Jesteś z branży mediów, marketingu i PR? Obserwuj nas na LinkedIn.
Biznes24 od poniedziałku 2 listopada emituje serwisy informacyjne przygotowywane z wykorzystaniem narzędzi sztucznej inteligencji. AI pomaga w opracowywaniu i montażu materiałów, a wiadomości odczytują syntetyczne głosy przypominające głosy dziennikarzy stacji.
Na ekranie pojawia się czasami informacja: "Serwis przygotowany przez redakcję Biznes24. Współtworzony przez narzędzia AI. Czytany przez lektora AI". Rozwiązanie ma umożliwić zastąpienie części dotychczasowych powtórek aktualnymi wiadomościami gospodarczymi. Stacja zapowiada dostarczanie świeżych informacji przez 18 godzin na dobę, od godz. 6 do północy, przez siedem dni w tygodniu.
Sztuczna inteligencja może przekręcać skróty
Nowe rozwiązanie nie jest jednak wolne od niedoskonałości. Syntetycznym lektorom zdarzają się błędy w odczytywaniu skrótów i nazw własnych. Przykładowo w jednym z serwisów zamiast prawidłowego odczytania nazwy ING Banku Śląskiego można było usłyszeć sformułowanie "ekonomista Ink Banku". Takie pomyłki mogą być szczególnie zauważalne w kanale ekonomicznym, w którym nazwy banków, spółek giełdowych i instytucji finansowych pojawiają się bardzo często.

Biznes24 zapewnia, że materiały powstające przy użyciu sztucznej inteligencji podlegają kontroli dziennikarzy. Nadawca deklaruje, że żadne treści nie trafiają na antenę bez nadzoru, autoryzacji i weryfikacji przez wydawcę lub redaktora.
Zdarzają się jednak niedociągnięcia montażowe. Na przykład w jednym z porannych serwisów lektor AI dwukrotnie przeczytał "W 2027 roku…" przed słowami "Polska przeznaczy na obronność". Dwukrotnie padło też słowo "administracja" podczas wiadomości o działaniach rządu Stanów Zjednoczonych. Niekiedy oprawa graficzna zawieszała się. W materiale o końcu działalności znanej kancelarii dwukrotnie można było usłyszeć, że zysk "wynosił".
Lektor lub lektorka AI często brzmią naturalnie, ale zdarzają się fragmenty, w których przypominają syntezatory mowy (w porannym serwisie "Jak informuje TVN24"). Nie brakuje też "offów" czy "voice-overów", które czytane są podekscytowanym głosem, który nie pasuje do kanału newsowego o profilu biznesowym. Redakcja nie powinna rezygnować z "żywych" montażystów.

W komunikacie stacja podkreśla, że chce rozwijać się jako firma MediaTech, łącząca tradycyjne dziennikarstwo z automatyzacją procesów produkcyjnych. Wykorzystuje m.in. technologię klonowania głosu ElevenLabs, automatyczne transkrypcje, generatory grafik i systemy montażowe.
– Postawiliśmy na sprawdzone jądro redakcyjne wspierane przez zaawansowane narzędzia. Algorytmy pracują na zapleczu, dając naszym dziennikarzom czas na zadawanie właściwych pytań i dostarczanie unikalnych wniosków na żywo – przekonuje Kamil Bilecki, prezes Biznes24.
Nadawca zaznacza, że nie rezygnuje z tradycyjnych programów. Codziennie na antenie ma pozostawać co najmniej 7–8 godzin autorskich audycji, rozmów i debat prowadzonych na żywo.

Biznes24 nie jest pierwszym polskim kanałem telewizyjnym sięgającym po sztuczną inteligencję przy produkcji audycji. Jak informowaliśmy na Wirtualnemedia.pl, z podobnymi technologiami eksperymentował uruchomiony w lipcu Newsmax Polska. Stacja wykorzystywała AI do tłumaczenia amerykańskich programów na język polski.
Tam również nie obyło się bez wpadek. Zdarzały się zawieszenia systemu, problemy z obrazem i przerwy w działaniu syntezatora mowy. W przypadku Biznes24 sztuczna inteligencja jest wykorzystywana szerzej, także do tworzenia i odczytywania bieżących wiadomości gospodarczych. Wpadek jest mniej niż na początku w Newsmax Polska, ale rozwiązanie nadal nie jest idealne.
Odejścia dziennikarzy. Prezes często na antenie
Wprowadzenie nowych technologii następuje po miesiącach zmian personalnych w Biznes24. Z końcem grudnia 2025 roku ze stacją pożegnał się Roman Młodkowski, jeden z jej założycieli i najbardziej rozpoznawalnych dziennikarzy. Wcześniej przestał pełnić funkcję prezesa, którą w listopadzie 2024 roku objął Kamil Bilecki.

Młodkowskiego na stanowiskach dyrektora programowego i szefa newsroomu zastąpił Paweł Blajer, znany wcześniej z TVN CNBC i TVP. Jego kierowanie redakcją trwało jednak zaledwie kilka miesięcy. Od 9 marca 2026 roku nie pełnił już tych funkcji, a w kwietniu stacja całkowicie zakończyła z nim współpracę.
W ostatnich miesiącach dochodziło również do innych zmian w zespole. Biznes24 opuścił m.in. Jacek Cholewiński, który przeszedł do Newsmax Polska, choć w październiku powrócił do stacji. Jednocześnie nadawca pozyskiwał nowe osoby, m.in. Mateusza Walczaka. Obecnie znaczną część obowiązków związanych z zarządzaniem anteną wykonuje sam Kamil Bilecki. Prezes Biznes24 jest także jedną z regularnie pojawiających się twarzy stacji i osobiście prowadzi wiele pasm oraz rozmów z ekspertami.
Rozwijanie automatyzacji odbywa się również w kontekście sytuacji finansowej stacji. Jak informowaliśmy wcześniej, w 2025 roku Biznes24 osiągnął 2,47 mln zł przychodów ze sprzedaży, wobec 2,28 mln zł rok wcześniej. Oznacza to wzrost o 8,2 proc.

Spółka nadal pozostaje jednak nierentowna. Jej strata netto wyniosła 462,9 tys. zł, wobec 665,3 tys. zł w 2024 roku. Koszty działalności operacyjnej sięgnęły 2,93 mln zł, a ujemne kapitały własne na koniec 2025 roku wynosiły 1,64 mln zł.
Automatyzacja produkcji serwisów może ograniczać czas potrzebny na przygotowanie bieżących informacji i zwiększać liczbę premierowych treści bez proporcjonalnego wzrostu kosztów. Jednocześnie pojawiające się błędy pokazują, że wykorzystanie AI w telewizji informacyjnej nadal wymaga skutecznej kontroli redakcyjnej.











