Bob Costas po 40 latach pracy odchodzi z NBC Sports

Bob Costas, amerykański komentator sportowy, po blisko 40 latach pracy oficjalnie odchodzi z NBC Sports.

km
km
Udostępnij artykuł:

Bob Costas negocjował z NBC warunki zakończenia współpracy od kilku miesięcy. Pierwsze informacje na ten temat pojawiły się latem zeszłego roku.

Teraz dziennikarz, którego ostatni kontrakt miał obowiązywać do 2021 r., potwierdził swoje odejście w wywiadzie dla "The New York Post". "Wszystko zostało uzgodnione w spokoju i ku zadowoleniu wszystkich zainteresowanych." - powiedział.

Odejście Costasa nie jest niespodzianką, po tym jak w 2017 r. zapowiedział, że nie będzie już komentował wydarzeń na igrzyskach olimpijskich.

Zakończenie współpracy z NBC nie oznacza, że 66-letni Costas przechodzi na emeryturę. Nadal będzie zapowiadał mecze bejsbolowe w telewizji MLB Network. Mówi się też o nowym sportowym talk-show z jego udziałem. Nie byłaby to dla Costasa nowość, jako że w latach 1988-1993 był w NBC Sports gospodarzem wieczornego programu "Later".

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

AI stworzyła instrukcję dla swojej osobowości. Twierdzi, że nie podlega ludziom

AI stworzyła instrukcję dla swojej osobowości. Twierdzi, że nie podlega ludziom

To dlatego Trump nie chce ograniczać AI? Zuckerberg, Musk i Huang przeciw nowemu regulatorowi

To dlatego Trump nie chce ograniczać AI? Zuckerberg, Musk i Huang przeciw nowemu regulatorowi

A jednak. Puma usunęła kolekcję Joanny Wietrzyk. Przeprosiny za incydent

A jednak. Puma usunęła kolekcję Joanny Wietrzyk. Przeprosiny za incydent

Władca reklam na YouTube? Co naprawdę oznacza nowy status Kanału Zero na YT

Władca reklam na YouTube? Co naprawdę oznacza nowy status Kanału Zero na YT

"Amorki" od TVN z wolnym startem. "To eksperyment, któremu rynek się przygląda"

"Amorki" od TVN z wolnym startem. "To eksperyment, któremu rynek się przygląda"

Ekspert przeanalizował doktorat Wiecha. Dziennikarz odpowiada na zarzuty

Ekspert przeanalizował doktorat Wiecha. Dziennikarz odpowiada na zarzuty