Na początku sierpnia na przyjęciu we Florencji Zygmunt Solorz obchodził 70. urodziny. Przy tej okazji po raz pierwszy na jednej uroczystości z jubilatem i jego czwartą żoną Justyną Kulką spotkały się dzieci: Piotr Żak, Aleksandra Żak i Tobias Solorz wraz z rodzinami.
Relację i zdjęcia z imprezy zamieścił "Super Express". – Dzieci Zygmunta Solorza podczas kolacji siedziały z nim i z jego żoną przy jednym stole, rodzina wymieniała się serdecznościami i żartowała oraz robiła pamiątkowe zdjęcia. Wszyscy wyglądali na szczęśliwych. W kuluarach aż huczało, że rodzina zakończyła spór – napisano w tabloidzie.
Dzieci miliardera były zaskoczone, że takie fotografie pojawiły się w mediach. – Niezmiennie, żadne z sukcesorów nie komentuje w żaden sposób życia prywatnego i nie wyraża zgody na upublicznianie prywatnych zdjęć ani powielanie ich w mediach – przekazał ich pełnomocnik portalowi Wirtualnemedia.pl.

Przed urodzinami Zygmunta Solorza rozejm z dziećmi?
Z kolei "Puls Biznesu" podał, że kilka tygodni przed urodzinami Solorza we Florencji wynegocjowano wstępne porozumienie w sprawie dalszego funkcjonowania głównych holdingów rozwijanych przez dekady przez Zygmunta Solorza, a kontrolowanych właścicielsko przez dwie fundacje działające w Liechtensteinie.
Z informacji "PB" wynika, że Solorz zgodził się ograniczyć swoje uprawnienia kuratora w fundacjach w Liechtensteinie. Ma natomiast wrócić do rad nadzorczych głównych spółek jako ich honorowy członek. Obecnie trwają prace nad wprowadzaniem wstępnych porozumień w życie, co jest oczekiwane w najbliższych dniach – podał dziennik.
– Jest wstępne porozumienie sformułowane na piśmie. Żeby weszło w życie, zgodę muszą wyrazić rady fundacji. Obecnie jest to procedowane – powiedziało gazecie jedno ze źródeł. – Jest porozumienie, żeby budować wartość holdingu pod przewodnictwem Piotra Żaka. Rodzina chce się dogadać i teraz jest idealna okazja, by pogodzona odbudowała wartość majątku – dodał drugi rozmówca.

Cyfrowy Polsat nie komentuje
Co na to Cyfrowy Polsat? – Co do zasady nie komentujemy spekulacji i doniesień prasowych – stwierdził na czwartkowej telekonferencji Bartłomiej Drywa, członek zarządu firmy odpowiadający m.in. za relacje inwestorskie.
– Natomiast co ważniejsze: nie leży to w kompetencji spółki. Powoływanie członków rad nadzorczych to kompetencja walnego zgromadzenia – zaznaczył.
W Cyfrowym Polsacie akcje stanowiące 46,58 proc. kapitału i 58,28 proc. głosów na walnych ma cypryjska spółka Reddev Investments należąca do działającej w Liechtensteinie fundacji TiVi. To wokół kontroli nad TiVi i fundacją Solkomtel koncentrował się trwający od sierpnia 2024 roku konflikt Zygmunta Solorza z dziećmi dotyczący warunków sukcesji w jego imperium biznesowym.
Jak Solorz i dzieci walczyły w sądzie
Sprawa szybko trafiła do sądu w Liechtensteinie. Od maja zeszłego roku, po orzeczeniu pierwszej instancji w Liechtensteinie, szala zwycięstwa zaczęła przechylać się na stronę dzieci Zygmunta Solorza. W konsekwencji w lipcu miliarder został odwołany z funkcji szefa rad nadzorczych Cyfrowego Polsatu, Polkomtelu, Telewizji Polsat i Netii, a Mirosław Błaszczyk – ze stanowiska prezesa dwóch pierwszych z tych firm. Jesienią Solorz i jego żona Justyna Kulka zaliczyli serię dymisji z rad nadzorczych spółek zależnych Cyfrowego Polsatu, a także ZE PAK.

Kolejne roszady nastąpiły w drugiej połowie grudnia, po korzystnym dla dzieci biznesmena orzeczeniu drugiej instancji w procesie sądowym ws. sukcesji. Wówczas jego młodszy syn Piotr Żak został prezesem Cyfrowego Polsatu i ZE PAK, a Tobias Solorz i Aleksandra Żak, wraz z kilkoma innymi osobami, weszli do rad nadzorczych kluczowych firm obu holdingów.
Natomiast w połowie lipca Trybunał Konstytucyjny w Liechtensteinie podtrzymał orzeczenie drugiej instancji w sporze Zygmunta Solorza z dziećmi, co ostatecznie zakończyło tę sprawę.
Solorz i jego żona bez absolutoriów
W drugiej połowie czerwca na walnym zgromadzeniu Cyfrowego Polsatu nie udzielono absolutorium Zygmuntowi Solorzowi i jego żonie jako byłym członkom rady nadzorczej firmy oraz jej byłemu prezesowi Mirosławowi Błaszczykowi. Zdecydowano zgodnie z rekomendacją rady nadzorczej, która do swojego raportu dodała załącznik przygotowany przez jej komitet audytu.

Jak szczegółowo relacjonowaliśmy, w owym załączniku opisano, że od kwietnia do lipca 2025 roku w grupie Cyfrowy Polsat miało dojść do próby wrogiego przejęcia. Wskazano operacje o kryptonimach Overlord i Underlord, które miały doprowadzić do objęcia kontroli nad Telewizją Polsat i Polkomtelem przez podmiot zewnętrzny. Zaznaczono, że nie udało się to dzięki interwencji sygnalisty.
Na początku obrad walnego prawnicy Zygmunta Solorza i Justyny Kulki odczytali ich obszerne listy do akcjonariuszy odnoszące się do sprawozdania rady nadzorczej. Oboje podkreślili, że zarzut próby wrogiego przejęcia jest bezpodstawny. – Ani ja, ani moja żona nigdy nie zainicjowaliśmy ani nie próbowaliśmy dokonać żadnego wrogiego przejęcia kontroli nad spółkami zależnymi Cyfrowego Polsatu – zapewnił Solorz.
Kilka dni później Cyfrowy Polsat w oświadczeniu zapewnił, że w swoim rocznym sprawozdaniu finansowym prawidłowo przedstawił stan faktyczny i prawny dotyczący własności i kontroli nad samą spółką i w konsekwencji całą grupą kapitałową. Firma podkreśliła też, że "jest w posiadaniu dowodów potwierdzających podjęcie działań w celu pozbawienia Cyfrowego Polsatu S.A. kontroli korporacyjnej nad jej kluczowymi aktywami: Polkomtel sp. z o.o., Telewizją Polsat sp. z o.o. i Netia S.A". Dodano, że "wszystkie dowody dotyczące tych działań zostały uzyskane przez Spółkę w sposób legalny".

Zygmunt Solorz i Justyna Kulka nie uzyskali też absolutoriów jako członkowie rady nadzorczej firmy energetycznej ZE PAK (kontrolowanej przez fundację Solkomtel, którą założył miliarder), Polkomtelu i Netii, zaś Solorz nie otrzymał absolutorium również od należącej do Telewizji Polsat spółki 4fun.
źródło części tekstu: PAP













