SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Internauci żądają od ING wycofania rekomendacji dla Krzysztofa Bosaka. „Nie wspieramy żadnej opcji politycznej”

Ruch Akcja Demokracja wezwał w poniedziałek na Facebooku ING Bank Śląski do wycofania jego rekomendacji dla programu Krzysztofa Bosaka, kandydata Konfederacji w wyborach prezydenckich. Pod apelem podpisało się blisko 3,2 tys. osób. - Jako ING Bank Śląski nie wspieramy żadnej opcji politycznej i nie wskazujemy preferencji co do kandydatów startujących w wyborach - wyjaśnia w rozmowie z Wirtualnemedia.pl Piotr Utrata, rzecznik prasowy banku. - Banki nie powinny mieszać się w politykę - przestrzega Piotr Czarnowski, prezes First PR.

Article

„Domagamy się natychmiastowego wycofania rekomendacji ING Banku Śląskiego dla programu Krzysztofa Bosaka” - taki apel opublikował na Facebooku w poniedziałek ruch Akcja Demokracja.

Akcja prowadzona jest pod hasłem „ Nie róbcie Kozaka z Bosaka”.

„Ekonomiści i ekonomistki z ING Bank, w opublikowanej tuż przed wyborami opinii pochwalili gospodarcze postulaty Krzysztofa Bosaka. Wskazano, że gwarantują one “zrównoważony budżet”. Wydał najlepszą z możliwych opinię o tym kandydacie. W sytuacji wychodzenia z kryzysu potrzebujemy hojnego budżetu, gdzie znajdą się pieniądze na wsparcie dla ludzi i ochrony zdrowia i innych usług publicznych. Potrzebujemy solidarności! Nie można, co więcej, zamykać oczu na to, że ten “zrównoważony budżet” Bosaka funkcjonowałby w kraju “nowego nacjonalistycznego porządku” bez praw kobiet, z zagrożonymi mniejszościami i prawem opartym przede wszystkim o zasady religii. To również ma ogromny wpływ na gospodarkę, która zdecydowanie lepiej rozwija się w oparciu o różnorodność, wolność i równość, a nie dyskryminację czy fundamentalistyczne, religijne prawo! Rozwija się też wtedy dla wszystkich, a nie wybranych. Nie ma zgody na normalizację faszyzujących poglądów. PODPISZ APEL!” - czytamy na FB.

To zagrożenie dla demokracji

Akcja Demokracja uzasadnia, że poglądy Krzysztofa Bosaka są zagrożeniem dla demokracji, ochrony klimatu, praw człowieka oraz sprawiedliwości społecznej.

Wsparcie takiej kandydatury przez ING Bank Śląski odczytujemy jako poparcie jego szkodliwego społecznie programu. Jest to poparcie niegodne firmy cieszącej się zaufaniem społecznym. Niezależnie od poglądów gospodarczych, ukazywanie Krzysztofa Bosaka w pozytywnym kontekście to normalizacja skrajnie antydemokratycznych postaw i faszyzujących życie publiczne wypowiedzi. Żaden argument ekonomiczny nie jest przeciwwagą dla odbierania ludziom człowieczeństwa i wolności. Niedopuszczalnym jest stawianie tych wartości na równi z nieobciążaniem budżetu państwa. Krzysztof Bosak to kandydat negatywny!” - uzasadnia Akcja Demokracja.

W związku z tym ruch oczekuje, że ING Bank Śląski przeprosi za wskazanie kandydata w wyborach prezydenckich, który nawet „sam swoje poglądy potrafił określać jako faszystowskie , a jego program czerpał z faszystowskiego dorobku”, przyzna, że program Bosaka to nie tylko zagrożenie dla wartości znacznie wyższych niż równowaga budżetowa, ale też, że opisując konsekwencje gospodarczej części programu Bosaka, zignorował negatywny wpływ innych części programu na gospodarkę: to różnorodność jest siłą napędową gospodarki, a nie faszyzacja i dyskryminacja, rozwijanie, a nie zwijanie usług publicznych buduje spójność społeczną, czyli lepsze warunki dla nas wszystkich, co przekłada się na poziom życia i lepsze warunki gospodarcze oraz, że w zgodzie z wartościami samej firmy publicznie wycofa się ona z określenia Bosaka jako “pozytywnego kandydata”.

We wtorek wieczorem pod apelem było 3198 podpisów.

