Jimmy Kimmel znów na antenie. Donald Trump chce "przetestować ABC"

Prezydent USA Donald Trump skrytykował przywrócenie programu komika Jimmy'ego Kimmela na antenę ABC i wspomniał o ewentualnych krokach odwetowych, wymierzonych w stację. Kimmel zapewnił, że w ostatnim odcinku przed zawieszeniem nie zamierzał żartować z zabójstwa Charliego Kirka ani wskazywać odpowiedzialnych za tę zbrodnię.

Tomasz Wojtas
Tomasz Wojtas
Udostępnij artykuł:
Jimmy Kimmel znów na antenie. Donald Trump chce "przetestować ABC"
Donald Trump i Jimmy Kimmel, fot. kadry z youtube'a

Amerykański przywódca w komentarzu opublikowanym w serwisie Truth Social oskarżył stację ABC o "rozpowszechnianie w 99 proc. bzdur pozytywnych dla Demokratów", a Jimmy'ego Kimmela – o to, że jest "kolejnym ramieniem Krajowego Komitetu Partii Demokratycznej".

"Myślę, że przetestujemy ABC w tej sprawie. Zobaczymy, jak nam pójdzie. Ostatnim razem, gdy ich pozwałem, zapłacili mi 16 mln dolarów" – napisał Donald Trump.

Disney, spółka macierzysta sieci ABC, która emituje program "Jimmy Kimmel Live!", zawiesiła jego produkcję 17 września – dwa dni po odcinku, który ściągnął na komika i stację gniew prawej strony sceny politycznej. Kimmel powiedział podczas tego programu, że zwolennicy Trumpa desperacko starają się przedstawić mężczyznę oskarżonego o zabójstwo prawicowego aktywisty Charliego Kirka "jako kogoś innego niż jeden z nich". Oskarżył ich też o próbę "zdobycia punktów politycznych" poprzez wykorzystanie tej zbrodni do własnych celów.

Jimmy Kimmel kpi z Trumpa i Disneya

Sam Kimmel zapewnił, że jego zamiarem nie było bagatelizowanie morderstwa młodego człowieka. – Nie uważam, żeby było w tym coś zabawnego – powiedział.

– Nie było też moim zamiarem obwinianie jakiejkolwiek konkretnej grupy za działania osoby, która najwyraźniej była głęboko zaburzona psychicznie. Było to wręcz przeciwieństwem tego, co chciałem powiedzieć – zapewnił.

Podziękował osobom, które go wsparły – łącznie ze stającymi w obronie jego prawa do wolności wypowiedzi mimo braku osobistej sympatii wobec komika. Kimmel wymienił w tym kontekście teksańskiego senatora Teda Cruza.

– Potrzeba odwagi, aby sprzeciwić się administracji (Trumpa) – podkreślił gospodarz programu telewizyjnego. - Zrobili to i zasługują za to na uznanie – dodał, odnosząc się do osób, od których uzyskał wsparcie.

Zażartował przy tym z amerykańskiego prezydenta. – Starał się jak mógł, żeby mnie usunąć, a zamiast tego zmusił miliony ludzi do oglądania tego programu – powiedział Kimmel.

Komik skrytykował też dwie stacje współpracujące z ABC, Sinclair i Nexstar, które postanowiły nie przywracać jego programu. – To niezgodne z prawem. To nieamerykańskie. To antyamerykańskie – ocenił.

Kimmel żartował również z Disneya. Twierdząc, że to oświadczenie firmy, zaczął czytać rzekomą prośbę firmy do użytkowników o wycofanie się z anulowania subskrypcji jej platform subskrypcyjnych.

Na poważnie dodał, że jest jedynie malutkim elementem tego koncernu i podziękował za przywrócenie go na wizję. Skrytykował natomiast Donalda Trumpa za ostre wypowiedzi o Disneyu i jego pracownikach.

Źródło: PAP

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Policjanci walczący z cyberprzestępczością ruszyli z podcastem

Policjanci walczący z cyberprzestępczością ruszyli z podcastem

Nowy prowadzący poranny program w Trójce

Nowy prowadzący poranny program w Trójce

"Z mObywatelem łatwiej". Rząd promuje cyfrowe legitymacje szkolne

"Z mObywatelem łatwiej". Rząd promuje cyfrowe legitymacje szkolne

Awaria BLIK-a. Dotyczy niektórych użytkowników

Awaria BLIK-a. Dotyczy niektórych użytkowników

O decyzjach klientów galerii handlowych i wykorzystaniu reklamy
Materiał reklamowy

O decyzjach klientów galerii handlowych i wykorzystaniu reklamy

W Republice Kłeczek z Sasinem morsują i siedzą w saunie. "Tydzień przygotowywał się do odcinka"

W Republice Kłeczek z Sasinem morsują i siedzą w saunie. "Tydzień przygotowywał się do odcinka"