„Gazeta Polska Codziennie” zawiadamia prokuraturę o groźbach wobec Kasi Tusk

Dziennikarze „Gazety Polskiej Codziennie” Samuel Pereira i Jacek Liziniewicz złożyli w środę zawiadomienie do prokuratury o groźbach kierowanych do Kasi Tusk, które na wtorkowej konferencji prasowej ujawnił Donald Tusk.

tw
tw
Udostępnij artykuł:
„Gazeta Polska Codziennie” zawiadamia prokuraturę o groźbach wobec Kasi Tusk

Pereira i Liziniewicz sprawdzili najpierw, że SMS-owe groźby pozbawienia życia otrzymane przez Kasię Tusk, które we wtorek zacytował Donald Tusk, nie zostały zgłoszone ani do gdańskiej, ani warszawskiej prokuratury.

- Jeśli cytowane SMS-y są prawdziwe mamy do czynienia z grożeniem śmiercią zarówno Katarzynie Tusk, jak i jej rodzinie, w tym premierowi Rzeczpospolitej. Dlaczego nie zostały więc powiadomione o tej sprawie ani prokuratura, ani policja? Kancelaria premiera pytana w tej sprawie napisała nam tylko ogólnikowo, że „w takich sprawach zawiadamiany jest BOR i on koordynuje wszystkie działania” - napisali dziennikarze „Gazety Polskiej Codziennie”.

Rzecznik MSW Paweł Majcher sprecyzował na Twitterze, że resort nie może potwierdzić, czy groźbami zajmuje się BOR, ponieważ jest to informacja niejawna. - Prawnikiem nie jestem, ale fakt wniesienia zawiadomienia nie jest informacją tajną. Przypominam sprawę SMS-ów od syna kompozytora - skomentował to Pereira.

W tej sytuacji dziennikarze „GPC” sami wysłali do gdańskiej prokuratury zawiadomienie o groźbach otrzymanych przez Kasię Tusk. Wnioskują w nim o wszczęcie w tej sprawie postępowania karnego.

- Ponieważ Donald Tusk, podległy mu minister Bartosz Sienkiewicz (w końcu odpowiedzialny za bezpieczeństwo w całym kraju), czy jakikolwiek urzędnik z Kancelarii Premiera ze zwykłej troski o swojego szefa, nie uznali za właściwe powiadomić odpowiednich organów o przestępstwie (a chyba jest taki obowiązek!), reporterzy „Gazety Polskiej Codziennie” Samuel Pereira i Jacek Liziniewicz wyręczyli szefa rządu - uzasadnili w serwisie Niezalezna.pl.

grafika

Złożenie tego zawiadomienia skrytykował publicysta „Rzeczpospolitej” Michał Szułdrzyński. - Jakieś mam takie wrażenie, że dziennikarze są od pisania tekstów, a nie zawiadomień do prokuratury... Jak dziennikarz wie o przestępstwie, pisze tekst. Prokuratura wtedy powinna wszcząć postępowanie. Pisanie doniesień to dziwny zwyczaj... - stwierdził na Twitterze. - Pełna zgoda :) Chyba, ze ktoś jest na froncie - poparła go Renata Grochal z „Gazety Wyborczej”.

- Rzecznik MSW i redaktor „Rz” zaniepokojeni, że obywatel zawiadamia prokuraturę, gdy premier publicznie mówi, że grożą mu zabójstwem - skwitował to Samuel Pereira. - Wiesz, po prostu nie pamiętam, by jakiś dziennikarz np. śledczy pisał zawiadomienie z materiałów nad którymi pracuje. Możesz mi przypomnieć jakiś przykład dziennikarza, który napisał doniesienie o sprawie, którą opisywał przed publikacją? - odpowiedział mu Szułdrzyński.

W lutym br. średnia sprzedaż ogółem „Gazety Polskiej Codziennie” wynosiła 21 147 egz. (według ZKDP - zobacz dane wszystkich dzienników ogólnopolskich).

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Kandydatka KO broni swojej rzeczniczki. Pytania o pracę w koncernie tytoniowym

Kandydatka KO broni swojej rzeczniczki. Pytania o pracę w koncernie tytoniowym

Nowa filozofia Canal+ Polska. "Nie dla każdego. Dla mnie"

Nowa filozofia Canal+ Polska. "Nie dla każdego. Dla mnie"

Volkswagen chce wygasić markę Seat. Ma zniknąć do końca 2029 roku

Volkswagen chce wygasić markę Seat. Ma zniknąć do końca 2029 roku

Nowy kanał wydawcy Gońca. Współtwórcą Mateusz Lachowski

Nowy kanał wydawcy Gońca. Współtwórcą Mateusz Lachowski

Czas dostawy jako przewaga konkurencyjna – jak wysyłać szybciej?
Materiał reklamowy

Czas dostawy jako przewaga konkurencyjna – jak wysyłać szybciej?

Nie żyje Michał Turek. Pracował w Radiu Gdańsk, "Dzienniku Bałtyckim" i "GW"

Nie żyje Michał Turek. Pracował w Radiu Gdańsk, "Dzienniku Bałtyckim" i "GW"