SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Warzecha i Ziemkiewicz o wywiadach „Sieci” z Morawieckim i Kaczyńskim: dziennikarstwo służebne, „dociekliwość”

Publicyści „Do Rzeczy” Łukasz Warzecha i Rafał Ziemkiewicz skrytykowali ostatnie wywiady w tygodniku „Sieci” (Fratria) z Mateuszem Morawieckim i Jarosławem Kaczyńskim przeprowadzone przez Jacka i Michała Karnowskich. - Michała i Jacka musiały strasznie kolana boleć. Tyle minut klęczenia - podsumował Warzecha. - Uczciwość każe pamiętać, że to politycy uzależniają zgodę na publikację rozmowy od jej późniejszego wykastrowania przez asystentów - zaznaczył Ziemkiewicz.

Od lewej: Łukasz Warzecha i Rafał Ziemkiewicz Article

Wywiad z premierem Mateuszem Morawieckim opublikowano w „Sieci” w zeszłym tygodniu, a rozmowa z Jarosławem Kaczyńskim jest w nowym wydaniu tygodnika. Oba materiały są głównymi tematami okładkowymi.

Łukasz Warzecha z „Do Rzeczy” w miniony poniedziałek kpił na Twitterze, że Jacek i Michał Karnowski nie zadali szefowi rządu dociekliwych pytań. - Z ciekawości sprawdziłem: ostry i bezkompromisowy wywiad braci z PMM (premierem Mateuszem Morawieckim - przyp.) w najnowszym numerze ich tygodnika liczy sobie ponad 30 tys. znaków. W ramach tych 30 tys. premier jest przyciskany aż miło! - stwierdził.

Warzecha równie krytycznie ocenił wywiad z Jarosławem Kaczyńskim. - To jest jednak poza moją zdolnością pojmowania: jak można zrobić wielokolumnowy wywiad z najważniejszym politykiem w Polsce i nie zadać mu ANI JEDNEGO trudnego pytania? Michała i Jacka musiały strasznie kolana boleć. Tyle minut klęczenia - skomentował. - Przykry widok - zgodziła się z nim Kataryna.

Publicysta „Do Rzeczy” zamieścił też fragment rozmowy w „Sieciach”, określając go jako przykład dziennikarstwa służebnego. - Spraw jest mnóstwo: podnoszenie podatków mimo obietnic, czy reforma SN wymaga walki o wysłanie prof. Gersdorf w stan spoczynku, zmiana ordynacji do PE wobec prognoz, że to zabetonuje układ polityczny itd. - wyliczył poproszony o podanie tematów, o które warto zapytać prezesa PiS.

Michał Karnowski: Warzecha krytykuje nas w jednym szeregu z Lisem

Do wpisów Warzechy szybko odniósł się Michał Karnowski. - A ja mimo to dziękuję Łukaszu za lekturę i promocję tygodnika „Sieci”. Na pewno nie mamy w sobie tej Twojej nienawiści do Dobrej Zmiany, nie marzymy o zbudowaniu własnej partii, tu zgoda. Zachęcam jednak Czytelników, by każdy osobiście się przekonał czy wywiad się broni, czy nie - napisał.

- Właśnie dlatego nazywam Michała neo-Michnikiem. Klasyfikowanie kogoś w celu zdyskredytowania jako nienawistnika, dziwne sugestie o zakładaniu partii, bez próby podjęcia polemiki - to są metody Giewu („Gazety Wyborczej” - przyp.). Idealnie przejęte przez braci Karnowskich - skomentował to Łukasz Warzecha.

Karnowski zwrócił uwagę, że wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego z wywiadu skrytykował Tomasz Lis. - Wywiad w tygodniku „Sieci” przeczytali już, obaj zgrzytając zębami i dygocąc z nienawiści, pan Warzecha i pan Lis. A TY OBYWATELU PRZECZYTAŁEŚ? - stwierdził. - Jakieś dziwne majaki nawiedzają Michała, i to w ciągu dnia. Może projektuje na innych własny stan ducha? - odparł Łukasz Warzecha.

Z kolei według Rafała Ziemkiewicza znaczenie w tej sytuacji mają przepisy o autoryzacji oraz warunki, na jakich najważniejsi politycy zgadzają się udzielać wywiadów.

- Sam śmieję się z „dociekliwości” wywiadów tygodnika „Sieci” z premierem czy Komendantem. Ale uczciwość każe pamiętać, że to politycy uzależniają zgodę na publikację rozmowy od jej późniejszego wykastrowania przez asystentów. Albo mdła papka, albo nic - to tzw. autoryzacja, relikt najczystszej komuny. I dopóki ten nonsens nie zniknie z prawa prasowego będą się ukazywać tyko takie słodkie popierdłuki. No bo jednak ważny polityk na okładce ciągnie sprzedaż i z punktu widzenia wydawcy wart jest zgody na okrojenie wywiadu - napisał Ziemkiewicz.

