Podwyżki nie są przyjemne dla klientów, ale w tej sytuacji mogą uderzyć rykoszetem w tego, kto je wprowadził. Mowa o Netfliksie, który w sierpniu 2024 roku jednostronnie podniósł ceny swoich usług w Polsce. Podstawowy pakiet zamiast 29 zł kosztował 33 zł miesięcznie, standard – 49 zł (wcześniej 43 zł), a najdroższy – premium – podrożał o 7 zł, do 67 zł. Rok później UOKiK zdecydował się postawić platformie zarzuty w związku z podniesieniem opłat.
Urząd wskazał, że klienci zostali o podwyżkach poinformowani mailowo oraz w komunikacie po zalogowaniu się na swój profil. – Nie zostały jednak spełnione warunki niezbędne do tego, aby zmiany dotyczące cen były zgodne z prawem. Brak reakcji po stronie konsumenta na informację o podwyżce Netflix traktuje jako zgodę na wyższą opłatę – ocenili urzędnicy.

UOKiK wyjaśnił, że jeżeli platforma działa w modelu subskrypcyjnym, w którym opłata za kolejny okres pobierana jest od konsumenta automatycznie z karty płatniczej podpiętej do konta, to każda zmiana ceny, planu taryfowego czy istotnych elementów umowy musi odbywać się za świadomą zgodą konsumenta.
– Nie można mówić o uczciwym traktowaniu konsumenta, jeśli platforma streamingowa zakłada, że "brak sprzeciwu" oznacza zgodę na nowe, istotne warunki umowy. To tak, jakby ktoś wprowadzał nowe zasady gry, nie uzyskując zgody i nie pytając Cię, czy nadal chcesz brać w niej udział – mówił w sierpniu zeszłego roku prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
UOKiK: zbieramy materiał dowodowy
Za stosowanie klauzul niedozwolonych grozi kara do 10 proc. obrotu za każde postanowienie oraz możliwość usunięcia skutków naruszenia, w tym zwrot klientom opłat niesłusznie pobranych przez firmę.

Postępowanie ruszyło osiem miesięcy, a nadal nie wiadomo, jakie będzie rozstrzygnięcie w tej sprawie. Co na to UOKiK? – Postępowanie jest w toku. Trwa analiza stanowiska przedsiębiorcy, zbieramy także materiał dowodowy – informuje Wirtualnemedia.pl biuro prasowe Urzędu.
Jak na zarzuty Urzędu odpowiada Netflix? W sierpniu firma w swoim stanowisku napisała: "Komfort i przejrzysta komunikacja z konsumentem są dla nas kluczowe, a działanie w zgodzie ze wszystkimi obowiązującymi przepisami jest naszym nadrzędnym priorytetem. Będziemy blisko współpracować z UOKiK w celu wyjaśnienia tej sprawy, tak aby zapewnić jak najbardziej korzystne rozwiązanie dla widzów Netflixa w Polsce".
W pewnym sensie sytuacja miała miejsce we Włoszech. Tam Netflix w latach 2017–2024 czterokrotnie podnosił ceny pakietów, nie dostarczając jasnych powodów tej decyzji, zgodnych z włoskim Kodeksem Konsumenta.

Sąd uznał, że podwyżki te były nielegalne, gdyż nie były poparte odpowiednimi zapisami w kontraktach. W związku z tym włoscy użytkownicy planu Premium mogą liczyć na zwrot do 500 euro, a użytkownicy planu standardowego – do 250 euro.
Netflix we Włoszech otrzymał 90 dni na poinformowanie klientów o rekompensacie poprzez publikację ogłoszeń w prasie, na swojej stronie internetowej, a także w komunikacji mailowej. W przeciwnym wypadku będzie musiał płacić 700 euro dziennie kary.













