SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Zadłużenie firm marketingowych rośnie, bo ich przybywa, a część klientów opóźnia płatności

Zadłużenie firm marketingowych wzrosło w ciągu ostatnich pięciu lat do 91,5 mln zł raczej nie dlatego, że ich klienci płacą im za wykonane usługi z opóźnieniem, ale głównie z powodu rosnącej konkurencji, bo podmiotów w tej branży nieustannie przybywa - uważają rozmówcy portalu Wirtualnemedia.pl.

fot. Shutterstock.com Article

Zadłużenie firm marketingowych wobec kontrahentów w Krajowym Rejestrze Długów wynosi obecnie 91,5 mln zł, wobec 32,1 mln zł w 2014 roku. Ma je 3,7 tys. podmiotów, głównie działalności jednoosobowe.  Są to agencje reklamowe, mediowe, firmy zajmujące się designem i badaniami rynku oraz wydawnictwa przygotowujące foldery, ulotki i gazety firmowe. Przeciętnie każda z nich jest winna kontrahentom 24 525 zł. W 2014 roku w bazie KRD było 2 208 takich podmiotów, których łączne zadłużenie wynosiło 32,1 mln zł, a w przeliczeniu na firmę - 14 559 zł.

 - Małe agencje często przyjmują w ciemno każde zlecenie, bo pozyskanie klienta nie jest łatwe. W efekcie, gdy kontrahent ociąga się z płatnością, agencja zaczyna tonąć - twierdzi Adam Łącki, prezes KRD.

Więcej chętnych do reklamowego tortu

Marcin Maj, szef agencji H2O Creative, przypuszcza, że zwiększające się zadłużenie firm marketingowych może wynikać z faktu, że każdego roku agencji przybywa i coraz więcej jest chętnych do tego samego, reklamowego tortu. - Niestety próg wejścia do tego biznesu jest baaardzo niski, co powoduje, że często zabierają się za niego osoby, które często nie są do tego przygotowane. Podejmują projekty, których nie dowożą, bądź podejmują zobowiązania, z których się nie wywiązują. Często młodych przedsiębiorców zaskakuje fakt utrzymania cash-flow, co niestety często wiąże się z tym, że agencje nie płacą wynagrodzenia swoim pracownikom – wyjaśnia nasz rozmówca.

Nie sądzi, by zadłużenie związane było z brakiem płatności ze strony klientów, czy opóźnień w płatnościach. - Od 20 lat kiedy jestem na rynku, nie zdarzyło mi się, żeby klient nie zapłacił za usługę, która została wykonana rzetelnie i bez zastrzeżeń. Pomijam fakt, że przed potencjalnymi problemami z zobowiązaniami od klienta można się zabezpieczyć formalnie, czy prawnie - podkreśla Marcin Maj.

- Złota zasada, której się trzymam i doskonale się sprawdza - płacę podwykonawcy dopiero wówczas, gdy spływa zobowiązanie od klienta - zaznacza ekspert.

Coraz dłuższe terminy płatności

Powodów rosnącego zadłużenia wśród firm marketingowych nie chce  wskazywać Tomasz Zawistowski, dyrektor operacyjny w agencji Heart&Brain, który tłumaczy, że jest zbyt mało danych, by poruszać tę kwestię.

Przyznaje, że w ostatnich latach można zaobserwować pewną tendencję do wydłużania terminów płatności przez klientów agencji reklamowych. - W umowach zdarzają się 90- a nawet 120-dniowe terminy płatności. Niemniej warto zauważyć, że najczęściej agencje przystępując do przetargu znają preferowany termin płatności i inne warunki handlowe i w ten sposób mogą ocenić ryzyko finansowe kontraktu – mówi Tomasz Zawistowski.

Zdradza, że nie obserwuje pogorszenia sytuacji w egzekwowaniu należności od swoich klientów. - Mimo długich terminów płatności klienci zazwyczaj się z nich wywiązują, co nie było regułą kilka, czy kilkanaście lat temu. W skrajnych przypadkach stosunkowo łatwo można skorzystać z dostępnych na rynku narzędzi odzyskiwania długów – podkreśla ekspert z Heart&Brain. Dodaje, że ta agencja stara się współpracować z wiarygodnymi partnerami,  dlatego rzadko zdarzają się jej sytuacje znaczących opóźnień w spłacie należności. Z tego też względu na bieżąco reguluje zobowiązania wobec naszych dostawców.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Zadłużenie firm marketingowych rośnie, bo ich przybywa, a część klientów opóźnia płatności

9 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Ok
Dobrze posłuchać rady eksperta. Zwłaszcza takiego jak Pan M.
2 0
odpowiedź
User
ADMAN
a Pan Maj może by poopowiadał trochę o poprzedniej firmie?
2 0
odpowiedź
User
yeehaa
nie ma jak opakować cebulactwo w "zasadę"
3 0
odpowiedź
User
Gdybytak
A może zadłużenie firm marketingowych rośnie, bo klienci zdają sobie sprawę, że często wielkie marki jadą od lat na starych technikach i pomysłach, totalnie nie inwestując w człowieka?
3 0
odpowiedź
User
Neo
Kompletnie nie rozumiem. Firma spóźnia się z fakturami? To nie biorę zleceń. Wolę bidniej, ale pewniej. Wyjaśnienie, że "Z czasem zapłaci" sprawdza się do chwili, gdy u większego coś się nie wywali. Patrz: Henryk Kania. I wtedy piękny domek trzeba oddać komornikowi.
2 0
odpowiedź