismo do szefa rządu nie tylko w imieniu kierowanej przez siebie gazety: - Wiem, że podobne problemy mają także inne wydawnictwa medialne czy prasowe spółki wydawnicze. Spadek przychodów z reklam i ogłoszeń, będący skutkiem epidemii jest ogromny. Niezależne media, poza dużymi zagranicznymi grupami medialnymi, w takiej sytuacji praktycznie nie mają szans utrzymać się na rynku jeśli nie uzyskają realnego wsparcia - mówi nam Ciepliński.

- Epidemia koronawirusa sieje spustoszenie we wszystkich dziedzinach życia, w tym w gospodarce. Także w branży mediów. Jeśli upadną ostatnie małe i średnie spółki wydające niezależną prasę, na rynku pozostaną tylko duże koncerny. Grozi to monokulturą, monopolizacją i zubożeniem rynku prasy i przede wszystkim oferty dla Czytelników. Myślę, że wymieniając formy wsparcia, których w tej bardzo trudnej sytuacji oczekujemy od rządu, wyrażam też opinię innych wydawców prasy codziennej i nie tylko - podsumowuje nasz rozmówca.

Prasa ma kłopoty przez koronawirusa

O pomoc dla wydawców lokalnej prasy zaapelowały też wspólnie w marcu Izba Wydawców Prasy, Stowarzyszenie Gazet Lokalnych i Stowarzyszenie Prasy Lokalnej. Zaproponowali konkretne rozwiązania mające wesprzeć lokalną prasę (w dużej mierze tożsame z tym, o co apeluje redaktor naczelny „Kuriera Szczecińskiego”): publikację płatnych rządowych ogłoszeń i komunikatów do ludności;) okresowe, sześciomiesięczne zwolnienie wydawców z zapłaty ZUS (pod warunkiem wykazania wypłaty wynagrodzeń dla pracowników), wprowadzenie zerowej stawki VAT dla sprzedaży prasy lokalnej, wypłatę w formie nieoprocentowanej pożyczki z budżetu państwa środków na pokrycie czynszów, rachunków za prąd, gaz itp., a także udzielenie nieoprocentowanej pięcioletniej pożyczki w wysokości przychodu ze sprzedaży za ostatnie sześć miesięcy.

Podobny apel o wsparcie prasy drukowanej i elektronicznej tym razem do czytelników zaapelował także w marcu prezes Izby Wydawców Prasy i redaktor naczelny „Rzeczpospolitej” Bogusław Chrabota. - To nie jest łatwy czas dla Polaków. Tym ważniejsza jest pełna, rzetelna i wiarygodna informacja, którą przekazuje czytelnikom prasa - w wydaniach papierowych, a także za pośrednictwem mediów elektronicznych. Jej rola w czasie pandemii jest szczególna. Nie zrezygnowaliśmy z dyżurów dziennikarskich, nie godzimy się na obniżenie jakości naszej pracy, działamy wbrew wszelkim przeciwnościom. By jednak nasza praca była owocna, potrzebujemy współpracy czytelników. Namawiamy do kupowania prasy, do podejmowania prenumeraty, do zapoznawania się z naszą ofertą online. Tam, gdzie nie dociera prasa papierowa, sugerujemy, by korzystać z wydań elektronicznych - czytamy w liście Chraboty.

Roman Ciepliński do poniedziałkowego wieczoru nie otrzymał odpowiedzi na swój list. Z danych ZKDP wynika, że w styczniu 2020 roku średnia sprzedaż „Kuriera Szczecińskiego” wynosiła 6 272 egz., o 5,4 proc. mniej niż rok wcześniej.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Szef „Kuriera Szczecińskiego” apeluje do premiera o pomoc. „Niezależne media nie mają szans bez wsparcia”

2 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Rbert
Urde, przestaję to rozumieć. Gość jedzie na minimalnej marży od lat i nie wie, że w takim biznesie trzeba mieć oszczędności? Jeśli po dwóch tygodniach jest tak źle, to jak bywa po słabym kwartale ?
3 0
odpowiedź
User
Qwertyk
Niech Orlen albo PZU kupi Kurier Szczeciński za 1zł albo 1euro od niemieckiego właściciela.
0 0
odpowiedź