SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

TVP komentuje zamieszanie wokół Eurowizji: "niedorzeczne zarzuty". Ujawniono skład jury

Po tym, jak Europejska Unia Nadawców (EBU) anulowała czwartkowe i sobotnie głosowanie jurorów Eurowizji z sześciu krajów, w tym Polski, TVP komentuje sprawę. - Głosowali oni wyłącznie według swoich odczuć oraz własnego uznania - przekonuje biuro prasowe Telewizji Polskiej i publikuje nazwiska osób, które znalazły się w tegorocznym składzie jurorskim.

Krystian Ochman podczas Eurowizji 2022; fot. Eurovision Song Contest Article

Jeszcze w trakcie sobotniego finału 66. Konkursu Piosenki Eurowizji EBU miała wątpliwości co do rzetelności i uczciwości głosowania w przypadku przedstawicieli sześciu państw. Chodzi o Polskę, Azerbejdżan, Czarnogórę, Gruzję, Rumunię i San Marino. W związku z podejrzeniem o manipulacje rezultat głosowania został obliczony w oparciu o algorytm, który wyliczył średnią na podstawie głosowań innych państw z danego regionu.

W swoim komunikacie EBU nie wyjaśniła jednak, o jakie kraje chodzi. Można jedynie przeczytać o "pewnych nieprawidłowych wzorcach głosowania". Serwis Eurovoix zasugerował, że być może doszło do zmowy i członkowie jury tych sześciu krajów mieli się wzajemnie popierać w głosowaniu.

Podejrzenia budził też fakt, że po zakończeniu tegorocznej Eurowizji na stronie EBU nie opublikowano składu jurorskiego jedynie sześciu wymienionych wcześniej krajów ani przyznanych przez nich punktów. W przypadku pozostałych państw można sprawdzić dokładne wyniki.

Niemal od razu na te sugestie zareagowała Gruzja. Już trzy godziny po zakończeniu finału kraj ten zapowiedział, że sprawę wyjaśni. Jednocześnie podkreślono, że Gruzini przekazali Ukrainie nie sześć (jak podano w czasie finału), a maksymalną liczbę 12 punktów. Z kolei rumuńska telewizja wydała oświadczenie, w którym podkreślono, że głosowanie przebiegło zgodnie z regulaminem konkursu, a w studiu był obecny notariusz. Podobnie argumentował czarnogórski nadawca. Z kolei azerska telewizja podała skład swojego jury.

TVP: polscy jurorzy "dali wyraz swojej niezależności"

Od niedzieli głosu nie zabierali nadawcy z Polski i San Marino. Telewizja Polska w poniedziałek nie odpowiedziała na nasze pytanie. Dopiero we wtorek przed południem wysłała do naszej redakcji oświadczenie.

"Telewizja Polska kategorycznie odrzuca wszelkie zarzuty formułowane pod adresem polskich jurorów jako bezpodstawne i niedorzeczne. Głosowali oni wyłącznie według swoich odczuć oraz własnego uznania, nie biorąc pod uwagę jakiegokolwiek algorytmu, nawet algorytmu EBU. Oceniając najwyżej Ukrainę, dali wyraz swojej niezależności oraz braku jakiegokolwiek związku pomiędzy ich notami, a głosami oddanymi przez inne państwa na Polskę" - informuje nas biuro prasowe TVP, odnosząc się do zarzutu o zmowę sześciu państw podczas głosowania jury w czwartkowym drugim półfinale i sobotnim finale 66. Konkursu Piosenki Eurowizji.

Nadawca zapowiada, że "w najbliższych dniach" będzie wyjaśniać zaistniałą sytuację z przedstawicielami Europejskiej Unii Nadawców. "Zostanie im przekazany protest TVP oraz żądanie poprawy transparentności głosowań i sposobu przyznawania punktów, tak by w przyszłości uniknąć niepotrzebnego zamieszania, do jakiego doszło w tym roku".

W swoim oświadczeniu Telewizja Polska ogłosiła również skład jurorski, czego nie zrobiła przed konkursem. W jury TVP zasiedli w tym roku: Krystyna Giżowska, Dagmara Jaworska, Aleksandra Szwed, Andrzej Jaworski oraz Mikołaj Gąsiewski.

Oglądalność Eurowizji wyższa niż rok temu

Tegoroczny Konkurs Piosenki Eurowizji w Turynie wygrała ukraińska grupa Kalush Orchestra, śpiewając dedykowany matkom utwór "Stefania". Ukraińcy zdobyli łącznie 631 punktów i odnieśli zwycięstwo dzięki głosowaniu publiczności. Drugie miejsce zajął Sam Ryder z Wielkiej Brytanii, wykonawca piosenki "Space Man". Trzecia była reprezentantka Hiszpanii Chanel. Krystian Ochman zajął 12. miejsce.

Sobotni finał 66. Konkursu Piosenki Eurowizji obejrzało w TVP1 i TVP Polonia 3,77 mln widzów, o 2,29 mln osób więcej niż zeszłoroczny finał - wynika z raportu Wirtualnemedia.pl. TVP podała, że występ polskiego reprezentanta - Krystiana Ochmana - śledziło 4,5 mln osób.

Dołącz do dyskusji: TVP komentuje zamieszanie wokół Eurowizji: "niedorzeczne zarzuty". Ujawniono skład jury

31 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Mjfk
Ludzka głupot nie zna granic!
14 7
odpowiedź
User
Ewa.sz
No nie porażka to Aleksandra Szwed autorytet od śpiewu żenada to trudno się dziwić poziomu się nie ocenia tylko politykę koniec interesowania się tym badziewiem wstyd
44 12
odpowiedź
User
Ewa.sz
No nie porażka to Aleksandra Szwed autorytet od śpiewu żenada to trudno się dziwić poziomu się nie ocenia tylko politykę koniec interesowania się tym badziewiem wstyd
21 15
odpowiedź