Władze Korei Południowej mówią stop zjawisku cyber-nękania

Nowe rozporządzenie przygotowane przez południowokoreańskiewładze ma zniechęcić internautów do wzajemnego obrażania się winternecie.

Redakcja Wirtualne Media
Redakcja Wirtualne Media
Udostępnij artykuł:

Władze Korei Południowej wprowadzają w życie prawo, które ma nacelu zlikwidowanie powszechnego w internecie zjawiska dręczenia iszantażowania internautów. Według rozporządzenia: "Systemprawdziwych nazw użytkowników internetu" portale i inne stronyudostępniające swoim użytkownikom fora internetowe będą zobowiązanedo zapisywania danych umieszczających posty osób.

Portale internetowe będą miały obowiązek udostęonianiainformacji takich jak nazwiska i adresy, osób, które rozpoznanezostaną jako cyber-kryminaliści, szantażujacy i nękający innychużytkowników sieci. "Od teraz wszyscy użytkownicy będą proszeniprzed umieszczeniem wpisu na naszym portalu o podawanie nazwiska ispecjalnego numeru identyfikującego, który pozwoli na bezproblemowerozpoznanie użytkownika" powiedział rzecznik prasowy, jednego znajpopularniejszych, koreańskich portali - Daum.

Wprowadzane prawo jest odpowiedzią władz na problemcyber-nękania, który od niedawna stał się w Korei Południowejkwestią społeczną. Wielu internautów, korzystając z pełnejanonimowości w sieci oskarżało gwiazdy oraz osoby prywatne onajróżniejsze, wymyślane przez siebie rzeczy.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Grok po skandalu znika z dwóch krajów

Grok po skandalu znika z dwóch krajów

Były szef marketingu sportowego Canal+ w nowej roli

Były szef marketingu sportowego Canal+ w nowej roli

Były dziennikarz Viaplay dołączy do Eleven Sports

Były dziennikarz Viaplay dołączy do Eleven Sports

Grzegorz Krychowiak z autorskim podcastem dla RMF FM

Grzegorz Krychowiak z autorskim podcastem dla RMF FM

Ile kosztuje chaos w danych? Odzyskaj uciekającą marżę dzięki innowacjom Microsoft
Materiał reklamowy

Ile kosztuje chaos w danych? Odzyskaj uciekającą marżę dzięki innowacjom Microsoft

Brytyjski regulator przyjrzy się działaniom Groka. Chodzi o seksualizację treści

Brytyjski regulator przyjrzy się działaniom Groka. Chodzi o seksualizację treści