Dziennikarz Republiki starł się z posłem KO. "Jest pan ohydny", "proszę mnie nie bić"

Dziennikarz Telewizji Republika próbował uzyskać odpowiedź od wicemarszałek Sejmu Moniki Wielichowskiej z Koalicji Obywatelskiej ws. tzw. afery pedofilskiej. Po jednym z natarczywych pytań zdecydowanie zareagował poseł KO.

Rafał Badowski
Rafał Badowski
Udostępnij artykuł:
Dziennikarz Republiki starł się z posłem KO. "Jest pan ohydny", "proszę mnie nie bić"
Dziennikarz Republiki starł się z posłem KO.

Media prawicowe rozpisują się o tzw. aferze pedofilskiej w Kłodzku, w której brała udział Kamila L., była działaczka lokalnej Platformy Obywatelskiej. Przywoływane są jej wspólne zdjęcia z wicemarszałek Sejmu Moniką Wielichowską z KO.

I o to próbował dopytywać Wielichowską dziennikarz Republiki Janusz Życzkowski właściwie w biegu. Wicemarszałek Sejmu szła z posłem KO Piotrem Borysem.

– 18 lat, takie było oczekiwanie prokuratury. Ta osoba została skazana na 6,5 roku. Jak pani marszałek to skomentuje? – pytał Życzkowski. Wielichowska go ignorowała i szła dalej. W jej obronie stanął poseł z jej ugrupowania.

– Tam są dzieci, które trzeba chronić. Rozumie pan? – odpowiadał parlamentarzysta.

– My nie mówimy o dzieciach. Ja jestem w kontakcie z rodziną i rodzina chce wyjaśnienia tej sprawy, chce nagłośnienia tej sprawy – mówił dalej Życzkowski.

Pani marszałek, proszę powiedzieć, dlaczego milczy pani w tej sprawie? Czy może pani stanąć przed kamerami i odpowiadać na te wszystkie pytania? – nie odpuszczał reporter.

Dalej pojawiły się ze strony Życzkowskiego pytania o to, czy Wielichowska "podarowała psa" Kamili L. Wówczas zdecydowanie zareagował Piotr Borys.

– Jest pan ohydny – mówił do reportera Republiki.

– Ja nie jestem ohydny. Proszę mnie nie bić. Stosuje pan przemoc fizyczną, uderzył mnie pan. Proszę tego nie robić – mówił Janusz Życzkowski, gdy Borys zdecydowanie stanął przed nim, próbując nie dopuścić przedstawiciela Republiki do Wielichowskiej.

– Zachowuje się pan w sposób niedopuszczalny. Pani marszałek, mamy do pani wiele pytań. 2023 rok, dlaczego milczeliście? Dlaczego nic pani z tym nie zrobiła? – pytał jeszcze dziennikarz, ale Monika Wielichowska wsiadła do samochodu i odjechała.

Wielichowska: nie utrzymywałam kontaktów z Kamilą L.

Przypomnijmy, że Monika Wielichowska wydała na początku kwietnia oświadczenie, w którym odcięła się od Kamili L., oświadczając, że nie utrzymywała z nią prywatnych kontaktów. Stwierdziła, że nigdy nie była jej współpracownicą ani asystentką.

Prawo i Sprawiedliwość zapowiedziało po tym oświadczeniu wniosek o odwołanie Wielichowskiej ze stanowiska. Posłowie PiS powoływali się na wspólne zdjęcia Kamili L. i Moniki Wielichowskiej z przeszłości.

– Widzimy mnóstwo zdjęć z różnych prywatnych wydarzeń, okoliczności, gdzie panie, ewidentnie widać, ze sobą współpracują, także nawet z różnych zewnętrznych protestów czy spotkań, gdzie są filmy jak stoją ramię w ramię, a później czytamy oświadczenie, z którego ma rzekomo wynikać brak jakichkolwiek prywatnych kontaktów, to rzeczywiście jest to absolutnie kuriozalne wyjaśnienie – mówił poseł PiS Michał Woś.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Sztuczna inteligencja zrobi zakupy za nas? To już się dzieje

Sztuczna inteligencja zrobi zakupy za nas? To już się dzieje

Dziennikarka "Newsweeka" ruszyła z serią kryminalną na YouTube. Jest tłumaczona na język migowy

Dziennikarka "Newsweeka" ruszyła z serią kryminalną na YouTube. Jest tłumaczona na język migowy

Właściciel znanych kanałów zmienia nazwę. Streaming priorytetem

Właściciel znanych kanałów zmienia nazwę. Streaming priorytetem

Wiele serwisów streamingowych może podrożeć. Wszystko przez kodek

Wiele serwisów streamingowych może podrożeć. Wszystko przez kodek

Nadawca publiczny ogranicza liczbę emisji FM na rzecz DAB+ i streamingu

Nadawca publiczny ogranicza liczbę emisji FM na rzecz DAB+ i streamingu

Kolejna wersja kanału Arte. Pojawi się m.in. w naziemnej telewizji cyfrowej

Kolejna wersja kanału Arte. Pojawi się m.in. w naziemnej telewizji cyfrowej