SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Wielka awaria Nazwa.pl: wściekłość klientów i… reklamy Home.pl

Od kilku dni platforma hostingowa Nazwa.pl boryka się z dużymi problemami technicznymi, które uderzają w obsługiwane przez nią serwisy. Klienci wylewają swoje żale na fanpage’u firmy, a konkurencyjny Home.pl wykorzystuje okazję do reklamowania swoich usług.

Article

Problemy techniczne Nazwa.pl, platformy hostingowej należącej do NetArtu, z różnym nasileniem utrzymują się od wtorku. - Obecnie trwająca awaria dotyczy części klientów posiadających serwery Active i jest spowodowana problemami w działaniu macierzy dyskowej, na której składowane są pliki. Problem z różnym natężeniem może występować przez kilkadziesiąt najbliższych godzin. W tym czasie może być odczuwane powolniejsze działanie stron lub mogą występować problemy z dostępem do nich. Dane Klientów nie są zagrożone - wyjaśniała firma w środę.

W kolejnych komunikatach zaznaczyła, że problemy dotyczą tylko stron www, a nie baz danych czy poczty mailowej. W środę udostępniła dane z ostatniego dostępnego backupu posiadaczom wszystkich serwerów objętych awarią, żeby w pełni przywrócili dane sprzed pojawienia się kłopotów.

Klienci, których serwisy zostały dotknięte przez skutki awarii, na facebokoowym fanpage’u Nazwa.pl narzekają, że nie można dodzwonić się do biura obsługi firmy, a na wysłane jej maile nie dostali odpowiedzi. Podkreślają straty, jakie ponoszą z powodu przerw w dostępności ich stron. Fanpage w ostatnich dniach przypomina książkę zażaleń - pod każdym wpisem zostało dodanych kilkaset komentarzy, w większości negatywnych.

Nazwa.pl wyjaśniła w czwartek, że jej telefony cały czas działają, ale linie się przeciążone, więc trudno się dodzwonić. Firma zapewniła, że poszkodowani klienci otrzymają rekompensaty, o których zostaną powiadomieni w ciągu kilku dni. Nadal jednak nie potrafiła określić, jak długo jeszcze potrwa usuwanie problemów. - Cały czas jednak podkreślamy, że pracujemy nad problemami oraz, że awaria dotyczy tylko części klientów - zaznaczyła.

Niektórych użytkowników nie przekonały te tłumaczenia. Zapowiadają oni, że złożą pozew zbiorowy przeciw Nazwa.pl. o zwrócenie strat wywołanych awarią. Powstał już fanpage tego pozwu, do czwartku wieczorem dołączyło do niego ponad 150 osób.

Ponadto internauci szybko stworzyli kilka memów wyśmiewających zawodność i słabą obsługę klienta przez Nazwa.pl, najczęściej przerabiając do tego reklamy platformy.


Kryzysową sytuację Nazwa.pl postanowił wykorzystać Home.pl. W czwartek po południu na fanpage’u konkurenta, w komentarzach do krytycznych wpisów użytkowników, firma zaczęła zamieszczać reklamy zachęcające klientów do przejścia do niej z zachowaniem pozostałej ważności konta. A w swoim serwisie szczegóły tej oferty prezentuje w nowo uruchomionej zakładce o wymownej nazwie „U nas wszystko działa”.

- Konkurencja na rynku usług hostingowych jest bardzo wymagająca i z naszych obserwacji wynika, że odważne działania są doceniane przez klientów. Naturalne jest, że w momencie, w którym nasza usługa lub produkt nie działa prawidłowo, jesteśmy skłonni do wyboru innego rozwiązania - tłumaczy nam te działania Marcin Puś, product marketing manager w Home.pl. - Analogicznym przykładem jest chociażby akcja marketingowa „Rescue Drive” przeprowadzona przez Chevroleta w USA, która polegała na oferowaniu jazdy testowej osobom, które wzywały pomoc drogową w momencie awarii swojego pojazdu - dodaje.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Wielka awaria Nazwa.pl: wściekłość klientów i… reklamy Home.pl

8 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
dan_
Jestem ofiarę awarii nazwy.pl. Firma okazała się zupełnie nieprzygotowana na sytuację kryzysową. Z pewnością ktoś powinien odpowiedzieć nie tylko za nie działające strony, ale przede wszystkim za wtopę w komunikacji z klientami. Ponadto, kiedy wchodziło się na strony dotkniętą awarią pojawiał się komunikat, że wystąpił błąd xx i prośba o odświeżenie strony. Nie wskazywało to na błąd serwera, a co za tym idzie na NetArt. Dodajmy, że przez cały czas awarii strona www.nazwa.pl działała bez zarzutu, reklamując.... hosting.
17 10
odpowiedź
User
MA
My tam mamy w firmie OVH i śmiga ^_^
8 8
odpowiedź
User
nazwa.pl
Nazwa.pl to dno !!! Kiedyś kilka lat temu chcieli mi sprzedać coś czego nie było. W opisie serwera przed zakupem były zupełnie inne parametry jak w rzeczywistości. Nawet nie przeprosili za wprowadzenie w błąd klienta. Na szczęście miałem na okresie próbnym, więc zakończyłem współpracę.
8 8
odpowiedź
User
julez
hehe home jedziesz z nimi hihi
8 8
odpowiedź
User
skut
"MA" napisał(a): My tam mamy w firmie OVH i śmiga ^_^


Tak? to zobaczysz przy pierwszej awarii - na hostingu, przy zgłoszeniach jest komunikat, że jeśli nie masz pewności, że awaria jest z ich winy, to lepiej nie zgłaszaj, bo zapłacisz 100 zł.

Przy serwerach dedykowanych niestety pomoc techniczna to również horror. Czekaliśmy 4 dni na reakcję.
8 9
odpowiedź