Podczas strajku w Glasgow dziennikarze skandowali "Stop cięciom!". Owacje na cześć protestujących wznosili przechodnie i pasażerowie przejeżdżający przez miasto.
STV ogłosiła we wrześniu, że planuje zwolnić 60 pracowników, w tym dziennikarzy. Programy informacyjne STV Central i STV North mają zostać połączone. Oznacza to zamknięcie odrębnego serwisu informacyjnego dla północnej Szkocji. Informację o strajku podają brytyjskie media, w tym Press Gazette.

STV Central jest nadawany w Glasgow, a STV North w Aberdeen. I właśnie ten drugi ma zostać zlikwidowany. STV przekazało, że zmiany dotyczą 28 stanowisk w redakcjach. Większość z pracowników czekają zwolnienia lub przesunięcia do innych działów.
Do strajku w siedzibie w Glasgow przyłączyło się około 60 osób, w tym pracownicy z Dundee. W strajku w Aberdeen uczestniczyło od 15 do 20 osób, w tym pracownicy z Edynburga.
– Mam wrażenie, że walczymy z własną firmą, nie tylko o miejsca pracy, ale także o widzów. Uważam, że [STV] mogłoby i powinno szukać alternatywnych sposobów na oszczędzanie i dbanie o przyszłość wiadomości – powiedział w rozmowie z Press Gazette Chris Harvey, prezenter i reporter stacji STV North, obecny na pikiecie w Aberdeen.
Dodał, że zwolnienia to koniec kariery dla wielu dziennikarzy po 30 czy 40 latach "służby publicznej".

STV jest regionalnym oddziałem brytyjskiej sieci ITV, produkującej lokalne wiadomości i programy. Harvey twierdzi, że zwolnienia w Szkocji mogą być kontynuowane w innych oddziałach ITV.
– Istnieje również głęboka obawa, że jeśli do tego dojdzie, będzie to zaledwie początek kryzysu dla nadawców publicznych w całej sieci ITV – że programy zostaną połączone… będą mogły być nagrywane z wyprzedzeniem lub całkowicie usunięte pod parasolem "zrównoważonego rozwoju" – dodaje.
Szefowa Krajowego Związku Dziennikarzy (NUJ) Laura Davidson powiedziała, że proponowane cięcia oznaczają nie tylko utratę pracy przez dziennikarzy nadawcy, ale będą miały negatywny wpływ na jakość dziennikarstwa.

– Będzie to naprawdę widoczne w postaci zmniejszenia liczby lokalnych wiadomości i stworzenia bardziej ogólnego programu z mniejszą liczbą pracowników do jego produkcji – przekazała Laura Davidson, którą cytuje Yahoo! Finance.