"Jako bank nie wspieramy żadnej opcji politycznej"

O ustosunkowanie się do apelu Akcji Demokracji poprosiliśmy ING Bank Śląski. Piotr Utrata, jego rzecznik prasowy w rozmowie z Wirtualnemedia.pl podkreśla, że w raporcie „Poland: Presidential election preview” ekonomiści banku oceniali wpływ programów wyborczych poszczególnych kandydatów na budżet. - Przedstawiona analiza skupia się wyłącznie na wpływie obietnic wydatkowych na sytuację budżetu i finansów publicznych. Opracowanie nie ma zatem żadnego związku z preferencjami politycznymi naszych ekonomistów czy banku. Tym bardziej nie stanowi formy deklaracji poparcia dla któregokolwiek z kandydatów na urząd Prezydenta RP – zaznacza nasz rozmówca. Zwraca uwagę, że porównanie programów zostało wykonane przez ekonomistów pracujących w banku, który jest dealerem skarbowych papierów wartościowych i skierowane jest do inwestorów aktywnych na rynku długu. Stąd głównym punktem jest wpływ programów na deficyt, podaże obligacji i ich ceny.

- Także tytuł i podtytuł raportu wskazywał, że autorzy kierują się rachunkiem prawdopodobieństwa i zwracają uwagę na programy kandydatów mających największe szanse na wygraną. Inne wnioski są nadinterpretacją głównej myśli opracowania.  W programie jednego z kandydatów umieszczonym na jego stronie, wśród kluczowych postulatów jest mowa o zrównoważonym budżecie i zerowym deficycie,  z wyjątkiem sytuacji kryzysowych i nadzwyczajnych. Ekonomiści w swoim podsumowaniu założyli, że ten warunek zapisany w programie jako tzw. teza konstytucyjna ma charakter nadrzędny wobec innych postulatów wydatkowych zgłaszanych w czasie kampanii. Stąd wniosek o pozytywnym wpływie na budżet, który mógł zostać błędnie zinterpretowany - wyjaśnia Piotr Utrata. I dodaje: - Chciałem jeszcze raz podkreślić, że jako ING Bank Śląski nie wspieramy żadnej opcji politycznej i nie wskazujemy preferencji co do kandydatów startujących w wyborach.

Banki nie powinny mieszać się w politykę

Piotr Czarnowski, prezes agencji First PR przypomina, że banki, czyli instytucje zaufania społecznego, nie powinny mieszać się w politykę. - Zdecydowanie nie są od tego, nawet gdyby chodziło o bank państwowy. W tym konkretnym przypadku bank pozwolił sobie na spekulacje mające za podstawę obietnice polityków, czyli na fake news wynikający z fake newsów. Zadziwiająco nieprofesjonalna kombinacja jak na bank, dodatkowo przyjmująca fałszywe założenie, że w Polsce prezydent ma rzeczywisty wpływ na gospodarkę. Owszem, wiele instytucji finansowych robi podobne badania, ale zdecydowanie mniej spekulatywne i bardzo rzadko publikowane, bo robione dla zaufanych klientów. Nie rozumiem ani motywacji ani tłumaczenia banku, ale nie sądzę, żeby miało to jakikolwiek wpływ na jego wizerunek. W Polsce już od dawna nie oczekujemy od banków, żeby były bankami - komentuje dla Wirtualnemedia.pl Czarnowski.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Internauci żądają od ING wycofania rekomendacji dla Krzysztofa Bosaka. „Nie wspieramy żadnej opcji politycznej”

12 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Wkurzona
Nikt nie będzie dyktował ING co mają robić! Proste!
32 6
odpowiedź
User
j
Fajna jest lewica. Taka nie za demokratyczna. Jak coś ma w nazwie "demokracja" to wiadomo, że nie o demokrację chodzi.
34 6
odpowiedź
User
Justyna
ING trzymajcie się twardo przy swoim!
26 6
odpowiedź
User
Adam
Dobre... Przecież to że ta akcja demokracja zabrania bankowi pisania na temat ekonomii, i zabrania ekonomistom rzetelnego opisywania programów ekonomicznych, to jest właśnie faszyzm czystej wody. Na miejscu banku olalbym te ich wynurzenia.
32 6
odpowiedź
User
fhhx
ale masa firm musi wspierać LGPT.. cóż za wyrozumiałosc
20 8
odpowiedź