Tyle Meta zarabia na scamie w Polsce? Brzoska pyta o obowiązkową weryfikację

Z analizy fundacji Instrat wynika, że Meta Platforms w ciągu roku mogła zarobić w naszym kraju ok. 760 mln zł z wyświetlania oszukańczych reklam, co stanowi aż 37 proc. przychodów jej polskiej spółki zależnej w 2025 roku. – Dlaczego 41 proc. oszukańczych reklam nie zostawia śladu w Bibliotece Reklam? Kiedy wprowadzicie obowiązkową weryfikację tożsamości wszystkich reklamodawców w Polsce, a nie tylko finansowych? – pyta Rafał Brzoska, od dawna walczący z fałszywymi reklamami na Facebooku wykorzystującymi jego wizerunek.

Tomasz Wojtas
Tomasz Wojtas
Udostępnij artykuł:
Tyle Meta zarabia na scamie w Polsce? Brzoska pyta o obowiązkową weryfikację
Rafał Brzoska na tle logotypów Facebooka i Mety

Fundacja Instrat przy analizie danych dotyczących emisji w Polsce reklam w serwisach Meta Platforms (głównie na Facebooku i Instagramie) nie mogła oprzeć się głównie na informacjach z udostępnianej przez firmę Biblioteki Reklam. Przepustowość pobierania danych jest tam bowiem ograniczona do 50 tys. rekordów dziennie.

– Reklam szybciej przybywa niż Meta pozwala pobierać na ich temat dane. Oznacza to, że nim udałoby nam się pobrać dane z całego roku, przestawałyby one stopniowo być dostępne w Bibliotece, która udostępnia dane jedynie z poprzedzającego roku – zaznaczono w raporcie podsumowującym badanie.

W tej sytuacji fundacja zastosowała metody polegające na próbkowaniu. – Wybraliśmy pojedyncze dni z każdego z miesięcy należących do badanego zakresu i staraliśmy się pobrać komplet danych dla tych pojedynczych dni. I to jednak okazało się utrudnione. Z powodów, których nie jesteśmy w stanie ustalić, Biblioteka Reklam po pobraniu przeszło setki tysięcy rekordów dla niektórych dni przestawała działać i komunikowała "nieznany błąd" – opisała.

Jak oszacowano, ile Meta zarabia na oszukańczych reklamach

W trakcie analizy fundacji udało się pobrać w całości dane jedynie z trzech dni – po jednym z października i grudnia 2025 oraz stycznia 2026 roku. Łącznie w zbiorze ujęto 392,6 tys. reklam z wybranego dnia w październiku, 3554 tys. w grudniu i 390,9 tys. w styczniu.

Aby ustalić, które z reklam ujętych mają charakter oszustwa, sprawdzono, czy zostały one usunięte przez Metę. – Przyjęliśmy założenie, że moderatorzy i oprogramowanie Mety jest skuteczne w wykrywaniu, które reklamy naruszają prawo bądź standardy platformy i jest to najlepszy dostępny klucz klasyfikacji reklam. Za pomocą informacji na temat tego, czy reklama została usunięta przez Metę, oznaczyliśmy w zbiorze reklamy jako oszukańcze – opisano.

W przypadku usuniętych reklam Meta nie podaje liczby ani kosztu wyświetleń. – Z tego powodu do szacowania liczby wyświetleń posłużyliśmy się informacją o zasięgu ("eu_total_reach"), którą pomnożyliśmy przez założony wskaźnik częstości. Z uwagi na to, że pośrednim celem analizy było wyznaczenie dziennych wartości wyświetleń, obliczyliśmy dla każdej z reklam średnią liczbę wyświetleń dziennie. Uzyskaliśmy tę wartość poprzez podzielenie liczby wyświetleń każdej reklamy przez liczbę dni emisji – wyjaśniono w raporcie.

Natomiast do oszacowania kosztów posłużono się średnim wskaźnikiem CPM dla wszystkich reklam emitowanych na platformach Mety w Polsce. Wynosił on wtedy 5,55 dolara, czyli 20,65 zł.

W konsekwencji przychody z oszukańczych reklam w analizowanych dniach oszacowano na: 2,83 mln zł w październiku, 1,57 mln w grudniu i 1,83 mln w styczniu. Obliczono, że średnio każdego dnia na platformach Mety pojawia się ok. 100 mln emisji takich reklam (to 10,85 proc. wszystkich wyświetleń reklam w Polsce), co przekłada się na ok. 2,08 mln zł po stronie reklamodawców.

Fałszywe reklamy a zarobki polskiej spółki Mety

Na tej podstawie fundacja oszacowała, że w ciągu roku Meta Platforms z emisji oszukańczych reklam w Polsce osiąga ok. 760 mln zł przychodów.

Zestawiono to z wynikami finansowymi polskiej spółki zależnej koncernu. Jak szczegółowo opisywaliśmy, w 2025 roku firma Facebook Poland wypracowała 2,03 mld zł przychodów sprzedażowych brutto (głównie z reklam), o 11,8 proc. więcej niż przed rokiem. Na poziomie operacyjnym zysk spółki zwiększył się z 53,57 do 56,73 mln zł, a w ujęciu netto – z 42,48 do 44,52 mln. To rekordowe wyniki w jej historii.

