SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Witold Kołodziejski: cyfryzacja radia oznacza wzrost konkurencji

Jak informuje Witold Kołodziejski, przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, cyfryzacja radia jest jednak nieunikniona. - Technologia analogowa kompletnie się nie broni. Jest nieefektywna, gorszej jakości, dużo droższa i tak dalej, i tak dalej - mówi.

Witold Kołodziejski, przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji; fot: Tomasz Kiełczewski Article

W ostatnim czasie zaobserwować można stagnację w zakresie rozwoju cyfryzacji radia w Polsce. Zdaniem Witolda Kołodziejskiego wpływ na tę sytuację ma duży opór nadawców, zwłaszcza komercyjnych, dla których cyfryzacja oznacza wzrost konkurencji. - W analogowym nadawaniu na jednej częstotliwości może nadawać tylko jeden program. Z kolei w przypadku cyfrowego nadawania na jednej częstotliwości dostępnych jest dwanaście różnych stacji. Tego się można obawiać. Pamiętam, że podobne obawy były przy cyfryzacji telewizji - komentuje przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, który w środę był gościem Polskiego Radia Katowice.

Według Kołodziejskiego cyfryzacja radia jest jednak nieunikniona. - Technologia analogowa kompletnie się nie broni. Jest nieefektywna, gorszej jakości, dużo droższa i tak dalej, i tak dalej - mówi.

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji w najbliższym czasie planuje ogłaszać kolejne konkursy na multipleksy miejskie, które będą skierowane do wszystkich nadawców (zarówno obecnych, jak i nowych). Na prośbę Polskiego Radia, które chciałoby poszerzyć swoją ofertę w radiu cyfrowym, uruchamiany jest drugi multiplex. - Są również plany pokrycia głównych dróg, czyli autostrad, sygnałem dabowskim, po to żeby jadąc samochodem, bez przerwy mieć dostęp do oferty radia cyfrowego - zdradza Kołodziejski. - Również do tego, co niesie nowa technologia, czyli do nowych komunikatów o sytuacji drogowej i innych nowych usług, które na DAB+ można budować - dodaje.

Witold Kołodziejski w rozmowie z Józefem Wyciskiem poruszył również temat budowanego przez KRRiT nowego panelu badawczego. - Podjęliśmy już właściwie to wyzwanie. Przeznaczamy na to konkretne pieniądze. Budujemy zarówno nowy model, jak i moduł badań audio oraz telemetrycznych. Tym samym będziemy w jednym badaniu mierzyć oglądanie telewizji, słuchanie radia oraz oglądanie treści multimedialnych w Internecie - mówi.

Według szefa KRRiT badanie to jest potrzebne dla rynku, reklamodawców, przedsiębiorców oraz domów mediowych. - Dzisiaj badania są bardzo rozbite, kto inny mierzy telewizję, kto inny radio. Stosowana w Polsce metoda mierzenia radia jest bardzo archaiczna już dzisiaj, bo to jest badanie robione metodą wywiadów telefonicznych. W związku z tym, najwyższy czas żeby tutaj wokół tej idei skonsolidować rynek - komentuje.

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji w chwili obecnej prowadzi dialog w zakresie nowego panelu badawczego z całym rynkiem. - Po raz pierwszy udało się nam wszystkich przedstawicieli, czyli jakąś jednolitą reprezentację nadawców telewizyjnych, nadawców radiowych, reklamodawców, domów mediowych, skupić wokół tego produktu - informuje Kołodziejski.

Realizacja pierwszych pomiarów może już nastąpić w przyszłym roku. - To będą badania metodą pasywną. To jest też nowość, czyli paneliści będą wyposażeni w odpowiednie urządzenia na przykład smartfony z oprogramowaniem, które wyłapują te treści, które mają być mierzone - komentuje szef KRRiT.

Józef Wycisek zapytał Witolda Kołodziejskiego również m.in. o przyszłość mediów publicznych. Według szefa KRRiT media publiczne na całym świecie mają się bardzo dobrze, rozwijają się i każde cywilizowane państwo wspiera ich rozwój. - Dzisiaj świat medialny jest naprawdę bardzo trudnym światem. W obliczu tak dużej konkurencji ze strony Internetu, w obliczu tego, że właściwie wszyscy możemy tworzyć swoje programy. Coraz trudniej walczy się o odbiorcę, widza, słuchacza, czytelnika. Coraz trudniej utrzymać redakcję, utrzymać poziom profesjonalny, zawodowy poziom treści, które później są propagowane. W związku z tym, publiczne media pełnią tu niesłychanie ważną, cywilizacyjną rolę, aby ten poziom podnosić, utrzymywać, aby zapewnić godziwą, dobrą treść - informuje. - Media z natury, przy tak rozległej konkurencji, ulegają pauperyzacji. Nie ulegną tylko wtedy, jeżeli media publiczne będą ten poziom utrzymywały - dodaje.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Witold Kołodziejski: cyfryzacja radia oznacza wzrost konkurencji

5 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Rys
Wiecej takich zlotych mysli.....kto tego slucha? Miliony ida na radio dla duchów
1 5
odpowiedź
User
mucek
Wiecej takich zlotych mysli.....kto tego slucha? Miliony ida na radio dla duchów
Twoje duchy właśnie słuchają Jak nie chcesz słychać ,to słuchaj Ducha świętego
0 0
odpowiedź
User
rycho
Radio cyfrowe to jedyna szansa dla gesto zaludnionego i dosyc bogatego poludnia wojewodztwa slaskiego na odbior wiecej niz tylko kilku stacji pracujacych z wielka moca. Odniesc mozna wrazenie patrzac na UKF, ze mieszkamy w Czechach a nie w Polsce.
3 0
odpowiedź
User
antena
" Technologia analogowa kompletnie się nie broni. Jest nieefektywna, gorszej jakości, dużo droższa i tak dalej, i tak dalej"
co za bzdura. Analog zapewnia lepszą jakość niz stratne AAC. Niech Jego Ekselencja posłucha DABu na czymś lepszym niż małe radyjko przenośne. Analog drozszy? Ha! Nadajnik 1kW na UKF to 20.000zł. Nadajnik DAB - ponad 150 tys złotych.
0 3
odpowiedź
User
wise guy
brawo Panie Witoldzie, prosze sie nie zrażać klakierami z komercyjnych stacji, co boja sie cyfryzacji jak baby jagi. Dziekuje za miejskie multipleksy w Wrocławiu i w Warszawie, cieszy wi ecej stacji kiedy skanuje odbiornik DAB+. Moje uszanowania.
2 0
odpowiedź