Encyklopedia "Mamo, to ja"

Na rynku pojawiło się najnowsze wydanie Encyklopedii miesięcznika "Mamo, to ja"

Redakcja Wirtualne Media
Redakcja Wirtualne Media
Udostępnij artykuł:

Na rynku pojawiło się najnowsze wydanie Encyklopedii miesięcznika "Mamo, to ja" - ZDROWA CIĄŻA Jest to drugie wydanie Encyklopedii w nowym, wygodnym formacie i zmienionej makiecie. Poradnik przygotowany został przy współpracy lekarzy specjalistów i ma służyć przyszłym mamom, szukającym porady i odpowiedzi na wszystkie nurtujące je pytania dotyczące ciąży oraz porodu. Dodatkowo otrzymują w prezencie skarpetki dla oczekiwanego malucha.

Nakład wydania ZDROWA CIĄŻA wynosi 80 000 egz., objętość 92 strony, cena 5,9 zł, w sprzedaży przez 3 miesiące, wydawnictwo Edipresse Polska.

Encyklopedia "Mamo, to ja" ukazuje się od 1998 roku co kwartał (średnia sprzedaż 55 tys. egz.). Każdy numer poświęcony jest w całości wybranemu tematowi. Celem encyklopedii jest dostarczenie rodzicom kompendium wiedzy na dany temat i poszerzenie wiadomości zawartych w miesięczniku "Mamo, to ja". Jak uważa Agnieszka Około-Kułak, dyrektor grupy "Mamo, to ja" i "Twoje Dziecko", - sukces Encyklopedii wynika z doskonałego doboru ciekawych zagadnień oraz ze współpracy z najlepszymi specjalistami.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Wyjątek na trudnym rynku. Ten magazyn zwiększa sprzedaż drukowaną i cyfrową

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Rusza "Wojna zastępcza". O czym jest nowy serial TVP1?

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Gigantyczna kara KRRiT za patostreaming na YouTube. Za brak ochrony dzieci

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Krzysztof Ibisz: prowadzący musi mieć w sobie magnetyzm

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Nie żyje aktorka z "Na Wspólnej". Tragiczny finał poszukiwań

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń

Platformy społecznościowe usuwają tylko niewielką część dezinformacji. Mimo licznych zgłoszeń