– Nasze ostrożne szacunki potwierdzają, że udział scamów w sumie reklam emitowanych na platformach Mety w Polsce jest bardzo wysoki. Wcześniejsze szacunki samej firmy ujawnione przez Reuters mówiły o zaledwie 10 proc. udziału oszukańczych reklam w sumie globalnych przychodów platformy. Mimo że Meta skutecznie ogranicza dostęp do danych na temat tych reklam, nasza analiza sugeruje, że ten udział w Polsce może być nawet trzykrotnie większy – skomentował w komunikacie Jarosław Kopeć, współautor raportu, kierujący w Fundacji Instrat programem Gospodarka Cyfrowa.

Brzoska: jesteśmy poligonem bezkarności

Do wyników analizy Fundacji Instrat odniósł się na profilach społecznościowych Rafał Brzoska, który w ostatnich tygodniach jeszcze intensywniej niż wcześniej alarmuje o skali fałszywych reklam na Facebooku i Instagramie oraz niewystarczających działaniach Meta Platforms w tej sprawie.

Szef InPostu zwrócił uwagę, że według tej analizy na platformach Mety 41 proc. oszukańczych reklam – a w szerszym wariancie blisko 70 proc. w ogóle nie widać w Bibliotece Reklam.

– Dla porównania: w listopadzie 2025 r. Reuters ujawnił wewnętrzne dokumenty Mety, w których sam koncern szacował, że reklamy oszukańcze i dotyczące zakazanych towarów to ok. 10 proc. jego globalnych przychodów (ok. 16 mld USD rocznie) – przypomniał. – W Polsce, według niezależnej analizy Instratu, prawie 4 razy więcej‼️ Nie jesteśmy wyjątkiem. Jesteśmy poligonem bezkarności – podkreślił Brzoska.

Jego zdaniem kontrola przez Metę wyświetlanych reklam "jest fikcją". – Biblioteka Reklam, która według art. 39 DSA ma być niezawodnym narzędziem przejrzystości, w praktyce ukrywa problem: limit 50 tys. rekordów dziennie, tajemnicze "nieznane błędy" przerywające pobieranie, do tego nawet 24-godzinne opóźnienie, w którym oszuści podmieniają treść reklamy na neutralną. Scam z moją twarzą figuruje w Bibliotece jako reklama dżinsów‼️ DSA obowiązuje w całej UE, w tym w Polsce (brakuje przepisów wykonawczych, ale prawo unijne działa), a nadzór nad Metą sprawuje Komisja Europejska – opisał biznesmen.

Pytania polskich dyrektorów w Meta Platforms

Rafał Brzoska kolejny raz zwrócił się do czwórki Polaków z kierownictwa Meta Platforms w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej. – Kwestionujecie te liczby? Opublikujcie własne dane o przychodach z oszukańczych reklam w Polsce – zaapelował.

Dlaczego 41 proc. oszukańczych reklam nie zostawia śladu w Bibliotece Reklam? Kiedy obowiązkowa weryfikacja tożsamości wszystkich reklamodawców w Polsce, a nie tylko finansowych? – spytał Rafał Brzoska.

Pod koniec sierpnia Brzoska informował, po jego piśmie do Urzędu Ochrony Danych Osobowych w sprawie fałszywych reklam wykorzystujących jego wizerunek prezes UODO wszczął postępowanie administracyjne oraz zwrócił się do irlandzkiej Data Protection Commission (DPC), która jest organem właściwym dla europejskiej centrali Mety, o projekt decyzji w sprawie postępowania prowadzonego od lipca 2024 roku.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Facebook powinien zmaleć z powodu oszustw reklamowych? Wiceminister apeluje o pełne dane

Facebook powinien zmaleć z powodu oszustw reklamowych? Wiceminister apeluje o pełne dane

Nowy gospodarz "Dzień Dobry TVN". W stacji jest od dwóch dekad

Nowy gospodarz "Dzień Dobry TVN". W stacji jest od dwóch dekad

Publicyści Republiki i Zondacrypto. Wyjazd ws. sponsoringu PZPN, "fundusz wsparcia dla dziennikarzy"

Publicyści Republiki i Zondacrypto. Wyjazd ws. sponsoringu PZPN, "fundusz wsparcia dla dziennikarzy"

AI stworzyła instrukcję dla swojej osobowości. Twierdzi, że nie podlega ludziom

AI stworzyła instrukcję dla swojej osobowości. Twierdzi, że nie podlega ludziom

To dlatego Trump nie chce ograniczać AI? Zuckerberg, Musk i Huang przeciw nowemu regulatorowi

To dlatego Trump nie chce ograniczać AI? Zuckerberg, Musk i Huang przeciw nowemu regulatorowi

A jednak. Puma usunęła kolekcję Joanny Wietrzyk. Przeprosiny za incydent

A jednak. Puma usunęła kolekcję Joanny Wietrzyk. Przeprosiny za incydent