W jubileuszowej 70. edycji Konkursu Piosenki Eurowizji, który we wtorek 12 maja rozpocznie się w Wiedniu, zaprezentują się artyści z 35 państw, choć wciąż najgłośniej mówi się o tych, którzy w grudniu zrezygnowali z udziału w Eurowizji.
Holandia, Irlandia, Hiszpania, Słowenia i Islandia to kraje, które w proteście przeciwko dalszemu udziałowi Izraela i jego działaniom w Strefie Gazy wycofały swój start. Dla Hiszpanii, która wchodzi w skład tzw. Wielkiej piątki, czyli największych donatorów imprezy, to pierwsza rezygnacja w 65-letniej historii udziałów tego kraju w Eurowizji.
Hiszpański nadawca publiczny RTVE, podobnie jak jego odpowiednicy w Irlandii i na Słowenii, rozszerzył bojkot także na transmisję Eurowizji, rezygnując z pokazywania imprezy. RTV Slovenija zapowiedziała, że w trakcie trwania konkursu (12–16 maja) wyemituje cykl filmów dokumentalnych i fabularnych pod tytułem "Voices of Palestine".

Nie jadą na Eurowizję, ale pokażą transmisję
Muzyczne widowisko z Wiednia – mimo braku własnego reprezentanta – pokażą za to publiczni nadawcy na Islandii i w Holandii, gdzie Eurowizja cieszy się ogromną popularnością.
Organizatorzy szykują się na frekwencyjny rekord. W połowie stycznia EBU ogłosiło, że bilety na Eurowizję zostały wyprzedane (pula obejmowała 95 tys. biletów na 9 pokazów), a mogąca pomieścić nieco ponad 10 tys. widzów hala przyjmie fanów konkursu z kilkudziesięciu krajów. Najwięcej, poza gospodarzami, przyjedzie do Wiednia z Niemiec, Wielkiej Brytanii, Szwajcarii czy USA.
Wiedeń pod specjalnym nadzorem
W stolicy Austrii, w dniach konkursu zjawią się jednak nie tylko jego zwolennicy, ale i przeciwnicy udziału Izraela w muzycznym konkursie o pokojowym przesłaniu. Dzień przed finałem, 15 maja, zaplanowano "Song Protest". To data szczególna wśród Palestyńczyków znana jako Dzień Nakby (katastrofy), upamiętniający utratę ziem w 1948 roku na rzecz Izraela.

Szczególnie gorąco ma być w dniu finału, kiedy w protestacyjnym przemarszu, którego trasa przebiegać będzie nieopodal Stadthalle, na ulicę wyjść ma ok. 3 tys. przeciwników udziału Izraela. Jak podaje Reuters, austriackie służby są postawione w stan wysokiej gotowości, spodziewając się blokad i zakłóceń imprezy, zwłaszcza w dniu finału. Gospodarze imprezy wdrożyli specjalne środki bezpieczeństwa.
W promieniu 1,5 km od obiektu obowiązuje zakaz latania dronów, we wspomnianej hali zainstalowano wykrywacze metalu, a bezpieczeństwa artystów i publiczności pilnuje ponad 500 ochroniarzy. Austriackich policjantów wspierać będzie nawet FBI, podaje Reuters. Specjalna grupa zadaniowa w Nowym Jorku, zwalczająca zagrożenia cybernetyczne, ma być dla austriackich służb dostępna całą dobę.
Polska zapowiada spektakularny występ
Reprezentująca Polskę Alicja Szemplińska wystąpi podczas pierwszego półfinału, we wtorek 12 maja. Zaprezentuje się na scenie Stadthalle jako 14. z 15 rywalizujących o miejsce w finale uczestników, w gronie których są reprezentanci m.in. Mołdawii, Szwecji, Chorwacji, Grecji czy Izraela.

24-letnia wokalistka z Polski zapowiada spektakularny występ, którego sercem będzie monumentalny podest. To właśnie na nim rozegra się większość choreografii, kluczowe momenty wizualne oraz wybrzmi głos artystki.
– Będzie moje wejście na podest podczas śpiewania tyłem. No i będzie wielkie, dramatyczne zakończenie – mówiła w rozmowie z dziennikarzem TVP Alicja Szemplińska. Występ Polki, jak czytamy na stronie TVP, ma łączyć "widowiskowość z dużym ryzykiem scenicznym".
Eurowizja 2026: kiedy i gdzie oglądać?
Drugi półfinał Eurowizji odbędzie się w czwartek 14 maja, a finał zobaczymy w sobotę 16 maja. Transmisje z półfinałów oraz finału będzie można oglądać na antenie TVP1 oraz online w TVP VOD. Wszystkie koncerty rozpoczynają się o godzinie 21:00 czasu polskiego.