Według danych ZKDP w kwietniu br. średnia sprzedaż ogółem „Sieci” wynosiła 45 869 egz. (po spadku o 32,4 proc. w skali roku), a „Do Rzeczy” - 35 397 egz. (po spadku o 21,7 proc.).

Warzecha już wcześniej spierał się z Karnowskimi

Łukasz Warzecha od wielu miesięcy regularnie krytykuje niektóre publikacje „Sieci” i wPolityce.pl, oceniając je jako bezkrytycznie prorządowe. Pod koniec grudnia ub.r. ostro ocenił przyznanie przez „Sieci” tytułu Człowieka Wolności Julii Przyłębskiej. - Nie dało się znaleźć nikogo zdatniejszego, żeby polać trochę wazeliny? - zapytał Warzecha. - Obrażasz nas i dzielnego człowieka, jakim jest pani Przyłębska - odpowiedział mu Michał Karnowski. Natomiast na początku br. publicyści spierali się w sprawie telenoweli historycznej TVP1 „Korona królów”.

W październiku ub.r. Jacek Karnowski wytknął Łukaszowi Warzesze udzielenie wywiadu Onetowi. - Przebudowa salonu trwa. Gratuluję, choć ja tą drogą nigdy nie pójdę - stwierdził Karnowski. - Co począć z tymi ciągłymi zaczepkami neo-Michnika? Chyba ignorować - odpowiedział Warzecha.

W październiku ub.r. Łukasz Warzecha został odsunięty od prowadzenia „W tyle wizji” i „W tyle wizji extra” w TVP Info. Początkowo miał mieć miesięczną przerwę, ale do tej pory nie wrócił do tych programów. - Poprosiłem o wyjaśnienia w tej sprawie. Dostałem w odpowiedzi protesty od „Solidarności” i od związkowców, z których wynikało, że redaktor Warzecha naobrażał ich, wyzywał od leni i nierobów - ludzi pracujących w marketach i ludzi „Solidarności”. Zdecydowanie nie popieram takiego stylu. W związku z czym nie zmieniłem decyzji dyrekcji programu „W tyle wizji” - tłumaczył to prezes Telewizji Polskiej Jacek Kurski.

Warzecha od listopada 2012 do listopada 2016 roku współpracował z tygodnikiem „Sieci” jako publicysta.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Warzecha i Ziemkiewicz o wywiadach „Sieci” z Morawieckim i Kaczyńskim: dziennikarstwo służebne, „dociekliwość”

8 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Steve G.
przecież Ziemkiewicz sam się sprzedał za hajs z TVP, teraz jest publicysta, który patrzy na ręce opozycji, co on wypisuje.
7 9
odpowiedź
User
Aleks
Pan Warzecha robi się coraz bardziej irytującym, ale niestety przez to nie lepszym dziennikarzem. Jego teksty to wieczne pretensje do wszystkich, kolegów nie wyłączając.
12 30
odpowiedź
User
De mode
Dlaczego Kaczynski lub Morawiecki nie udzielą wywiadu Newsweekowi, GW, TVN, Tok FM lub w ostateczności Polsatowi?
25 3
odpowiedź
User
Zed
Wywiad pewnie zmyślili, tak jak tamten z "pazurkami", o których Kaczyński nie mówił, a Karnowscy wyssali z palca i napisali.
17 3
odpowiedź
User
aZaliż
Dlaczego Kaczynski lub Morawiecki nie udzielą wywiadu Newsweekowi, GW, TVN, Tok FM lub w ostateczności Polsatowi?

Paradoksalnie to jest bardzo ważne pytanie - jak to się dzieje, że osoby publiczne, OPŁACANE z podatków, mogą ODMAWIAĆ mediom dostępu, kontaktu i odpowiedzi na pytania.
IMHO służebność urzędnicza powinna zaczynać się od bezwzględnej dostepności dla wszystkich mediów.
53 4
odpowiedź
User
wardziaste szuje
Takich sqwieli jak Karnoskie te Jarząbki Dojnej Zmiany jeszcze w polskim dziennikarstwie nie było Proste i jasne.
12 5
odpowiedź
User
Grudnia
Wcześniej kpiłem z Pana Warzechy, ale widzę, że on zachował resztki sumienia. A nie jak panowie Karnowscy, którzy popierają płatników. Popieram go.
7 2
odpowiedź
User
Donald
PJK był w Gazecie Polskiej tydzień wcześniej i tam wywiad o wiele ciekawszy
6 1
odpowiedź
Zobacz więcej w kategorii: Reklamy / Marketing