Sławomir Cenckiewicz przekazał w serwisie X kolejne efekty podjętych przez jego pełnomocników: mec. Alicję Kurek i mec. Annę Szeląg środków prawnych mających na celu ochronę jego praw i dóbr.
Jak przekazał szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, w sprawie o ochronę dóbr osobistych Sąd Okręgowy w Warszawie wydał postanowienie w przedmiocie zabezpieczenia roszczenia o ochronę dóbr osobistych w związku z grudniowymi artykułami Wojciecha Czuchnowskiego.
"Wyborcza" musi usunąć z artykułów fragmenty naruszające jego prawa oraz ma zakaz publikacji tych informacji przez okres roku.
O jakie treści chodzi? Sąd wydał decyzję o nakazaniu pozwanemu Wyborcza sp. z o.o. w Warszawie zanonimizowania w sposób uniemożliwiający odczytanie, wszystkich fragmentów, w których zawarte są stwierdzenia lub sugestie autora, że powód zataił w ankiecie bezpieczeństwa osobowego informacje zdrowotne oraz że publicznie kłamie w tej sprawie oraz wszystkich fragmentów zawierających dane i informacje dotyczące lub odnoszące się do zdrowia powoda, odbytych konsultacji lekarskich, uzyskanych świadczeń opieki zdrowotnej, rodzaju dolegliwości objętych leczeniem, wystawionych reept, rodzaju i opisu wypisanych leków, znajdujących się w treści artykułu z grudnia 2025 roku.
Wojciech Czuchnowski i Roman Imielski (pierwszy zastępca redaktora naczelnego "Wyborczej") mają zakaz publikacji na X treści naruszających prawa Sławomira Cenckiewicza.

Co pisał Czuchnowski o lekach przepisanych Cenckiewiczowi?
Sprawa dotyczy tekstów z 15 grudnia 2025 roku. W artykułach pt. "Tajne leki szefa BBN. Co brał Cenckiewicz?" i "Leki szefa BBN. Wiemy, co w ankiecie bezpieczeństwa zataił Cenckiewicz" Wojciech Czuchnowski opisał okoliczności odebrania w połowie 2025 roku Sławomirowi Cenckiewiczowi poświadczenia bezpieczeństwa i dostępu do dokumentów niejawnych.
Według ustaleń dziennikarza Sławomir Cenckiewicz wiosną 2021 roku w ankiecie składanej służbom nie podał, że rok wcześniej przepisano mu leki psychiatryczne. W tekście przytoczono informacje z orzeczenia sądowego w tej sprawie podane pod koniec października br. w "Rzeczpospolitej", a także zamieszczono kilkuzdaniowe opisy tych lekarstw, bez podania ich nazw.
Wojciech Czuchnowski na podstawie materiałów od informatora, który zgłosił się do redakcji pod koniec października, podał kilkuzdaniowe opisy dwóch leków przepisanych w 2020 roku Cenckiewiczowi.

Cenckiewicz o krokach prawnych po tekstach Czuchnowskiego
Kilka dni temu szef BBN oinformował w serwisie X o zapowiadanych wcześniej krokach prawnych.
Historyk przypomniał, że chodziło też o działania i zaniechania funkcjonariusza publicznego ze Służby Kontrwywiadu Wojskowego w toku kontrolnego postępowania sprawdzającego, w następstwie którego odebrano mu poświadczenia bezpieczeństwa.

Sławomir Cenckiewicz opisał, że w lutym jego pełnomocnik mec. Alicja Kurek złożyła w tej sprawie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstw.
"W następstwie złożonych zawiadomień Prokuratura Regionalna w Warszawie wszczęła śledztwo, uznając zgodnie z treścią art. 303 k.p.k., że w niniejszej sprawie zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa" – czytamy we wpisie Cenckiewicza.
Cenckiewicz został o tym zawiadomiony 11 marca wobec tego, że został uznany za pokrzywdzonego, czyli stronę śledztwa. Dodał, że w związku z artykułami, a także wpisami w portalu X skierował do sądów prywatny akt oskarżenia o czyn z art. 212 § 2 kk (pomówienie), a także pozew o ochronę dóbr osobistych.

Przekazał, że mimo "ogromu bezprawia" i "ręcznego sterowania niewygodnymi śledztwami" przez kierownictwo prokuratury i Ministerstwa Sprawiedliwości z satysfakcją i uznaniem przyjął wszczęcie śledztwa, które poprzedziło jego przesłuchanie.
Sławomir Cenckiewicz podkreślił, że "podmiotem śledztwa jest zarówno publicysta "GW", jak i SKW!".












